#ZhuRQ

Mieszkam w Krakowie. U nas na rynku od zawsze występują różni artyści - a to wszelkiej maści przebierańcy, a to grajkowie, mimowie, tancerze... Kiedyś był nawet fakir. Widziałem już chyba wszystko. Wczoraj jednak idąc przez rynek zauważyłem coś zupełnie nowego - poetę. Elegancko ubrany stał koło kościoła i z werwą głośno coś deklamował, bogato przy tym gestykulując. Przystanąłem obok aby posłuchać, wzrokiem szukając gdzie ma kubeczek na monety.

Okazało się, że to nie poeta a koleś rozmawiający przez zestaw słuchawkowy.
Bellezza Odpowiedz

Założyłam specjalnie konto, żeby Ci powiedzieć, że zdecydowanie poprawiłeś mi umiarkowanie udaną niedzielę :)

Dogo

nie kłamkol, konto istnieje od 24 lipca :d

bazienka

nie wiesz, ile to bylo w poczekalni

Laquearia

Bazienka ale komentarz jest od 6 godzin ;) zresztą te stare wyznania chyba nie wchodzą do poczekalni

ZapachZimy Odpowiedz

Jaskier 21-szego wieku.

kontosanonimos Odpowiedz

Hahaha dzięki za poprawieniu humoru

Ata11 Odpowiedz

Też specjalnie założyłam konto. Dzięki. Poprawiłeś mi dzień.

Dodaj anonimowe wyznanie