#ZefZh
I po pięciu latach intensywnej znajomości Krzysiu padł na jedno kolano i się oświadczył. Szalałam ze szczęścia, bo kochałam go najmocniej na świecie i nie mogłam doczekać się kiedy w końcu zapyta, czy uczynię mu ten zaszczyt i zostanę jego żoną.
Kiedy ja powiedziałam tak i popłakałam się ze szczęścia, on krzyknął "Tomek, wyłaź, uwierzyła! Nagrałeś?". Na początku nie wiedziałam o co chodzi. Potem to już docierały do mnie tylko słowa "najlepszy żart ever", "ekstra nagranie, trzeba pokazać znajomym", "mistrz ciętej riposty pokonany". A po chwili "Kochanie, no co ty? Chyba się nie gniewasz?", "jesteś zła, bo zazdrościsz, ty byś nie wymyśliła takiej śmiesznej wkręty hahahahahahaha".
No nie. Nie wymyśliłabym. Hahahahahaha, teraz śmieję się ze swojej głupoty, bo to tak żałosne, że aż śmieszne, że byłam z Krzysiem aż 5 lat.
Trzeba być mega idiota żeby zrobić taki numer..
I on chyba był
5 lat..
Nieee, po prostu on o tym nigdy nie myślał, że może jej się oświadczyć, ona tak. Więc nawet mu nie przyszło do głowy, że to może ją zranić albo coś. :D
Miałam ten komentarz automatycznie polubiony 🤷♀️
Krzysiu był na wyznajemy- tutaj się przyplątał tylko na chwilę. ;)
myślałem że ten żart okaże się żartem i na serio już cię o rękę poprosi ;-;
Czytam anonimowe długo, ale nie wiem o co chodzi. Ktoś wytłumaczy? :D
“Moja dziewczyna to niezwykle wspaniałomyślna osoba. Jej ulubione stwierdzenie na mój temat to "Krzysiu by tego nie zrobił".
Poprosiła sąsiada o przykręcenie żarówki, bo "Krzysiu by tego nie zrobił. Jeszcze by spadł z krzesła". Nakupiła mi z koleżanką mnóstwo brzydkich ciuchów, bo "Krzysiu by sam sobie nie kupił. Kompletnie nie ma gustu". Gdy trzeba ją było zawieźć do szpitala, bo zaczęła rodzić, zamówiła taksówkę, bo "Krzysiu by tego nie zrobił. Zdał prawo jazdy za trzecim razem".
Jest jeszcze jedna rzecz, której Krzysiu by nie zrobił. Dziecka. Gdy byłem nastolatkiem, zachorowałem na świnkę i w efekcie jestem bezpłodny. Wiedziałem, że to nie mój bachor, ale czekałem na idealny moment, by się zemścić, a poza tym nie mogłem jej ot tak wyrzucić, bo dawny Krzysiu, by tego nie zrobił. Miał za dobre serce.
Ale dawnego Krzysia już nie ma.
Pewnego dnia moja była stanęła z niemowlakiem przed drzwiami mojego mieszkania i zastała przy drzwiach swoje rzeczy w workach na śmieci. Zadzwoniła do mnie i powiedziała: - Ale Krzysiu... przecież ty byś nam tego nie zrobił.
Zrobiłem. Nareszcie. A teraz won z mojego życia, raszplo!” - fragment ze strony Wyznajemy. Po tym poście Krzysiu stał się sławny i pod każdym kolejnym wyznaniem ktoś komentował je słowami “Krzysiu by tego nie zrobił”.
Dziękuje ślicznie.
Nie ma za co 😉,nawet taki temat na forum był,załączam link,niektóre komentarze są śmieszne: http://wyznajemy.pl/forum/temat/krzysiu-by-tego-nie-zrobil/294?post=2167
W ogóle to nie rozumiem czemu wszyscy tak wychwalają tego Krzysia...
Trzeba było odpowiedzieć:
Kocham Cię pysiu!
A potem:No co ty,żartowałam przecież stary cepie...wypier***aj
"Krzysiu padł na jedno kokano..." Myślałam że się potknął o jakiś kamień czy coś :'D
Nie związane z wyznaniem, ale to mnie nurtuje. O co właściwie chodzi z Wyznajemy? Bo jest to strona bardzo podobna do Anonimowych (nie tylko z idei, nazwy, ale nawet z wygląu strony!) Czy jest to strona założycieli Anonów, czy jakaś kopia? A może chodzi o coś innego? Proszę kogoś doinformowanego o odpowiedź!
. Wyznajemy
To chyba troszkę zgapione od anonimowych. Przeglądając parę razy stwierdziłam, że większość wyznań z tamtej strony wygląda na tandetnie zmyślone i już tam nie zaglądam :D
@PostrachWampirow
Czyli zupełnie jak te tutaj.
Jakim trzeba być cepem by taki numer zrobić to nie mam słów...
nienawidzę takich głupków-żartownisiów. nie twierdzę, że człowiek powinien być poważny całe życie, ale błaznów nienawidzę. u was widać trafił swój na swego.
Sprawdź, co znaczy powiedzonko "trafił swój na swego ", bo chyba nie o to Ci chodziło, żeby pojechać autorce?
Żarty żartami,ale to już przesada.Jak miałaś się nie gniewać?No po prostu idiota.