Pamiętacie takie coś, co się nazywało stereogram? Wyglądało to tak, że był obrazek, na przykład z takim szumem jak w telewizji, i trzeba było trochę zezować, żeby zobaczyć ukryty obrazek.
Właśnie przez przypadek tak zrobiłam patrząc na klawiaturę i nie mogłam zrozumieć o co chodzi, przez dłuższą chwilę myślałam, że coś mi się stało i zapadłam na jakąś chorobę wzroku, a ja zwyczajnie nienormalna jestem.
Też przez chwilę łączyłam wątki, ale już jarzę ^^ dziewczyna wystraszyła się, że ma jakąś chorobę wzroku, a tak naprawdę zezowała nieco na klawiaturę i stąd ten cały ambaras :D
rymcymcym111
Bo anonimowe schodzą na psy. Kiedyś było to elyta dla średnio inteligentnych, a dziś?!
Nie rozumiem.
Ja też jakoś nie mogę pojąć tego wyznania.
Też przez chwilę łączyłam wątki, ale już jarzę ^^ dziewczyna wystraszyła się, że ma jakąś chorobę wzroku, a tak naprawdę zezowała nieco na klawiaturę i stąd ten cały ambaras :D
Bo anonimowe schodzą na psy. Kiedyś było to elyta dla średnio inteligentnych, a dziś?!
"a ja zwyczajnie nienormalna jestem" płaczę 😂
Czytałam to dwa razy i dalej nie rozumiem
Co za dziki dzik
skisłam xdd