#WUONt
Razem z koleżanką wracałyśmy ze szkoły, a ponieważ do domu było niedaleko, miałyśmy zgodę, by chodzić same, bez opiekunów. Miałyśmy wtedy 10 albo 11 lat (nie pamiętam dokładnie).
Tak więc wracałyśmy sobie ze szkoły, kiedy nagle zatrzymał się przy nas biały mini van. Siedział w nim ciemnowłosy mężczyzna o ciemnej karnacji w wieku może 40-50 lat. Zaczął pytać nas o to, jak dotrzeć do jednego z gimnazjów w naszym mieście. Koleżanka pozostawała bierna, za to ja ochoczo zaczęłam tłumaczyć mu jak powinien jechać. Facet twierdził, że nie słyszy co mówię i prosił, by podejść bliżej. Tak też zrobiłyśmy. I znów to samo, że nie słyszy i żeby podejść bliżej. Kiedy kolejny raz tłumaczyłam mu jak dojechać, koleżanka nagle pociągnęła mnie za rękę, powiedziała do faceta, że musimy iść i kazała mi biec jak najszybciej do domu.
Dopiero pod naszym blokiem wyjaśniła mi, dlaczego się tak zachowała. Okazało się, że widziała, jak ten mężczyzna podczas rozmowy z nami masturbował się. Ja tego nie widziałam... Patrzyłam prosto w jego oczy, za to ona rozglądała się, zwracając uwagę na to, co mi umknęło.
Od tamtej pory miałyśmy obstawę w drodze do szkoły i z powrotem. Zawsze ktoś nas odprowadzał. Nigdy nie powiedziałam o tym wydarzeniu mojej rodzinie, nawet mojej mamie. Do tej pory jak widzę białe mini vany, przechodzą mnie dreszcze.
Zastanawiam się, czy może inne dzieci miały mniej szczęścia niż my, czy ktoś padł jego ofiarą, kim on był i co by się wydarzyło, gdyby moja koleżanka nie zauważyła tego, co on robił...
Zazwyczaj słabo pamiętam ludzkie twarze, ale jego nie zapomnę nigdy.
Mialam dokladnie ta sama historie co ty, ale mialam 17 lat i szlam z chlopakiem. Tylko ze gosc byl w czarnym bmw i pytal o jakis sklep. Gdy zobaczylismy co robi moj chlopak wylecial do niego, wyrzucil z auta i gdyby nie moja interwencja pewnie by sie pobili. Oczywiscie policja byla wezwana okazalo sie, ze ten czlowiek juz nieraz byl zglaszany ale zmienial auta
Twoj chlopak to zloto mam nadzieje ze z nim nie zerwalas
czyli ma z nim być końca życia, nie wiadomo co by sie działo, tylko dlatego że zachował się odpowiednio do sytuacji? lol
Dupahaliny bez przesady xd
Czyli taka sama ale inna?
Bluestar czyli ze gosc tez sie masturbowal.
Matko, jakie to obrzydliwe. Bardziej od samego faktu masturbacji brzydzi mnie wyobrażenia, co ten facet miał w głowie.
Zastanawiam się czemu nic rodzinie nie powiedziałaś, w sensie komuś bliskiemu
@Loljakitrol Miałam na myśli kogoś, kto by zachował się odpowiednio do tego co dziecko powie.
Mnie niestety spotkala podobna sytuacja. Miałam wtedy 15 lat stałam na dworcu PKP w kolejce do kasy ,schowalam dłonie do tylnych kieszeni spodni i nagle poczułam ,ze coś dotyka mojej dłoni odwrocilam się i zobaczyłam faceta który się mastrubowal,nie moglam wypowiedzieć słowa ,a ten zbok stal i kontynulowal dopiero jak po paru sekundach wrócił mi głos zaczęłam krzyczeć i wtedy odwrócił się schował interes i wyszedł z dworca szybkim krokiem. Niestety takie sytuacje się zdarzają a zboczencow nie brakuje na tym świecie.
Miałam kiedyś strasznie podobną sytuacje. Tylko facet chyba nie prosił by podejść bliżej i ja z koleżanka powiedziałyśmy o tym rodzicom. Gdyby nie to myślałabym że to napisała moja koleżanka, bo to ja się "rozglądałam".
Może to z mojej strony strasznie samolubne, ale przez to, że ostatnio w okolicy coraz więcej historii o porwaniach lub usiłowaniach porwania kobiet czy dzieci, mam codziennie podwózkę do szkoły.
tez tak mialam, tylko pan byl na rowerze, a ja mialam gaz w zelu... natomiast pan mial pecha :)
Miałam identyczną sytuację. Szłam do mojego chłopaka, była niedziela. Facet stał przy parkingu przedszkola. Zapytał jak dojechać do jakiejś tam miejscowości. Był kulturalny, miły. Ale po chwili zauważyłam, że wyciąga sobie ze spodni... I zaczyna się bawić.
Przeprosiłam, powiedziałam że muszę iść, bo jestem umówiona i nie odwracając się szybkim krokiem, prawie biegnąc, zestresowana 15-letnia ja podążyłam do domu mojego chłopaka. Uhh nie polecam takiego doświadczenia :/
Mialam bardzo podobna sytuacje, mialysmy z kumpela po 12 lat i szlysmy nasza ulica. Koles pytal o droge do McDonalda. Tylko ze to ja bylam ta, ktora zauwazyla co jest grane. Ogolnie musialam miec strasznego pecha, bo potem jeszcze 3 razy trafilam na podobnego zboka...
To normalne, że dzueci w wieku 10-11lat chodzą same do szkoły, nie rozumiem skąd te tłumaczenia na początku.