#ZZwzQ

Moja historia zaczyna się w liceum. Poznałem dziewczynę, która, jak się później okazało pochodziła z bardzo bogatej rodziny. Jak jej tata sam przyznawał dorobił się na przekształceniach systemowych, kiedy panowała wolna amerykanka i można było wiele ugrać. Nigdy nie narzekałem na brak pieniędzy i nigdy niczego mi nie brakowało, ale to była całkiem inna sfera. 


Nie interesował mnie jej majątek, chociaż muszę przyznać, że okazja przejechania się samochodami wartymi ponad bańkę była dla mnie bardzo kusząca. Problemem było jednak całkowite odrealnienie jej i rodziny jeśli chodzi o życie codzienne. Nie będę podawał konkretnych przykładów, jednak nie liczyli się z pieniędzmi i wydawali je tam, gdzie kompletnie nie było to konieczne. Moja ówczesna dziewczyna nie miała planów na przyszłość. Jej tata zarządzał wszystkim w domu, wybrał jej kierunek studiów a ona z braku pomysłu na siebie stwierdziła, że może być, a jej ojciec snuł już plany co do "zatrudnienia" jej w firmie. Pytałem jej, co zrobiłaby gdyby firma jej ojca upadła, ale nie brała tego w ogóle pod uwagę, bo "co miałoby się niby stać". 


W dodatku nic nie robiła w kierunku studiów. Kompletnie nie uczyła się do matury, niby chodziła na korepetycje z matematyki, angielskiego i wosu, ale nie uczyła się samodzielnie ani trochę i jej wynik z matury był na granicy zdania. Dodam, że nie była to głupia dziewczyna, po prostu nic nie musiała, więc nic nie robiła. Nie dostała się na żadne studia, które wybrał jej ojciec, poza prywatnymi, "w sumie to i lepiej, bo będzie miał oko na nią i większy wpływ". 


My w międzyczasie rozstaliśmy się, bo mieliśmy inne priorytety, jej tata zaczął rozkręcać nową firmę, kupili jej czteropokojowe mieszkanie w nowym budownictwie w stolicy i tak minęły jej dwa lata studiów. Mój kontakt z tą dziewczyną był o wiele mniejszy, ale od czasu do czasu rozmawialiśmy. I nagle w je świecie doszło do tragedii. Nowa fabryka ojca została pochłonięta przez trąbę powietrzną, nie było w gruncie rzeczy co zbierać. Okazało się, że musieli kupić maszyny z własnych pieniędzy, bo dofinansowanie unijne im nie pykło, w związku z tym nie ubezpieczyli fabryki, która była jeszcze w trakcie budowy, ale już praktycznie na wykończeniu, z pełnym wyposażeniem. Wszystko na kredyt. 


Dom, mieszkanie, samochody w leasing, fabryka, sprzęt. Niby stara firma nie ucierpiała, ale musieli sprzedać dom, mieszkanie samochody i mocno zacisnąć pas, dziewczyna musiała wrócić do siebie i pójść na zwykłe studia. Zderzyła się ze ścianą, nie potrafiła się dostosować do życia. Przesiadka z nowego BMW do autobusu była dla niej zbyt bolesna, nie pojawiała się na uczelni, bo w rodzinnym mieście każdy ją znał i nie zniosła by tej hańby. Szkoda mi jej bardzo, ale próbowałem jej pomóc, jeszcze do matury uczyłem się z nią matmy. Ale jej nastawienia nie zmieniłem.
karolyfel Odpowiedz

Łezka się w oku kręci, jak człowiek czyta takie wypociny.
"Fabryka pochłonięta przez trąbę powietrzną", "nie było co zbierać..." - w Polsce...
"Nie ubezpieczyli fabryki" a "wszystko na kredyt" - jasne, bank daje kredyt i w ogóle się nie zabezpiecza na cesji z umowy ubezpieczenia fabryki, którą kredytuje...

KrulWafel

Szczególnie w rejonie w którym możliwa jest trąba powietrzna na tyle silna, że pochłonie całą fabrykę...

PoraNaPiwo

Ale wiesz, że w Polsce były trąby powietrzne? I to całkiem silne. W jednej z nich chyba ucierpiał jakiś większy tartak, z tego co mi się obiło o uszy, więc wyznanie może być częściowo prawdziwe.

kielini123

Zobacz sobie zdjęcia z 15 sierpnia 2008, czy 14 lipca 2012. Województwa: opolskie, śląskie, łódzkie i pomorskie doświadczyły wówczas szeregu trąb powietrznych o szacowanej sile F2-F3, a nad Strzelcami Opolskimi w 2008 roku mogło przejść tornado o sile F4, z wiatrem w granicach 300 km/h. Trąby powietrzne nie są zarezerwowane tylko dla USA, praktycznie co roku występują w Europie (w tym w Polsce) i zdarzają się wśród nich silne/ekstremalnie silnie, zdolne do niszczenia również murowanych budynków. Fakt, że wyznanie jest prawdopodobnie zmyślone, ale nie opierałbym tego na tym argumencie. Prędzej na tym, że parę dni temu było tu dość podobne.

bazienka

a jeden kij, rownie dobrze mogl to byc wybuch gazu, pozar, cokolwiek
takie rzeczy sie zdarzaja
szczegolnie nieubezpieczanie biznesu

a trabe powietrzna osobiscie widzialam pare lat temu na Woodstocku :) nie byla super silna, ale namioty i karimaty lataly

egzemita Odpowiedz

Była trąba powietrzna w sierpniu 2017 , zniszczylo ogromny obszar lasów , zginęło kilkoro harcerzy jak drzewa spadły na namioty. We wsiach pozrywało dachy ze starszych domów. Ale nie zdmuchnęło żadnej fabryki na takim poziomie , co najwyżej jakiś warsztat naprawy maszyn rolniczych. Wszystko było dokładnie opisane , nawet o tym jak Macierewicz w lakierkach wpadł w bloto podczas wizyty ale o zdmuchniętej fabryce nigdzie nic.

bazienka

dokladnie, latem tamtedy przejezdzalam, do dzis sa tam kikuty drzew

Syn4pse Odpowiedz

Ta trąba powietrzna to chyba w twoim łbie przeszła i zrobiła spustoszenie całkowite

HellBlazer Odpowiedz

Bardziej sztuczna od tego wyznania jest chyba tylko współczesna Pamela Anderson. Wysiliłbyś się. Bogata i próżna rodzina upada, ale autor zawsze przewidywalny i inteligentny wychodzi na swoje niczym bohater powracający z wojny.
PS. Najlepszy jest fragment o braku ubezpieczenia - od razu widać kto firmy nie prowadził i jest do bólu żałosny. Potem takie coś do CV "kreatywność" wpisuje jeszcze...

Vito857 Odpowiedz

W tym wyznaniu potrzebny jest jeszcze Chewbacca.

TumpTumpTump Odpowiedz

Jak ja kocham takie gadki " masz jakiś plan ,gdyby firma upadła " -zazdrosc czuć na kilometr
W każdej chwili może być trzęsienie ziemi - ktoś z Was ma jakiś plan B?

karolina92 Odpowiedz

Gdybyś napisał, że w firmę ojca dziewczyny uderzył piorun, po czym budynek spłonął, wyznanie byłoby bardziej wiarygodne.

Samedamnlife Odpowiedz

O czym wlasciwie jest to wyznanie? O tym, se dziewczyna musi autobusem jezdzic?

glebokiepragnienie Odpowiedz

"Wymagajcie od siebie, nawet gdyby inni od was nie wymagali." ..

Gentelman Odpowiedz

Jedynym powiązaniem z tą stroną jest to, że się nie podpisałeś

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie