#ZXgdR
W wieku 29 lat poznałam chłopaka o imieniu Karol. Chodziliśmy parę lat, jednak problem był taki, że od tamtego wydarzenia boję się zbliżeń - nawet pocałunek był dla mnie straszny. On długo czekał specjalnie dla mnie, ja jednak wiedziałam, że to nie przetrwa - jak się okazało, zerwał ze mną po 5 latach związku.
Teraz mam 38 lat i dzisiaj uświadomiłam sobie, że najprawdopodobniej już nigdy nie założę rodziny. Mam dobrą pracę, dom, lecz ten cholerny strach przed zbliżeniami wszystko niszczy. Pomimo tego, że od tego zajścia minęło 20 lat. Dalej czuję obrzydzenie, gdy chłopak chce mnie przytulić.
Dziewczyny, uważajcie na siebie, ponieważ jeden błąd może zniszczyć wam całe życie.
Chociaż tyle, że udało się złapać zwyrola. A Ty, autorko, nie poddawaj się i walcz o swoje szczęście. Teraz są takie możliwości, że ludzie zakładają rodziny i po 40.
Wiesz, wbrew pozorom założenie rodziny nie jest wyznacznikiem szczęścia. Fajnie mieć faceta, ale z tym wiąże się naprawdę mnóstwo trudności. Jeśli mężczyzna nie jest Ci niezbędny to lepiej nie zmuszaj się na siłę. A jeśli jest, to możesz poszukać przez neta takiego, który jest aseksualny. Tacy ludzie też potrzebują partnera do życia ale nie potrzebują seksu. Może to by było rozwiązanie dla Ciebie?
Napisałaś jakby bycie z mężczyzną było przygarnięciem jakiejś niezwykle wymagającej rasy psa którą trzeba trzy razy dziennie wyprowadzać, szczotkować co wieczór i kupować dla niej specjalną karmę :D
Z drugą częścią komentarza zgadzam się całkowicie i podpisuję się pod nią czterema łapami.
Myślę, że życie z drugim człowiekiem na codzień jest wyzwaniem i sztuką kompromisu. Niektórzy mają wizję nieustającej sielanki, wiesz, że koniki biegają, ptaszki śpiewają ale zazwyczaj takie osoby nie radzą sobie, gdy przyjdzie proza życia i wtedy rozstania z hukiem i wielki płacz. Dlatego moim skromnym zdaniem, trzeba podchodzić racjonalnie do tematu wiązania się z drugą osobą. I tylko to mam na myśli, historie z psem dopisałeś sam
😃😋
A może jednak "pamiętajcie, dla was to jedynie zaliczenie a dziewczyna może tego nie chcieć i możecie zniszczyć jej tym całe życie"? Prawda jest taka, że możemy uważać, pilnować drinka, nie wychodzić z domu wieczorem bez potrzeby a i tak może nas to spotkać, wystarczy facet który ma chęć się na kimś wyżyć. I nie musi to być obcy typ z pubu, może to być chłopak w twoim domu któremu nie podoba się, że odmówiłaś dwa razy z rzędu (niestety, są tacy faceci, i czasem nie można się od nich ustrzec, dobrze się kryją).
Po świecie chodzą, zawsze chodzili i będą chodzić źli ludzie. Ns to wpływu nie mamy. Na to by uważać na siebie już tak. Sądzisz ze jakikolwiek degenerat po przeczytaniu apelu stwierdzi "hmmm dziewczyna ma rację. Ok, to nie będę gwałcił"?
Feniks06
Ale to jednak powinno isc w strone edukacji facetow. Do czasu gdy mezczyzni nie naucza sie jak bardzo gwalt moze wplynac na zycie kobiety, niewiele sie zmieni. Tak jak slusznie napisala VaianaMar, mozesz robic co chcesz- nie wychodzic, pilnowac drinkow....etc, a i tak moze sie to zdarzyc.
Ludzie skłonni do gwałtu są do tego stopnia zdegenerowani psychicznie, że żadne apele ani edukacja ich nie zmienią.
@Fugu - edukacji? Serio??? Ludzie zdejmijcie różowe okulary. Edukacja nie sprawi, że ktoś otworzy oczy i powie "Ojej... to jak zgwałcę kobietę to później ona może to przeżywać? Kurcze... nie wiedziałem. To tak jednak nie będę robił" tak samo jak marsze za rączkę z kwiatuszkami w rękach nie rozwiążą problemu terrorystów.
Może jakbyśmy edukowali nazistów, że zabijanie ludzi jest złe to by nie było II Wojny światowej :D
Ale wy serio myślicie że oni myślą "a zgwałcę, nie zgwałcę"? Wiele gwałcicieli nie uważa że gwałci. Np. chłopak który wymusza seks na dziewczynie i uważa że "należy mi się bo jestem z nią w związku tak jak ona chce a mógłbym z nią zerwać i wyrywać po klubach". Tak, to też jest gwałt.
Jeśli chodzi o tych zbirów wyskakujących z krzaków gwałcących nieznajome kobiety których jest mniejszość to tutaj oni po prostu chcą wykorzystać kogoś kogo nie uważają za człowieka. Tutaj edukacja przydałaby się jak byli jeszcze chłopcami.
A próbowałaś z kobietami? To nie jest żart. Może tak znajdziesz bliskiego człowieka?
@MalinowySok Pytałem czy próbowała, a nie piszę - bierz się za kobiety. Sama może nie zdawać sobie sprawy że swoich preferencji.
Debilne pytanie. Autorka chce założyć rodzinę. Raczej kiepskie szanse na to z kobietą.
@Riczkid Nie popieram adopcji w takich parach. Partnerka może jednak mieć własne dziecko np. Do tego do szczęścia może im wystarczy bycie razem na dobre i na złe. Zaczekajmy na odpowiedź autorki zamiast robić gówno burzę
Wydaje mi się, że autorka ma na myśli ten tradycyjny model, w którym dziecko jest obojga rodziców.
@Riczkid Konfabulujesz. Autorka obawia się samotności.
@mimiIenka Sex między facetami mnie razi - tu bym nie proponował. Natomiast strasznie się napaliliscie na to, że ją namawiam. Natomiast ja głównie się spytałem, czy sprawdzała tą opcję.
Może i sprawdzała, różne rzeczy robią ludzie po urazach, ale widać, że jednak najbardziej chciałaby tego faceta i rodziny, więc po co się doszukiwać jakichś dziwnych rzeczy? Chłopy to jednak mają wyobraźnię. Weź sobie redtube odpal, czy coś.
Co?? Jak można próbować być z płcią do której nie czuje się pociągu? Ja jestem biseksualna i heteroromantyczna, czyli, że czuję pociąg seksualny do obu płci, ale zakochać się mogę tylko w mężczyźnie. I to uczucie jest dla mnie naturalne, nie czuję, że muszę czegoś próbować. Ta rada brzmi strasznie
@Wrath1 Problem w tym, że ona nie chce faceta. Ma blokadę. Widzi tylko opcję samotnego życia. Ktoś jej doradził faceta aseksualnego - też niegłupie, pytanie czy dałaby radę mieszkać razem z mężczyzną.
A ja widzę opcję szukania dobrego terapeuty/psychiatry. Do skutku.
Ściema. #xmaEf
Ewidentnie potrzebna Ci DOBRA terapia. To naprawdę da się przepracować i wyjść na prostą. Nie poddawaj się, nie rezygnuj. Poszukaj dobrego psychologa i pracuj, pracuj, pracuj. Warto walczyć o własne szczęście.
Psychoterapeuta też próbował cię skrzywdzić? A nie, czekaj, wolałas męczyć się całe życie niż sobie pomóc 👍
Czy Ty umiesz czytać? Autorka szukała pomocy u różnych specjalistów. Chciała sobie pomóc, ale wyobraź sobie, że nie zawsze udaje się pomóc.
„Chodziłam do psychologa, psychiatry, brałam leki” umiesz czytać, człowieku?
Autorka też pisze coś o jakimś psychologu, ale terapia terapii nie równa. Jeżeli jedno podejście się nie sprawdza, próbuje się innego. Seksuolog też nie byłby od rzeczy. Ogólnie, zamiast załamywać ręce, warto wziąć dupke w troki i zadbać o własne zdrowie psychiczne.
Nie, terapeuta mnie nie skrzywdził. Chodziłam do różnych lekarzy, psychologów itp. Jednak ŻADEN mi nie pomógł, żaden mnie nie rozumiał. Czy ty myślisz, że ja nie byłabym chętna do pomocy? Oczywiście, że byłam ale to przestało mieć sens, bo z każdą kolejną wizytą tylko traciłam pieniądze.
Większość osób łączy się w związki, rodzina jest dla nich ważna. Jednak to nie jest warunek dla bycia szczęśliwym. Nie każdy może mieć wszystko. Jednemu brak związku, komuś zdrowia lub urody. Mimo tego warto próbować być choćby zadowolonym z tego co się ma i szukać drogi dla siebie nawet gdy jest nietypowa.
Na tej stronie to żadna nie zachlała pały i nie wyszła z niej prawdziwa natura po pijaku, tylko wszystkie odużone tabletkami xdd
Ty to nawet zachlać pały nie musisz, żeby z ciebie prawdziwa natura wyszła.
@MartyMcFly Owszem