Moja mama ma bardzo specyficzne poczucie humoru... Jakieś 2-3 lata temu, kiedy mój brat był w gimnazjum, miał jakieś problemy z matematyką. Wychowawczyni brata chciała poinformować o tym moją rodzicielkę telefonicznie, tak się składa, że ma ona identyczny głos jak dobra koleżanka mojej mamy, która miała zadzwonić tego samego dnia w jakiejś pilnej sprawie. Dodam, że ze wspomnianą koleżanką lubią się wygłupiać i mówić do siebie na per pani, i czasami podłapią od młodzieży jakieś słówka itd...
No i stało się, zadzwoniła WYCHOWAWCZYNI (kobieta po 60) i mówi do mamy "Dzień dobry, pani Aneto", na co moja kochana mamcia "No cześć! Nawijaj!". A wychowawczyni jej na to "No dobra, to nawijam".
Mina brata bezcenna, nauczycielka na luzie - nawet mu nie wspomniała o tejże sytuacji.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja nie wiem, jakie Wy macie wspomnienia związane z nauczycielami, skoro myślicie, że każdy jakoś negatywnie odniósłby się do takiej sytuacji ;)
Ależ z tej nauczycielki spoko ziomal na luzie... :P
Nawet nauczyciel potrafi się wygłupiać ;)
Nauczycielka nawija fristajla na telefonie xD
Ja jak byłam w kl 0-3 podstawówki nie miałam pojęcia o tym, że nauczycielki mają jakiś inny dom niż budynek szkoły, że mają rodzinę... Jak dowiedziałam się, że polonistka poszła na urlop, bo jej 4-letni syn ma angine, to prawie dostałam zawału xD tiaaa... 1 klasa :D
Np w moim mieście nauczyciele mają blok mieszkalny połączony z budynkiem szkoły w jeden ciąg.. chcąc nie chcąc mieszkają w szkole 😂
a po co miałaby cos wspominac?
Haha pozdrów mamę :D
ło, musi mieć do siebie dystans
Bo dzwoniąc wypada się przedstawić... :D
😃😃😃 chcialabym miec taka wychowawczynie :D