#UU3pK
Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego chłopaka, aż do momentu, kiedy niespodziewanie zaszłam w ciążę, wspomnę, iż on był "tym pierwszym". Jak się o tym dowiedział, po prostu mnie zostawił, uznał, że to nie ma sensu. W tym wszystkim wspierali mnie rodzice, doszło do takiej sytuacji, że chciałam usunąć ciążę, ale znalazł się ktoś, kto wybił mi to z głowy.
Był to mój najlepszy przyjaciel, na którego nigdy nie spojrzałam jak na kogoś, z kim mogłabym być. Dowiedziałam się, że przez wszystkie lata naszej przyjaźni czuł do mnie coś więcej, ale nie chciał psuć tego, co jest między nami. Początkowo nie chciałam, żeby się w to mieszał, ale po pewnym czasie pozwoliłam się mu mną zająć i sobie pomóc.
Dzisiaj mam 20 lat i jestem mamą zdrowego chłopczyka i wraz z moim najlepszym przyjacielem, a niedługo moim mężem, wychowujemy małego. Z ojcem dziecka mam nikły kontakt, ale to może i lepiej. Chciałabym o nim zapomnieć i nigdy nie spotkać, ale wiem, że gdyby nie on, nie miałabym teraz mojego małego szczęścia.
Więc nawet jeśli "wpadniecie", dziewczyny, nie ma co się załamywać, tylko podnieść głowę i iść do przodu!
Życzę szczęścia i oby Twojemu byłemu nigdy nie przyszło do głowy wpychac się w Twoje życie :)
Zdzichu do poziomu trollingu @JestemKrolem Ci daleko.
Super, ze Ci się ułożyło, ze znalazłaś tatusia dla dziecka, moze z czasem go pokochasz. Dla mnie to przykre, za mając przyjaciela cały czas przy sobie i nie zauważyłaś ze jest wspaniały. teraz gdy twoje szanse spadły u innych doceniasz go, bo trudno znaleźć faceta jak ma się brzuch. A z kolegi niezły desperat. Oby za parę lat twoje dziecko było szczęśliwe i żebyście dalej tworzylii rodzinę.pozdrawiam i zdrówka dla wszystkich
Piękna historia! :D Niestety, nie wszystkie dziewczyny, które "wpadły", mają tyle szczęścia w postaci wsparcia rodziny, czy kochającego chłopaka...
No właśnie, a wtedy wsparcie jest najbardziej potrzebne :(
Bez wsparcia tez można dać rade ;) dziecko to nie koniec świata, to calkiem nowy początek. Sama wsparcia nie miałam, ale po doświadczeniu w domu samotnej matki jestem za adopcją gdy ktos nie ma pewności czy da rade...
@takamama Moim Zdaniem to Zależy od psychiki. Autorka piszę ze chciała usunąć ciążę. Wiec takim osobą wsparcie jest potrzebne. Ale są też silne kobiety, który czy że wsparciem czy bez dadzą sobie świetnie rade! :)
Mnie by wyrzucili z domu, jeszcze dodatkowo bym się pewnie spotkała z obelgami ze strony rodziny..
Wystarczy, że nie zrobię tego, czego oni chcą i już jest krzyk i lament
Pod którymś wyznaniem chyba gitarzystka napisała, że "najpierw ślub, potem dziecko". I to jest prawda, byłoby dużo mniej takich sytuacji i niechcianych dzieci...
Legendy głoszą prawdę. Komuś udało się wyjść z friendzone
Wciąż jest nadzieja...
@ArchAniol ja wyszłam :P
Ja tez się najpierw przyjaznilam z mężem :D w sumie to dalej się przyjaznimy :)
Szkoda, że za każdą "wpadkę" najbardziej musi płacić dziewczyna, a chłopak może po prostu odejść...
Autorko, życzę szczęścia i wytrwania w tej pięknej rodzince!
Kobiety też czasem odchodzą i zostawiają dziecko z jego/jej ojcem. Ale zdecydowanie rzadziej bo jest to trochę bardziej trudne...
Nie wiem czy dałbym radę związać się z dziewczyną która ma dziecko z innym facetem :/
Jakbys naprawde kochal dziewczyne to i odrazu bys pokochal jej dziecko :)
Jakie to typowe, przypomnieć sobie o podkochującym się przyjacielu kiedy potrzebny jest ojciec dla dziecka innego faceta...
I teraz jesteś z właściwym mężczyzna i przejrzałas na oczy 😉 Wszystko ma swoje dobre strony. Trzymaj się i szczęścia życzę!! ;*
Dla Twojego przyjaciela to pewnie trudna sytuacja, a przynajmniej dla większości na jego miejscu. Taki mąż to skarb <3 Trzymaj się!
Napisalas ze z najlepszym przyjacielem. Czyli wychodzisz za niego bo cie wspiera pomaga? A milosc?
to, ze nazywa go najlepszym przyjacielem nie znaczy, ze go nie kocha :)
Ale z wyznania wynika ze to przyjacielem sie zeni tak to zrozumialam
I gdzie tam jest cos o milosci napisane?
A to musiała pisać o miłości? Dla mnie wydaje się oczywiste, że skoro wychodzi za niego za mąż, to jest dla niej kimś więcej. Może autorka pomyślała, że dla innych też to będzie oczywiste?
Moze jestem mloda i glupia ale sa malzenstwa co nie pobieraja sie z milosci
Oczywiście, że są, ale ja osobiście nie odniosłam wrażenia, że to jest właśnie taki przypadek. Pewnie się nie dowiemy, jak jest naprawdę, ale ja na miejscu autorki też nie napisałabym o miłości, bo przez wzmiankę o ślubie uznałabym, że jest to oczywiste :)
wychodzę za niego z miłości :) inaczej bym się nie zgodziła na małżeństwo, bo po co? wolałabym sama wychowywać małego niż pobierać się z kimś tylko dlatego, że mi pomógł :)
Ale mnie tu dawno nie bylo :(
Nie masz chyba czego żałować :p
Czemu
Słabe te wyznania ostatnie, było kilka perełek a reszta. ..