#ZPjo3

Kilkanaście lat temu, gdy miałem z 5-7 lat, moja babcia była szczęśliwą posiadaczką kibla z półeczką. Zawsze po dwójeczce obserwowałem swoje gówno, wtykałem w nie zapałki (babcia miała piec gazowy w łazience, więc zapałki były niezbędne w tym miejscu), podpalałem je i ognistego jeżyka wysyłałem na spotkanie z żółwiami ninja.
asinius Odpowiedz

Muszę kiedyś spróbować. Byle muszla nie pękła.

bazienka Odpowiedz

kolega z .liceum zrobil w kapieli kupe i bawil sie nia jak statkiem

DioBrando

Dziwne zabawy licealistów.

ogienek Odpowiedz

Może te żółwie ninja myślały, że to tort urodzinowy? ;D

Liliaziemna Odpowiedz

urocze to i poprawia humor ;)

Dodaj anonimowe wyznanie