#ZOAXX
Autobusów tutaj jest około 20, dlatego wszyscy kierowcy bardzo dobrze się ze sobą znają. Ja także, jako córka taty, jestem rozpoznawana przez innych kierowców, więc czasami z grzeczności, gdy jadę MPK, zamienię z nimi parę słów, ukłonię się.
Jest też tutaj pewien starszy pan. Ma na imię Kazimierz (imię zmienione). Może nie jest jakiś mocno stary, ale wyróżnia się od innych tym, że... nie ma nosa.
To nie jest śmieszne, bo urodził się zdrowy. Pewnego dnia na jego nosie wyskoczył zwykły pryszcz, którego wycisnął i tam wdał się rak. Musieli mu go potem wyciąć.
Pan Kazimierz to bardzo pogodny chłop, koleguje się z moim tatą, dlatego też bardzo dobrze go znam. Przełamał się i wyszedł znowu do ludzi, mimo że nie obywa się bez bardzo nieprzyjemnych sytuacji pod jego adresem. A teraz opowiem o jednej z nich.
Tak się zdarzyło, że wracałam z miasta do domu i aby było szybciej stwierdziłam, że podjadę kawałek autobusem.
Nie miałam biletu, więc podeszłam pod okienko kierowcy, by go kupić. Kierował akurat pan Kazimierz, który stwierdził, że mogę stanąć obok niego, wtedy kontrolerzy nie będą mnie sprawdzali. Grzecznie podziękowałam i tak zaczęliśmy rozmawiać.
Autobusem jechała także pewna grupa gimnazjalistów. Młodzi, wyszczekani, co chwila rzucali obraźliwe teksty w stronę pana Kazimierza, porównując go do Voldemorta. Czułam się zakłopotana, ale pan Kazimierz najwyraźniej się tym nie przejmował.
Lecz oni w dalszym ciągu nie przestawali, wręcz przeciwnie, mówili o tym coraz głośniej i coraz bardziej chamsko.
I kiedy autobus zatrzymał się na czerwonym świetle, pan Kazimierz nie wytrzymał. Otworzył drzwi kierowcy, wyszedł na zewnątrz, ułożył ręce w różdżkę i krzyknął w ich kierunku na cały autobus:
- REDUCTIO!!!!
Młodzi zbaranieli.
Gratuluję takiego dystansu do siebie, a młodym należy się po prostu wpieprz...
Dość spore miasto, które ma AŻ 20 autobusów? WOW! Poza tym pasażerowie raczej nie widzą kierowcy, który siedzi do nich tyłem, jest odgrodzony od części dla pasażerów ścianką, a szyba znajduje się tylko po jego prawej stronie.
Może chodziło o linię autobusowe:D ale to mnie rozbawiło :D AŻ 20 :D albo po prostu dla niej to już dość spore miasto (mogło mieć 0 autobusów).
@kiez jeśli kupowali bilety u kierowcy to raczej widzieli twarz.
Mieszkam w mieście ok 40 tys. i lokalny MZK ma ~~20 autobusów. A czy miasto tej wielkości można uznać za dość spore - kwestia subiektywna.
Miasto gdzie jest około 20 autobusów nazywasz sporym? XD
Do tego WDAŁ się rak po wyciśnięciu pryszcza? XD Rak to mutacja komórek, a nie zakażenie, które mogłoby się wdać.
Zdziwila bys sie czytajac nowsze prace naukowe. Najwyrazniej wirusy maja zasadniczy wplyw na powstawanie raka.
Bo ciekawa jestem, wie ktoś jak robi się zakażenie rakiem od wyciśniecia pryszcza??
Autorka źle to ujęła, możliwe, że ten "pryszcz" był guzem nowotworowym i po prostu jego wyciśnięcie nic nie dało, albo właśnie rozprowadziło raka