#ZKrUY
Po długim researchu i nauce kupiłem potrzebne składniki i zacząłem budować swoją rakietę. Niestety głupi ja podczas robienia lontu z saletry i cukru nie wiedziałem, że nie wolno podgrzewać całej mieszkanki dłużej niż minutę/dwie.
Efekt - ogromny wybuch w kuchni, całe mieszkanie w dymie. Garnek stał się silnikiem rakietowym i zwęglił się kompletnie. A koledzy z bloku chcieli dzwonić na straż, widząc ogromny dym unoszący się z mieszkania.
No ale mnie to nie powstrzymało. :D Tylko teraz będę ostrożniejszy ;)
Bombowy chłopak:)
ISIS Cię zwerbuje, oddasz życie za pełnego miłości allaha.
Jest tyle wybitnych fizyków, astronautów, są literaci nagrody Nobla... myślę, że bardziej ci posłuży wzorowanie się na nich niż neonazistowskim biznesmenie/wannabe polityki z RPA. Ale ogólnie nauka jest super, trzymam kciuki za przyszłe sukcesy! A, i każde laboratorium ma ścisłe zasady, ale chyba już rozumiesz dlaczego:D
A co na to twoi rodzice? XD
Oni są zwolennikami bezstresowego wychowania, szczególnie w okresie dojrzewania nie chcą traumatuzować syna poprzez jakieś zakazy czy tyrady, więc ojciec po prostu zajął się remontem kuchni, a matka wybierała nowe meble i naczynia na Allegro.
Jak wrócili z pracy, to już wszystko było posprzątane (zakładam, że kuchnia była wyłożona kafelkami), a jak to był jakiś mało używany garnek, to nawet się nie zorientowali.