#ZGWWR

Miałam wtedy 20 kilka lat, jechałam z mamą do sąsiedniego miasta na zakupy, ale wcześniej w naszej miejscowości chciałyśmy załatwić kilka spraw. Ja skoczyłam do sklepu, a mama do urzędu. Umówiłyśmy się, że podjedzie po mnie pod sklep.

Wychodzę na parking i widzę, że nadjeżdża jej samochód, więc pomachałam do niej, podbiegłam do auta, wsiadłam, położyłam torebkę na kolanach, zamknęłam drzwi i mówię: "No, to jedziemy!". W tym momencie spojrzałam w bok... a za kierownicą siedzi starszy pan i patrzy na mnie, jakby zobaczył ufo. Ja burak, a dziadek do mnie: "Co pani robi?". Niewiele myśląc powiedziałam do niego: "Czemu pan się zatrzymał?", a on mi na to: "a bo pani machała"...


Do dziś mieszkam w tej miejscowości i czasem go widuję. Witamy się jak starzy znajomi :D
Memiczna Odpowiedz

Ja mając 5 lat puściłam na chwilę rękę mamy jak byłyśmy na bazarze i złapałam ponownie nie patrząc na nią, jednak nie zauważyłam, że zostałam dużo w tyle i był to ktoś inny. Facet, którego rękę złapałam szedł ze mną całkiem długi kawałek drogi, zanim się odezwał. Później nie chciałam już wracać do mamy, tylko iść dalej z nim, sama w sumie nie wiem czemu.

Drzazgatv Odpowiedz

Zawiódł mnie srodze brak zakończenia z podaniem długości małżeństwa oraz ilości dzieci

Galgan

*liczby dzieci.
Dzieci są policzalne :)

kingaa2407

@Galgan ale nieobliczalne! :D

2017 Odpowiedz

a miałam nadzieję, że ten dziadek cię porwie :/

anon567 Odpowiedz

Było to już w podobnej wersji.

Tachwedd

W końcu nikomu innemu taka sytuacja nie może się przydarzyć? (:

lotos53

Przepraszamy. Autorka będzie czekać na prawa autorskie do historii, które jej się przydarzyły.

Dodaj anonimowe wyznanie