#ZGWWR
Wychodzę na parking i widzę, że nadjeżdża jej samochód, więc pomachałam do niej, podbiegłam do auta, wsiadłam, położyłam torebkę na kolanach, zamknęłam drzwi i mówię: "No, to jedziemy!". W tym momencie spojrzałam w bok... a za kierownicą siedzi starszy pan i patrzy na mnie, jakby zobaczył ufo. Ja burak, a dziadek do mnie: "Co pani robi?". Niewiele myśląc powiedziałam do niego: "Czemu pan się zatrzymał?", a on mi na to: "a bo pani machała"...
Do dziś mieszkam w tej miejscowości i czasem go widuję. Witamy się jak starzy znajomi :D
Ja mając 5 lat puściłam na chwilę rękę mamy jak byłyśmy na bazarze i złapałam ponownie nie patrząc na nią, jednak nie zauważyłam, że zostałam dużo w tyle i był to ktoś inny. Facet, którego rękę złapałam szedł ze mną całkiem długi kawałek drogi, zanim się odezwał. Później nie chciałam już wracać do mamy, tylko iść dalej z nim, sama w sumie nie wiem czemu.
Zawiódł mnie srodze brak zakończenia z podaniem długości małżeństwa oraz ilości dzieci
*liczby dzieci.
Dzieci są policzalne :)
@Galgan ale nieobliczalne! :D
a miałam nadzieję, że ten dziadek cię porwie :/
Było to już w podobnej wersji.
W końcu nikomu innemu taka sytuacja nie może się przydarzyć? (:
Przepraszamy. Autorka będzie czekać na prawa autorskie do historii, które jej się przydarzyły.