#ZCsVx

Kilka lat temu przyjaciółka wyjechała po wyjściu za mąż za granicę i jakoś krótko potem już umówiłyśmy się na moje odwiedziny. Przyjechałam, wypiłyśmy sporo wina, a ja miałam iść na wstępną rozmowę kwalifikacyjną następnego dnia.

Wstałam półprzytomna, idę do kuchni, wlewam wodę do czajnika i stawiam na gazie. Nie minęło 30 sekund, kiedy poczułam smród palącego się plastiku i zobaczyłam części czajnika odpadające na kuchenkę gazową. Nie zauważyłam, że czajnik był elektryczny, a nie gazowy...

Na swoją obronę powiem, że miał kształt klasycznego czajnika, ale kac i blond kolor włosów też się ku temu przyczyniły ;)
Oczywiście historia jest do dziś wspominana, kiedy mówimy o tzw. „Embarrassing moments”.
Mulder90 Odpowiedz

Po ostatnim phrase dziwię się, że you jeszcze nie forgot polskiego language

Akur

Napisała w cudzysłowie, więc zdaje sobie sprawę, że użyła innego języka. Tak to poprostu nazywaja, żyje za granica, wiec używa innego języka. Ja też mieszkam za granica i pomimo tego, że dużo czytamy, ogladamy filmy po polsku i słuchamy polskiego radia, to jednak obcojezyczne słowa same się nasuwają. Nie zna tego tylko ten, kto mieszka w Polsce. Dlatego takie komentarze i docinki denerwują mnie. Wiem, że angielskie wtręty mogą razić, ale mega często nie są specjalnie. Ja np. często ich nawet nie zauważam.

Melancholija

Ok, rozumiem, że w mowie potocznej może się zdarzyć i wskoczyć jakieś obce słówko ale nie ma takiej opcji w tekście pisanym. Kiedy piszesz jakiś tekst to redagujesz go samodzielnie i możesz do woli sprawdzać nawet i każde słówko w słowniku. Użycie obcego słowa w tekście pisanym po polsku jest po prostu błędem i jest żałosne. Naprawdę to ostatnie zdanie ani trochę nie wymagało pisania go po angielsku, bo po polsku w tym przypadku nie brzmi ani trochę gorzej. Ja zdecydowanie przeciwstawiam się zubażaniu języka polskiego kosztem czyjegoś ego.

Mmpp00

W literackich perełkach też używało się zwrotów łacińskich jako dowód swojej światowości i inteligencji. Nie widzę problemu. Na przykład w ,,Cierpieniach młodego Wertera".

MentalnyParadoks Odpowiedz

I ta zagraniczna wstawka na koniec...

egzemita Odpowiedz

Widziałem to kiedyś na jednym z czeskich filmów. Widocznie autorka oglądała ten sam film i zrobiła z tego temat na wyznanie.(Ale najbardziej mi się podobało jak krasnoludek wpadł do kibla ).

coffeebreak Odpowiedz

ludzie muszą mieć naprawdę smutne życie, skoro czepiają się faktu, że ktoś ośmielił się użyć angielskiego zwrotu w wypowiedzi... no naprawdę straszne :v

Kakaduu Odpowiedz

wielki minus za tekst o blond włosach :)

Wredna90 Odpowiedz

Bo pić trzeba umieć 😎

siusiolek Odpowiedz

ale mamy gniota na głównej drodzy Państwo :D

Kopnietykalendarz

od jakiegoś czasu to strona gówna, a nie główna. 😂🤫

Hafciarka Odpowiedz

Haha A myślałam że tylko moja koleżanka jest taka zdolna. Taka sama sytuacja.
Czajnik też wyglądał jak ten zwykły na gaz.

Porywcza Odpowiedz

Najlepsze jest to, ze jak ktoś mieszka na co dzień w Polsce i wplecie angielskie słówko to nie ma problemu. Ale spróbuj tylko użyć tak tego samego słówka, jak mieszkasz za granicą to Cię zjedzą.

PZed Odpowiedz

Oh maj god, to byl very funny moment w twoim lajf!

Dodaj anonimowe wyznanie