#ZAG0n

Moja mama uwielbia modę. Wszyscy w rodzinie podziwiają jej gust - zawsze wygląda elegancko, z klasą i bez przepychu. Bardzo często jest pod tym względem komplementowana.

Jestem kobietą, mam 23 lata. Jeśli dostawałam od mamy prezenty, to zwykle ciuchy (chyba że chciałam coś konkretnego). Mama dobrze żyje z właścicielką ciucholandu, więc zwykle te lepsze rzeczy trafiają w jej ręce. Średnio co tydzień mama przynosi do domu jakieś ubrania.

Większość z Was pewnie pomyśli - fajnie mieć taką mamę. Można się na niej wzorować, pożyczać ciuchy (większość pod względem rozmiaru jest OK), nawet wspólnie się "stroić". U mnie niestety było inaczej.

Kiedy miałam 6 lat, usłyszałam od pani sprzedającej obwarzanki "proszę, chłopczyku". Prawie się popłakałam. Ale było markowo i modnie. Na wesele siostry ciotecznej, kiedy miałam lat 14 (pierwsze zauroczenia, chęć podobania się płci przeciwnej), ubrała mnie w szerokie spodnie z wysokim stanem i żółtą bluzkę z żabotem. Czułam się jak własna ciotka, ale to... cóż, wtedy było modne. Nie mogłam znieść spojrzeń rówieśników i tego, że chłopak, który tak bardzo mi się spodobał, odmówił mi tańca.
Raz jako nastolatka kupiłam sobie wymarzone srebrne trampki. Mojej mamy nie obchodziło to, że o nich marzyłam. Były wieśniackie - jak określała każdą rzecz nie w jej guście - więc bardzo długo leżały zamknięte w szafie. Kiedyś też kupiłam sobie buty na jesień. Za jakiś czas zobaczyłam je u kogoś innego - wg niej były wieśniackie, więc zrobiła mi przysługę - przekazała je dalej... Nigdy nie mogłam się sprzeciwić mamie w kwestii ubioru, bo jak ubrałam się sama, to było "beznadziejnie". A musiało być modnie. Tak bardzo odbiło się to na mojej psychice, że na palcach jednej ręki mogę policzyć rzeczy, które kupiłam sobie sama. Oczywiście po przemyśleniu, czy mama to zaakceptuje i czy to nie będzie wieśniackie. Na każdą uroczystość rodzinną ona szykowała mi ubrania - nawet nie zdążyłam zastanowić się w czym chcę iść, uprasowany zestaw wisiał na drzwiach od szafy.

Na co dzień ubierałam się tak, żeby tylko się nie wyróżniać i nie usłyszeć słów krytyki od mamy. Dla każdej kobiety wygląd jest ważny, a ja... patrzyłam na fajnie ubrane dziewczyny i zazdrościłam im gustu, bo sama nie miałam swojego. Zazdrościłam im tego, że czerpią przyjemność z chodzenia na zakupy. Dla mnie była to największa katorga, bo bałam się, że coś co kupię nie spodoba się mamie. Bałam się.

Do dzisiaj. Czeka mnie rodzinna uroczystość. Przegrzebałam wszystkie szafy, wybrałam ubrania, które MI pasują. Nie będę pytać o zdanie ani słuchać krytyki, jeśli taka się pojawi. JA będę czuła się w tym dobrze.

Taki mały krok do przełamania wielkiej słabości. Jestem z siebie dumna, chociaż to takie banalne.

Nie myślałam, że ciuchy mogą rujnować życie. Koniec z tym. Szkoda siebie.
AkuNoHana Odpowiedz

Tak trzymaj :D i jak poszło na rodzinnej uroczystości?

SiemanoKolano

Pewnie nie odpowie :c jak większość osób

Kabka

Masz calkiem inny styl pisania niz wyznanie zresztaa.. nie wiem

Wiiix

@jupijajej każdy musi się czegoś przyczepić :)

Ludzietokurwy Odpowiedz

A powiedz mi coś bo nie bardzo rozumiem. Twoją mamę wszyscy podziwiali za gust a ciebie wysmiewali. To znaczy że ubierala cie modnie ale jak dla kobiety która ma np. 50lat?

Wiaderny

Ja mysle ze poprostu dzieci wysmiewaly ją bo wyglądala inaczej, dla nich to wszystko jedno czy modne czy nie inne czyli dziwne czyli ponabijajmy sie

21GUNS

Poza tym myślę, że mama wzorowała się na modzie dla siebie, dziecko ubierała w to samo. 14 letnia dziewczynka, a ponad 30 letnia kobieta ubrane "tak samo modnie" słabo będą wyglądać

malechowo Odpowiedz

Już pomijając chore zacięcie Twojej mamy w kwestii robienia z dziecka swojego klona, to zastanawiam się, kiedy "modnym" było ubieranie się w spodnie i bluzkę z żabotem na wesele. Moda to nie "bycie na czasie" i noszenie wszystkiego, co ma aktualną metkę hilfingera. Co innego wypada założyć na wesele, co innego do szkoły. Co innego pasuje dorosłej kobiecie, a co innego dziecku. No i nie oszukujmy się największe znaczenie ma to co komuś pasuje fizycznie (do figury, rozmiarowo) i psychicznie. Z tego wyznania wynika, że Twoja mama nie ma pojęcia o modzie, a potrafi jedynie dobrze SIĘ ubrać. Siebie i tylko siebie.

Mentolina88 Odpowiedz

Ja miałam podobnie ale w dużo mniejszym stopniu... Na wesele jakiejś ciotki zostałam ubrana w czarne spodnie w kant i zielona marynarkę typu "chanel" z wielkimi złotymi guzikami...czulam się jak głupek, chociaż wszystkie ciotki i babki były zachwycone . Ale największym przegięciem było kiedy na wyjście że szpitala po operacji kręgosłupa przyniosła mi kozaki na koturnie, bananową spódnice i jakiś fikusny moherowy swetr chociaż prosiłam o dres i trampki... No bo przecież trzeba się pokazać...

Mandragora13 Odpowiedz

Rozumiem Cię. Ja mam podobną mame. Wszyscy chwalą jej gust a ja w jej mniemaniu jak kupię cos sobie sama to jest nie dobre i gustu nie mam. Nienawidzę chodzić z nią na zakupy bo wszytko co wybiore , nawet jeśli tylko popatrze to od razu jest krzyk , że nie mam gustu. Na szczęście mieszkam sama , daleko i kupuję co chce. Pozdrawiam Cie autorko i trzymam kciuki. Jak poszło na uroczystości ?

LimoPodOkiem Odpowiedz

Masz rację, wierzymy że dasz radę! 💝

xzsvzhajsn Odpowiedz

Nie rozumiem, naprawdę. Nie rozumiem jak można pozwolić tak bardzo wejść sobie na głowę. Tak ciężko było powiedzieć "nie"? Ubrałaby Cię na siłe? W wieku 14 lat?

Mayoko

Skoro od dzieciaka była gaszona i wyśmiewana przez matkę, to tak. Pewnie chciała zeby w końcu mama była z niej dumna, nie chciała kłótni i po prostu bała się powiedzieć nie, bo wiedziała że będą tego konsekwencje.

SweetChildOMine Odpowiedz

Mam nadzieję, że opiszesz co się stało potem ;)

clementine Odpowiedz

Wytłumacz w końcu mamie, że masz swój własny gust co do ubioru, a ona nie powinna narzucać ci swojego.

Avoiding

Przez 23 lata na pewno próbowała, nie sądzisz? Widocznie to nie takie proste.

eserxia

Z tekstu wynika, że jednak NIE próbowała, tylko od razu się podporządkowała mamie i tak sobie cierpiała i dopiero na tę konkretną imprezę postanowiła się wyłamać po raz pierwszy.

trixio Odpowiedz

O gustach się nie dyskutuje i każdy się ubiera w to w czym się dobrze czuje :)
Powodzonka, a jak coś to powiedz jej, że dla Ciebie to właśnie ona wygląda wieśniacko ;)

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie