#Z8jyx
Kiedyś bawiłyśmy się u mnie w domu, po szkole i postanowiłyśmy poszukać słodyczy w szafkach. Słodyczy nie znalazłyśmy, za to w ręce wpadła nam paczka prezerwatyw moich rodziców. Ania powiedziała, żebyśmy dla zabawy przebiły paczkę szpilką, bo kiedyś słyszała o czymś takim w jakimś żarcie i to będzie śmieszne. Ja, niezbyt rozumne dziecko, stwierdziłam, że w porządku, będzie śmiesznie. Jakoś kompletnie nie wpadłam na to jak to działa, bo nie miałam wtedy w ogóle pojęcia o takich sprawach. I cóż, 9 miesięcy później urodziła się moja bardzo niepełnosprawna umysłowo siostra, która obecnie jest utrapieniem dla całej rodziny. Kochają ją, ale opieka nad nią jest wykańczająca. Czuję się z tym okropnie, mimo tego, że nie wiadomo czy to akurat wina tych prezerwatyw, bo rodzice mogli ich po prostu nie użyć lub zauważyć, że są przebite. To też powód, dla którego nie wiem czy się do tego przyznać czy nie, w końcu minęło już z 8 lat.
Czegoś takiego jeszcze nie czytałam! To jest naprawdę anonimowe do kwadratu!
Wg mnie nie powinnas się przyznawać. Musisz żyć z tą świadomością i nie zadręczać swoim poczuciem winy innych. Nikomu to nie pomoże, bo już za pozno, siostra jest na świecie. A tak możesz zepsuć relacje w rodzinie, a po co?
Jak to mówią: im mniej wiesz tym lepiej śpisz. Nie mów im. Oni będą spać lepiej i ty też
Nie przyznawaj się, bo jeszcze wcisną ci siostrę pod opiekę w przyszłości.
I bardzo dobrze, zasłużyła na to.
@NOTHING000 przeciez była tylko dzieckiem, skad miala wiedzieć, że tak nie mozna. wina tej koleżanki
"Była tylko dzieckiem" nie jest dla mnie jakimkolwiek argumentem i nie usprawiedliwia tego, co się stało. Dziewczyna powinna ponieść konsekwencje swoich czynów.
Akurat w tym przypadku "była tylko dzieckiem" to bardzo dobry argument. Ciężko też mi się zgodzić z tym, że to wina koleżanki - tez mogła nie wiedzieć do czego to służy, a tylko usłyszała gdzieś, że fajnie to przebijać.
Niestety, ale takie rzeczy jak prezerwatywy rodzice powinni trzymać w miejscu niedostępnym dla dzieci.
współczuję poczucia winy 👥
Autorko! Najprawdopodobniej te nakłucie nic nie zrobiło. Prezerwatywy mają żel plemnikobójczy na samym końcu, do tego żeby zajść w ciąże potrzeba się też trochę natrudzić - np. Owulacja występuje tylko jeden dzień w ciągu całego cyklu.
Nawet jeśli, zdarzył się cud, to po co rozdrapywać rany? Rodzice najpewniej się już z tym pogodzili, a takto zaczną przelewać swoją frustracje nad Tobą. Nie powinnaś się obwiniać, bo raz byłaś nieświadomym dzieckiem, a dwa to na prawdę musiałby być cud by przebita prezerwatywa doprowadziła do ciąży. Już jestem bardziej skłonna uwierzyć, że mieli numerek raz czy dwa na szybko bez zabezpieczenia, a tak to swoją winę mogli by przelać na Ciebie.
Oczywiście choroba siostry nie jest ani Twoją ani ich winą. Możliwe jest też, że planowali tą ciąże i tak po prostu wyszło, albo upośledzenie siostry wynikło z komplikacji po porodzie. Jest mnóstwo wyjaśnień tej sytuacji, a Ty nie koniecznie musisz o tym wiedzieć, bo byłaś tylko i aż dzieckiem.
Bez przesady z tym cudem, prezerwatywy, nawet te w całości, nie są zbyt pewnym środkiem antykoncepcyjnym. Przebita prezerwatywa nie jest w zasadzie żadnym zabezpieczeniem.
Wyznanie mnie tak nie ruszyło jak komentarze... Jak w ogóle można narodziny osoby niepełnosprawnej traktować w kategorii winy? I to jeszcze dziecka które nie miało pojęcia co robi i że to może być niewłaściwe...
Ostro. Jeżeli to prawda.
nadal przechodzi to moje pojecie
JAK MOZNA NIE ZAUWAZYC DZIURKI NA OPAKOWANIU LUB GUMCE PO ROZCIAGNIECIU?!
Każda prezerwatywa jest przecież w osobnym opakowaniu, więc takie nakłucie chyba byłoby widać, tak mi się wydaje.
Może byli zbyt zajęci by zwrócić na to uwagę.
Nie wiem jak Ty, ale ja w akcie upojenia nie przyglądam się paczce prezerwatych które już jakiś czas leżą w mojej szufladzie, we własnym domu. Nigdy bym nagle nie pomyślała, że moja córka mogłaby mi nagle przebić prezerwatywę, podczas zabawy...
oczywiscie, ze to widac, a nawet czuc pod palcem
i widac dziure na penisie po rozciagnieciu
No, dziurę na penisie to zawsze widać. Jakby jej nie było to by był problem xD
nikt nie sprawdza prezerwatyw po stosunku? ja zawsze sprawdzałam czy nic z niej nie wycieka, dzięki temu pare lat temu uniknęłam ciąży