#Z7wtx
W pociągu spoglądam i widzę, że jakiś starszy pan idzie w moim kierunku. Z twarzy i ubioru wygląda na biedniejszą osobę, więc również pomyślałem, że chce zapytać, czy mam pożyczyć pieniądze na piwo czy coś w tym stylu.
Gdy podszedł zapytał się o 2 zł... dowiedziałem się, że jego żona leży w szpitalu i walczy z nowotworem. Bez żadnego namysłu dałem mu mój cały bukiet i powiedziałem, żeby dał jej to. Dziękował bardzo długo za ten mój mały gest.
Gdy już siedziałem w sali z moją dziewczyną zauważyłem tego samego człowieka z czekoladkami i łzami w oczach. Przyszedł, dał mojej dziewczynie te czekoladki, życzył wszystkiego dobrego i podziękował mi za to wszystko.
Gdy już wracałem, to spoglądając na bok widziałem w innej sali tę parę... Trzymali się za ręce, a na łóżku leżały kwiaty ode mnie.
Ze łzami w oczach spojrzałem na nich.... To był piękny widok.
Czekaj, on nie miał 2 złotych, ale miał jak nabyć czekoladki? Jak czegoś nie rozumiem, to mnie poprawcie
Może tez od kogoś dostał xd
Może zwinął z dyżurki pielęgniarek :)
Albo może żona dostała od kogoś (w końcu nie jest powiedziane, że tylko mąż ją odwiedzał) i uznali, że oddadzą je chłopakowi i jego dziewczynie w zamian za róże. Albo też "pożyczył" kasę od kogoś, by je kupić.
Moze mu zabraklo?
Oddaj mi za internet który zmarnowałeś autorze tego wysrywa
A pielęgniarki stały i biły brawo. Pewnie nie zauważyły, że zakosił im te czekoladki.