#Z7tPO

Moja siostra od zawsze bardzo kochała zwierzęta. Jakiś rok temu dostała na urodziny od swojego chłopaka małego, słodkiego kociaka ze schroniska. Bardzo go pokochała i mocno się z nim związała. Problem w tym, że ona ma uczulenie na sierść kota. Oczywiście nie wiedziała o tym, dopóki na jej twarzy nie pojawiły się czerwone plamy. Moja siostra zmaga się z silną alergią na sierść kota, a mimo tego nie bierze nawet pod uwagę oddania go w czyjeś dobre ręce. Rozmawiałam z nią o tym wiele razy, ale nie da się jej przemówić do rozsądku. Chodzi z plamami na twarzy, dusi się, cały czas kicha i mówi, że woli się tak męczyć niż rozstać ze zwierzęciem.

Lubię zwierzęta i rozumiem, że związała się z kotem, ale to robi się niebezpieczne dla jej zdrowia. W związku z tym zaczynam się zastanawiać, czy nie zabrać tego kota z mieszkania pod jej nieobecność. Wiem, że to drastyczne posunięcie, ale co innego w tej sytuacji mogę zrobić? Patrzeć na moją siostrę jak się męczy i dusi? Wolę, by miała do mnie żal, niż skończyła w szpitalu z powikłaniami.
Mabellle Odpowiedz

A leki przeciwalergiczne? Warto też wybrać się do alergologa i rozważyć opcję odczulania na kocią sierść. Oddanie zwierzaka nie musi być jedynym rozwiązaniem. Powodzenia!

PrzezSamoH

Mój brat odczulał się i jak miał lekką alergię na koty tak ma dalej. Na szczęście bardziej uciążliwą niż niebezpieczną i nie musiał oddawać kota (był w pakiecie z narzeczoną). Za to mojej koleżance odradzono posiadanie zwierząt nawet po odczulaniu.

JiminChimChim

Odczulanie na sierść kotów i psów jest niespecjalnie skuteczne. Nie wiem nawet, czy alergeny, które mają w skórze czy ślinie, nie różnią się od sierści. I nawet po odczulaniu trzeba unikać alergenów :(
Ale leki jak najbardziej.

Whiteknight

Większość alergików ma uczulenie na ślinę kotów (i być może psów). Problem z "uczuleniem na sierść" jest taki, że koty (psy pewnie też) mają w zwyczaju wylizywać sobie futerko.

nightmarescott

Faktycznie niechętnie kieruje się osoby na "odczulanie na zwierzęta". Jednak myślę, że warto najpierw spróbować leków, mi pomagają na tyle że jestem w stanie nawet spędzić parę dni z kotami (mam silną alergię). Niestety zależy to również od konkretnego kota, na każdego reaguje się inaczej.

Vampire7

No i co ze leki? Ma brać wziewne sterydy przez tyle lat? Serio? Myślicie, że to są cukierki i nie maja negatywnego wpływu na zdrowie? To się grubo mylicie.

WendyWu

Moja przyjaciółka od podstawówki odczuła się na sierść kotów. W wieku 20 lat została na nos u chłopaka z kotami, prawie się udusiła, więc odczulenie nie jest rozwiązaniem idealnym ;) a przez tyle lat może się udusić

nightmarescott

Vampire7 biorę leki od dzieciństwa i jeszcze nie umarłam więc da się. Poza tym nie wiadomo czy nie pomogłyby zwykłe leki na alergię, niekoniecznie od razu dostaje się sterydy.

Halusia

Przez 25 lat życia byłam pewna, że w życiu nie będę mieć kota ze względu na moją mega alergię. Odczulanie nic nie dało. Czułam nawet kota sąsiadów mieszkających dwa piętra niżej.
Az znalazłam na ulicy czarną kupkę nieszczęścia. Pierwsze 3 miesiące byłam na lekach. Gdy się skończyły jakoś nie miałam czasu, żeby skoczyć po receptę do alergologa... I okazało się, że wcale już tych leków nie potrzebuje.

Dzisiaj mam siedem kotów. Alergolog stwierdził, że samoczynnie się odczulilam. Na testach nie wyszła alergia :D

Zatem - do lekarza marsz. Dodatkowo po kastracji koty są mniej uczulające :)

Vanii Odpowiedz

Zabranie kota bez zgody właściciela to kradzież i niesamowita krzywda połączona z brakiem szacunku do decyzji siostry, tym bardziej jeśli chce tak żyć. To jest jej sprawa; ewentualnie można próbować doradzić siostrze odczulanie lub leki przeciw alergii.

ciasteczkowaa12

Zgadzam się w 100%!!

Rose94

A zamknięcie ćpuna siłą w jakimś ośrodku na odwyku to porwanie i uwięzienie. Cóż, niektórzy ludzie są durni jak but i trzeba robić coś dla ich dobra nawet wbrew ich woli. Ta siostra durna, przecież ten zwierzak wcale nie musi trafić na ulicę ani nawet do obcych.

hot16siedlce

XDD nie porównuj ćpuna do kociary.

SmutnyZenskiKot Odpowiedz

Przebywanie z alergenem wcale nie jest głupim pomysłem. :) Mój kolega na początku nie dał rady siedzieć w pomieszczeniu w którym kot był wcześniej, teraz tuli koty i tylko kicha. :p takie trzymaj przyjaciół blisko a wrogów jeszcze bliżej.

WendyWu

Moja przyjaciółka od podstawówki odczuła się na sierść kotów. W wieku 20 lat została na nos u chłopaka z kotami, prawie się udusiła, więc odczulenie nie jest rozwiązaniem idealnym ;) a przez tyle lat może się udusić

Halusia

Mi po dokoceniu alergia całkowicie przeszła :)

MaryMJane Odpowiedz

Jakby mi ktoś zabrał zwierzaka pod moją nieobecność (nieważne czy siostra czy mama) i oddał nie wiadomo gdzie, to nie odezwałabym się do tej osoby do końca życia. Takich rzeczy się nie robi. Jeśli to jest dorosła osoba, to niech sama decyduje o sobie i swoim zdrowiu. Możesz jej doradzić konsultację u lekarza, żeby ewentualnie złagodzić objawy, spróbować odczulania. A jeśli nic nie pomoże, to może z czasem dojrzeje do tej decyzji i sama znajdzie kotu odpowiedni dom. Nie "pomagaj" nikomu na siłę.

Gaazr30 Odpowiedz

Nie zabieraj kota pod jej nieobecnosc! Nie wolno takich rzeczy robic, oszalalas? Lepiej niech idzie na odczulanie...

ceropegia

ja sie ni znam, ale moj chlopak jest alergikiem i mowi, ze w pl jedyne odczulanie jakie istnieje, to takie na pylki.

princcess08

@ceropegia bzdura. można się odczulac na wszystko, na alergeny że sliny kota (bo to nie uczulaja), sierść psa czy na kurz- to już nawet 20 lat temu było...mało zorientowany ten alergik.

Mmpp00 Odpowiedz

Jest dorosła i sama o sobie decyduje. Nie możesz się tak zachowywać jakby miała 13 lat. Jeżeli chce się męczyć, jej sprawa. Ukraść jej zwierzę to totalne dno moralne z twojej strony.

Softkitty1 Odpowiedz

Siostra dorosła więc się nie wtrącaj. Kradzież zwierzęcia to chory pomysł. Są przecież zastrzyki odczulające

yo77 Odpowiedz

poczytaj o czymś takim jak bicom, ja w ten sposób odczulilam się na szczury, a moja mama już jakieś 15 lat temu na kota. Potrzebna będzie tylko kępka jego sierści

bazienka Odpowiedz

niechze ona idzie do alergologa zamiast sie meczyc
dostanie leki albo odczulanie, albo jedno i drugie
moze nie bedzie idealnie, bedzie miala napady kichania jak ja, ale o wiele wiekszy komfort zycia
serio, mam alergie od 20 lat

Lexie Odpowiedz

Z alergią na ślinę bądź sierść kota da się żyć i to całkiem komfortowo. Po tym, jak znalazłam małego chuderlaka i w sekundę postanowiłam go przygarnąć, zawiozłam go do weta. Babeczka widząc, jak wygladają moje spojówki, nos etc. po kilkunastu minutach z kotem, stwierdziła, że nie będę gomogła zatrzymać, a jednak... :) początkowo leki przeciwalergiczne, a potem przyzwyczajenie się organizmu - samoodczulenie. Warunkiem było spędzanie z danym kotem sporej ilości czasu. Teraz jestem uczulona na nieznane koty :D

WendyWu

Przestańcie pierdolić ;) Wszystko zależy od stopnia alergii. Moja koleżanka miała chłopaka z dwoma kotkami. Co go odwiedzila (nawet jeżeli koty były w innym pokoju zamknięte) po 2 godzinach się dusiła, więc jeżeli nie doswiadczyliscie ostrej reakcji alergicznej, schowajcie do kieszeni to pierdolenie

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie