#Z2Y6Z

Parę dni temu, po 5 latach spędzonych w moim zdaniem udanym związku, mój luby odszedł ode mnie. Nagle. Jako powód podał to, że przestałam mu się podobać, złapałam kilka zbędnych kilogramów i że brzydzi się ze mną kochać. A jako że on prowadzi firmę, kobieta powinna go reprezentować w gronie znajomych.
Szkoda tylko, że zapomniał, że to ja wymyśliłam wszystko. Że pomogłam napisać biznesplan, że starałam się razem z nim o fundusze, że zarywałam nocki, ucząc się podstaw księgowości. Że pracowałam w swojej pracy, a po niej lub czasem przed nią w naszej firmie. Nie jadłam przez to zdrowo. Nie miałam czasu na kosmetyczki, zaniedbałam zakupy odzieżowe, bo cały czas wszystkie pieniądze inwestowałam w jego biznes. Prowadzenie domu, porządki, gotowanie też było na mojej głowie. Gdy był chory, wszystko za niego robiłam, a gdy ja zachorowałam, to mówił, że udaję i że nie ma czasu na takie bzdury.
Teraz, gdy jego biznes kwitnie, stałam się niepotrzebna.

Czuję ogromny ból, czuję się niedoceniona, wierzyłam, że poświęcamy się dla naszej przyszłości. A moja przyszłość okazała się porażką. Nie mam żadnych oszczędności, nie mam mieszkania, samochodu - wszystko szło na nasze wspólne gniazdko i firmę. Wszystko jest jego.

Mam swój honor, nie będę prosić się go o pieniądze. Dał mi czas do wyprowadzki do mojej wypłaty. Doradźcie mi, czy wyjazd za granicę w czasie koronawirusa to dobry pomysł.
ohlala Odpowiedz

Zawsze mnie dziwi, że ludzie są w stanie dać wszystko komuś, kto nie odwdzięcza się tym samym. I tak sobie trwać przez kilka lat w całkowitym zaślepieniu. Fascynujące.

Zwpl91

Też mnie to zawsze dziwiło, ale przestało bo sama byłam w takiej sytuacji xd sporo czasu potrzeba żeby oprzytomnieć

sznurowka Odpowiedz

Jeśli masz dowody, potwierdzenia przelewów, cokolwiek, to ja bym jednak się zastanawiała czy nie spróbować odzyskać chociaż części kasy. Wiem, ze nie masz ochoty na kontakt z nim, ale zawsze to coś na nowy start. Plus skoro ogarniałaś księgowość, to wiesz na co zwrócić uwagę kontrolerom ze skarbówki :)

335579

A istnieje możliwość, że prowadziła księgowość uczciwie i skarbówka nie ma do czego się przyczepić? Pytam, bo serio nie wiem, czy daje się w Polsce prowadzić biznes uczciwie ;)

budyn4

Kto mówi o kontroli wstecz. Wystarczy poczekać, aż sam się wpier&oli, bo głupim pajacem jest.

miednica Odpowiedz

Tymczasem ja, 30 tuż tuż, nigdy nie byłam u kosmetyczki, u fryzjera ostatni raz przed komunią, niektóre z moich ubrań są starsze ode mnie i kupuję tylko raz na 2 lata bieliznę, czytam takie wyznania i tylko przełykam teatralnie ślinę podlewając nią swoje wewnętrzne lęki, że nie jestem normalna i widocznie również zadbana, skoro nie korzystam z usług kosmetycznych 2x w miesiącu i wszystko robię sama.
Może ktoś z was też tak ma, a moze nie, nie wiem.

335579

Ubrania starsze od Cb? No nieźle... moje najstarsze mają 10-15 lat chyba, ogólnie chyba 10 lat na jakiś ciuch to max (no chyba, że to coś typu garnitur, który się zakłada średnio 3 razy do roku). Co do fryzjera - czyli sama się strzyżesz, czy ostatnie ~20 lat zapuszczasz włosy? Tak samo z kosmetyczką - jeśli masz takiego wąsa, że mylą Cię z facetami, to chyba warto to zmienić, a jeśli sama umiesz zadbać o swój wygląd, to po co Ci kosmetyczka...

ToTylkoJa90

Wow, ale jesteś niezwykła i wyjątkowa!!!
Też sama pielęgnuje cerę i ciało, chociaż nie ukrywam, że gdybym miała więcej kasy, częściej udawalabym się do profesjonalisty. Czy jest w tym coś złego? Nie sądzę. Co do ubrań starszych niż Ty i bielizny kupowanej co dwa lata, to wolałabym tego nawet nie komentować. Jeśli jesteś szczęśliwa to świetnie, ale ani to wyjątkowe, ani godne szczególnej pochwały. A już Twoja wyższość wynikająca z tego, że prowadzisz taki, a nie inny styl życia, jest wstrętna. Żyj jak chcesz, ale innym też daj żyć po "ichniemu".

PiratTomi

"Tak samo z kosmetyczką - jeśli masz takiego wąsa, że mylą Cię z facetami, to chyba warto to zmienić" ale masz świadomość, że generalnie kobietom nie rosną wąsy, a te wąsate z twojego otoczenia pewnie mają problemy hormonalne?

335579

@Pirat - a to nie jest tak, że kobietom trochę włosów (taki meszek) rośnie pod nosem, tylko mało, jest krótki i jasny? Od kilku dziewczyn słyszałem o depilowaniu wąsika. Oczywiście z tym wąsem wyglądającym jak męski to było to przejaskrawienie (chociaż raz widziałem taką eksedientkę...) - trochę nie umiem odpowiednio akcentować ironii będąc w internecie :/

LipsLikeMorphine

Hvafaen - no nie do końca. Nie każdy ma zmarszczki. Moja mama jest po 50 i nie ma praktycznie żadnych, ja mam 30 i też nie. To kwestia genów w dużej mierze. Plus znacznie ważniejsze jest regularne nawilżanie skóry. Co do kwasów - ja stosuję tylko "kupne" :P zamiast peelingu, bo jestem leniwa.

ad13

Bukina 13 godz. temu
"w swój wygląd, a wiec tak naprawdę w zadowolenie faceta"

Że co? Chyba troszkę się zagalopowałaś... Mój wygląd to moje zadowolenie przede wszystkim, a reszta ma wybitnie małe znaczenie i to jest podstawa. Ale to, że mam gdzieś, czy mój styl, figura i typ urody komuś się podoba, nie oznacza, że mam o siebie nie dbać skoro lubię to robić i dobrze się z tym czuję, więc może z łaski swojej nie mów mi ile czasu albo pieniędzy mam na to poświęcać. Niektórzy są estetami i własny dobry wygląd ma prawo mieć dla nich znaczenie, nie każdy widzi się w roli zapuszczonej flądry.
"Kobiety muszą", "faceci muszą", co to za teksty? Nie dyktuj wszystkim jak mają żyć, bo to oszołomstwem trąci i jest popadaniem w przeciwną skrajność, a skrajności jak wiadomo, rzadko kiedy są dobre. Niech każdy robi ze swoim wyglądem to, co jemu samemu najlepiej pasuje i nikomu nic do tego.

A odnośnie do kobiet z włosami na twarzy, znam jedną taką, która czasem się goli, a o wygląd dba tyle, co stary chłop - wiecznie się oburza, że znów ktoś zwrócił się do niej per "pan". Cóż... moim marzeniem to nie jest, ale nikomu bronić nie będę.

budyn4 Odpowiedz

Zaraz zaraz. A może konsultacja z prawnikiem? To nie jest do końca tak, że jak zarobiliście razem to wszystko jest jego, bo u niego stoi.

JMoriartyy Odpowiedz

Czyli ładowałaś czas i kasę w firmę, do której nie masz żadnych praw, a przy okazji podcierałaś tyłek księciowi w domu?
Za naiwność się płaci, niestety.

Selevan1

No niestety. I jeszcze to "moim zdaniem udanym związku".. :/

Statkiemnapare Odpowiedz

Serio? Dałaś mu tyle kasy i chcesz tak po prostu odejść? Niech Cię spłaci! To nie kwestia godności, ale zwykłej sprawiedliwości...

Vito857 Odpowiedz

Zobaczymy, czy tak samo będzie kwitło bez ciebie. Śmiem wątpić

rutabo Odpowiedz

Po pierwsze, primo i uno. Na wszystko trzeba miec kwity, jak nie łaczy was związek małżeński. Bo widac ze koles to cwany gapa i zrobił cie na szaro i w sadzie masz male szanse.

Po drugie, to takie schadefreude. To ze sie spasłaś i zaniedbałas sprawiło ze nie jestes dalej z bucem.

P.S. Nie ma wymówek dla zapuszczenia sie.

Corazwiecejpustki

Schadenfreude oznacza co innego. Stan, kiedy cieszy cie cudze nieszczescie, pech lub inna wpadka. "Dobrze mu tak".

budyn4

PS w j. polskim jest bez kropek.
Tak więc PS mam nadzieję, że sam jesteś zadbany, umięśniony i z maksymalnie 8-10% tkanki tłuszczowej. Jeśli nie, to zachęcam byś napisał sobie na czole dwie rzeczy: twoje motto i PS bez kropek.

Przynajmniej

@rutabo No tak, bo przecież pracując i jednocześnie zajmując się domem można się rozdwoić i chodzić na siłownię.

Pavlova Odpowiedz

Jak dla mnie to TY się poświęciłaś i TY nie zadbałaś o to by odpowiednio się zabezpieczyć właśnie na taką sytuację, mimo, że znaki ostrzegawcze były już dawno

Adrienne13 Odpowiedz

Spoko. Byłaś jak nawóz w jego ogródku. Jak cię zabraknie to interesik zamieni się w ugór. Patrz i się napawaj jak marnieje . To, czego się nauczyłaś wykorzystaj w życiu. Opłaci ci się. Jesteś lepsza niż ci się wydaje.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie