#Z02pq
Ostatnio wyznał mi, że czasami jest na granicy, gdzie wystarczy chwila, a mógłby zacząć przeklinać przy takich pacjentach. Podczas takich momentów chowa rękę pod swój stół i pokazując faka do pacjenta pod spodem uspokaja się i dalej może być tym miłym doktorem.
Jeśli mu to pomaga... nikomu tym nie szkodzi, a przynajmniej miły jest :D
Trzeba jakoś rozładować emocje, znalazł w sumie nieszkodliwy sposób :D
Cos mi sie uwalilo ze chowa reke pod stół i bawi sie swoim małym doktorem ;_; ojojoj
Swoim małym doktorem 😂😂😂
No ale w sumie mi też się tak pomyślało 😀
Uff, nie jestem sama z moimi grzesznymi myślami 😜
Czytasz za duzo anonimowych :D
Ewidentnie potrzebujemy urlopu od Anonimowych... :D
Szczerze mówiąc też tak robię jak ktoś mnie wkurzy. Czasem za plecami, czasem za ścianą czy meblami. Nikogo nie krzywdzę a mnie to uspokaja więc czemu nie?
Ja wiem, że lekarzy denerwuje próba samo diagnozy w Internecie, ale gdy po raz trzeci trafiasz do specjalisty, który nie umie postawić diagnozy, zaczynasz szukać na własną rękę. Wiem, że nie powinno się wsadzić wszystkich do jednego wora, ale z moich doświadczeń wynika, że gdybym nie przyswoiła podstaw chorób z Internetu, nie umiałabym odróżnić konowała od specjalisty. I straciłabym dużo czasu i pieniędzy na nietrafione leki. Jasne, to nie wina tego lekarza, że inni są do de. Tylko trochę zrozumienia dla pacjenta. To się nie bierze z zazdrości, dużego ego czy upierdliwosci a z braku zaufania, na które pracuje całą rzesza lekarzy mających gdzieś nasze zdrowie.
Też tak robiłam, gdy pracowałam w Żabie
Aż sobie wyobrażałam, jak spotka takiego miłego na pozór pacjenta, który też mi pod stołem będzie palca pokazywał. Taka nieświadoma walka na fakasy.
Tylko, że to nie twoje wyznanie, a jego
Miły lekarz, niemożliwe, no chyba że wizyta prywatnie to inna sprawa.
Nieprawda. Służba zdrowia się zmienia na lepsze i nawet na NFZ można znaleźć świetnych fachowców z powołaniem.
Ja chodzę na NFZ do ginekologa, dentysty i lekarza rodzinnego. Wszyscy są świetnymi specjalistami i nigdy na nich nie narzekałam, także nie ma co generalizować
Nie ma służby zdrowia. Od dwudziestu lat. Jest OCHRONA zdrowia.
@NOTHING000 masz rację, zwracam honor. Niemniej przyjęła się nazwa "służba" i mało kto używa "ochrona"...