#IRmvh
Do czasu...
Nikt nie wie, że dwa weekendy w miesiącu spędzam w dużym mieście, około 80 km od domu. Wkładam wyzywające ubrania, wysokie szpilki, robię mocny makijaż i zaczynam rundkę po klubach. Każdy weekend spędzam z kimś innym, z kimś, kto zawsze spełnia moje najskrytsze fantazje.
Dla takich weekendów żyję.
Wszystko ok tylko te 80km to nie tak daleko, żeby czuć się anonimową. Ale skoro to Cię satysfakcjonuje to najlepszego.
Może te 80 km ma np. do Warszawy, a to już na tyle duże miasto, że łatwiej się ukryć.
Kobiety w makijażu to zupełnie inne osoby, tym bardziej jeśli na co dzień się prawie nie maluje, a tutaj nałoży szpachlą cement na twarz - nie ma bata żeby ktoś rozpoznał tą szarą myszkę
Nie, nie jest OK. Szmaci się dziewczyna.
@dragomir a ty co obrońca niewieścich cnót czy co
No i spoko ¯\_(ツ)_/¯ Nikomu chyba krzywdy nie robisz. Pamiętaj o zabezpieczeniach. Powodzenia!
Można i tak żyć
No, zabawa przednia. A myślałem że to ja nie mam ambicji..
A gdy zdejmiesz wysokie szpilki, zmyjesz makijaż, kochanek się ulotni to co ci zostaje? Jak długo tak pociągniesz?
Komentarz mi się z notoryczną narzeczoną Kultu skojarzył :D
Do drzwi puka wieczorami
Z butelkami cały gang
I w dom zmienia się czasami
Meta w rytmie starych tang
Notoryczna narzeczona
Pijąc śmieje się do łez
Gdy wraz z nocą wasza miłość kona
Bo to przecież tak już jest
Gdy wraz z nocą wasza miłość kona
Znów samotna jest jak pies