#YyaHl
Moja ukochana teściowa bardzo lubi zostawać u mnie i u męża na noc. Zdarza się, że zostaje co weekend, żeby - jak to ona mówi - ''pomagać nam''. Na nic tłumaczenia, że sami sobie radzimy. No ale cóż, wróćmy do historii.
Z mężem mieszkamy w 3-pokojowym mieszkaniu w bloku. W jednym z pokoi jest duże terrarium, w którym mieszka sobie mój kochany gad Dragon. Dragon to wielki legwan zielony, niezwykle miły i przytulaśny, zupełnie nieszkodliwy. W tym pokoju jest również łóżko, na którym nieraz śpią goście. Gdy przyjeżdża teściowa, zawsze muszę terrarium zakrywać, bo ona się go boi.
Pewnego weekendu znowu mamusia została u nas. Tak się złożyło, że wieczorem musieliśmy ją zostawić na godzinę samą w mieszkaniu, bo odbieraliśmy mojego brata z lotniska.
Teściowa zadzwoniła do mojego męża z najgłośniejszym krzykiem, jaki słyszałam (zapewne nie tylko ja, ale również całe osiedle) i z przekonaniem, że po domu biega aligator! Do tej pory nie wiemy jak Drago wyszedł z terrarium, ale przynajmniej teściowa ograniczyła przyjeżdżanie do nas. ;)
Od 5 miesięcy mam psa ....pies na 2 tylnich łapach ma ok 160-165.....teściowa od 3miesięcy nie wpada z niezapowiedzianymi wizytami ...
158 mam.. Wstyd żeby zwierz był większy. D:
można wiedzieć jaka rasa? :)
Obstawiam doga niemieckiego :D
Rasa? To był gang bang :D coś na kształt owczarka,dobermana boksera i doga. Pies ma 7 miesięcy a jak połozy mi łapy na ramieniu to jest taki jak ja , wiec skoro ja mam 167 to on pewnie też koło tego...mam nadzieje że już nie urośnie :D
rossalie1241 na tylnych łapach mój pies ma coś koło 170-175 cm. Chcesz wiedzieć jaka rasa? Mastif pirenejski.
Ona jest w gościach a Dragon jest u siebie. Ja bym go nie przykrywała. To tak jakbym kota czy psa miała w innym pokoju zamknąć, bo ktoś (na dodatek nieproszony) ma jakiś problem.
No sorry, ale jak ktos zwyczajnie boi się np.: psow, to ta osoba ma do Ciebie nie przyjezdzac, bo Ty nie bedziesz psa zamykac w pokoju? No chyba, ze mowisz o niespodziewanych wizytach...
Jeśli zamkniesz psa w pokoju bo X przyjeżdża, to wywołujesz tym agresję u psa (pies nie rozumie, że ktoś może mieć obiekcje). Następny razem psa nie zdążysz zamknąć, a potem szok, że pies kogoś ugryzł. Trochę odpowiedzialności.
NO NIE znowu ten niebieskiatrament...mam cb dosc i tych twoich idiotycznych komentarzy. idz lepiej do kosciola,albo sie poucz na sprawdzian,dobrze ci radze ;)
Ja boję się dużych psów, gdy odwiedzam znajomych, którzy takie mają, to zawsze je zamykają. Nic mi nie mówią o tym, że tak nie wolno. Nigdy nie mieli z tym problemów, a psy potem nie stawały się agresywne. Więc to chyba nie do końca tak, jak piszesz.
moldovaeurovisionfan - a co mnie to?
Shawty - napisałam to na podstawie obserwacji zachowania u mojego psa i jeszcze kilku innych. Dużo też jest zależne od charakteru psa - jedne są zaborcze, inne uległe. Trzeba znać swojego psa i wiedzieć, czy można go zamknąć czy nie. Ja wiem, że mój ma charakter dominujący (mieszanka z kaukazem) i mógłby być z nim potem problem. Wolę go wypuścić na podwórko w czasie kiedy ktoś u mnie jest. Pies zadowolony i gość też. Bo takiego dużego psa zamknąć w pokoju na 3-4 godziny - tragedia.
Mam uczulenie na koty. Wszyscy moi znajomi o tym wiedzą i zamykają pupile w innej części domu lub na polu. Tak mam jakiś problem bo puchnę i łzawię. Jestem w gościach, ale nie widzę w czym problem.
(...) ale nie widzę sensu, żeby ktoś robił mi z premedytacją na złość *
niebieskiatrament. A ty co psi psycholog? Wcale tak nie jest. Psy rozumieją dlaczego są zamykane. W większości, jeżeli są agresywne i będzie się je zamykać lub trzymać na krótkiej smyczy to ich zachowanie polepsza się.
Chciałabym takiego legwana <3
Trafił swój na swego :D
Huhu jak ma półtora metra to rzeczywiście można pomylić 😂
Moje przyszłe zwierzątko ;-;
Może szyba zniknęła jak w Harry'm Potterze?
ah sama kocham gady, marzy mi się legwan, ale na razie nie mam miejsca w mieszkaniu ze względu na trzy węże i dwie jaszczurki, muszę szukać większego lokum :D
super
,,Opiszę Wam historię, jak to mój półtora metrowy smok wystraszył moją upierdliwą teściową"- na początku myślałam, że teściowa znalazła twoje białe proszki... za dużo anonimowych :v