#Yx7kU

Pewnego razu z kolegą postanowiliśmy powędkować. Niestety trzeba było jakoś dojechać nad jakieś jezioro. Złapaliśmy stopa i dzięki uprzejmości kierowcy dotarliśmy w okolice zalewu. Trzeba było jeszcze tylko przejść kawałek lasem, minąć pola uprawne i już. A że nie znaliśmy okolicy skrupulatnie trzymaliśmy się wskazówek kierowcy. Żeby droga nam się nie dłużyła raczyliśmy się piwkami. 

W lesie zrobiliśmy dłuższy postój - przecież woda nie ucieknie a i ryby poczekają. Noc czarna nas zastała dobrze, że księżyc świecił. W końcu zebraliśmy się w dalszą drogę. Szybko nam poszło, bo zaraz ukazała nam się błyszcząca w świetle księżyca woda. Zarzuciliśmy wędki raz, drugi, trzeci, ale nic nie bierze. Jako, że byliśmy dość mocno już pijani, poszliśmy spać. 

Jakież było nasze zdziwienie rano jak się obudziliśmy - to co wzięliśmy za blask księżyca odbijający się w wodzie, rano okazało się owszem odbiciem ale w polu kapusty. Nic dziwnego że ryby nie brały... Do zalewu mieliśmy jeszcze jakieś 300m...
sawalua Odpowiedz

no najprawdopodobniej "dość mocno już pijani" :P

SzalonyJohny Odpowiedz

"Wódka jak wódka, smakuje jednakowo - czyli wspaniale" ~ Wiesław Wszywka

Lajstrygon Odpowiedz

Piliście mamrota? xDDD

Spodnie

Mamrot to wino, jeśli mówimy o tym samym

kleo Odpowiedz

hahaha,

Dodaj anonimowe wyznanie