#Yvt3S

Z reguły jestem tą, która zawsze coś sobie zrobi. Na prostej drodze potrafię zęba wybić. I tak było tego roku na sylwestrze. Szczęście w nieszczęściu, że rzecz miała miejsce już ok. godziny 3, więc zdążyłam się wybawić. Impreza była kostiumowa.

Razem z mężem, z racji że nie mieliśmy wyjątkowo pomysłu co założyć, wzięliśmy stroje z wypożyczalni. Oczywiście na ostatnią chwilę, więc nie było wielkiego wyboru. Braliśmy co było - krowa i wilk.
Impreza trwała w najlepsze do momentu, kiedy to inna krowa w trakcie jednej z figur podczas tańca upadła na mnie. Byłoby wszystko git, gdyby nie to, że krasnal i wróżka sądzili, że to zabawa i zrobili z nas przysłowiową kanapkę :D Podkreślam, że byłam na samym dnie. Summa summarum - karetka, pogotowie, rtg etc.

Ale co w tym wszystkim jest najlepsze? Że zabierając mnie z sali sanitariusze tak mnie umocowali na desce, że jedyne co było widoczne to moje dyndające krowie cycki, wypukłe jak typowe wymiona. Tekst na pogotowiu?
- Doktorku, krowę przywieźliśmy...
- Że co??
- No co, krowy pan nigdy nie widział? - odpowiedział nawalony wilk :D
Heparyna Odpowiedz

ta... tyle że w karetce od dawna nie jeżdżą noszowi czy sanitariusze, a ratownicy medyczni i ewentualnie pielęgniarki systemu, czasem z lekarzem systemu do kompletu :P

CH4T4M44RI

Prawy górny róg: dodano "dawno temu"

izka8520 Odpowiedz

Do karetki zabiera się tylko rannych, czemu Twój nawalony wilk miałby je bać z Tobą? Jedynym wyjątkiem chyba są dzieci, które muszą pojechać z rodzicem

Kotka17

Hmm... Mi sie wydaje, że jednak mąż/żona też mogą. Zwłaszcza, że jakby pacjent np. utracił przytomność, to od nich można się dowiedzieć przydatnych rzeczy - szczegóły co sie stało, jakieś uczulenia itp.

Madhu Odpowiedz

Zna ktoś przysłowie o kanapce?

mescherje

Nie, ale znam paste o mentosie

Ebubu Odpowiedz

Z tego co opisujesz, to istny cyrk!

Dodaj anonimowe wyznanie