#YvLzk
Więc w wieku 22 lat, mam 13letniego syna.
W dodatku ma już prawie 170 cm wzrostu i mnie przerasta.
Uwielbiam miny ludzi, kiedy usłyszą jak mówi do mnie "mamo".
Do tego stopnia, że często sama o tym wspominam, np. w sklepie z ubraniami mówię wyraźnie: "szukam spodni dla syna, 13 lat". Robię to, bo bawią mnie ich reakcje. Poza tym wtedy pewnie wszyscy myślą, że jestem po trzydziestce, tylko tak młodo wyglądam ;')
Ja jestem ciekawa jak udało się zbudować autorytet u takiego chłopaka. Przecież on zdaje sobie z tego sprawę jak niewiele autorka jest od niego starsza. Mam bratanków, którzy są młodsi ode mnie o jakieś 13 lat i relacje zawsze mieliśmy raczej kumpelskie, a przecież znałam ich od maleńkości.
Autorytet nie zalezy od wieku, tylko od zachowania danej osoby. Niekiedy rodzic starszy o wiele dekad nie jest dla dziecka autorytetem, a mlodzi rodzice sa. Tu jest zapewne podobnie. Z reszta "kumpelskie" relacje wcale nie przeszkadzaja w mozliwosci bycia autorytetem dla drugiej osoby.
Skoro są już małżeństwem to myślę, że są razem już pewnie minimum 3 lata. W tej sytuacji chłopak poznał ją w wieku max 9 lat, a takie dziecko nie zdaje sobie sprawy z tego jak niewielka jest między nimi różnica wieku :)
Relacja kumpelska nie wyklucza zwrotu "mamo". Może też zwracać się tak do niej tylko gdy chcą zaszokować publikę.
Tak z ciekawosci, jego biologicznej mamie nie przeszkadza, że nazywa Ciebie mamo?
w Polsce tak rzadko przyznaja opieke ojcu, ze jego matka musialaby umrzec lub go porzucic (opcjonalnie zrzec sie praw i zostawic dziecko ojcu), by on mogl wychowywac syna
moze nie w 100% przypadkow, ale w zdecydowanej wiekszosci
Tak, matki częściej otrzymują opiekę nad dziećmi, ale przeważnie tylko dlatego, że ojcowie bardzo rzadko walczą o faktyczną opiekę nad dziećmi. Podkreślam słowo "faktyczną". Tu najwidoczniej facet - a raczej jego rodzice, bo mowa tu o wpadce nastolatków - byli bardziej dzieckiem zainteresowani.
anilec moj przyjaciel walczy od kilku lat, matka dziecka odwala cyrki ( np. samodzielnie pisze wlasnemu dziecku opinie psychologiczna bez wniosku sadu) i dziecko nadal jest przy matce
potrafi go nie wydac, bo tak, po zlosci i nic jej z tego powodu nie robia
Ja mam 26lat, a córka mojego narzeczonego 16. Czasem też powie do mnie "mamo", ale raczej dla zabawy na mieście, bo od zawsze jesteśmy na TY. Wtedy też wszyscy się dziwniena nas patrzą.
A mnie ciekawi, jak będą wyglądały wasze relacje za jakieś 10 lat :)
zamiast ojca wybierze syna xd
wybierze syna i urodzi kolejnego aby się dobrze koło zamknęło
Czyli urodzi wnuka swojemu mężowi 😳🤣
Jak? Anonimowo
O rany, ja mam za to prawie czteroletnią siostrę i jestem od niej prawie 20 lat starsza. U mnie to ciężko nie pomyśleć, że to nie moje, ale jednak. Na twoim miejscu, nie chciałoby wysłuchiwać ludzi i każdemu tłumaczyć tą skomplikowaną historię haha.
Ja bym nie umiala w wieku 22 lat wziac na siebie wychowania obcego dziecka czy nastolatka.Po prostu nie ten moment w życiu.Nawet nie wiem czy jakbym miała 33 lata to by mi sie chciało latać i mu kupowac ciuchy.Dla mnie zmarnowana młodość bo ja bym wolała bawić się i uczyć,a nie niańczyć cudze dzieci.Ale to TWOJE życie i jeśli jesteś szczęśliwa to ok.
rozumiem te satysfakcje ;)
jak majac 28 lat mialam niemalze 20letniego chlopaka i to mnie pytali o dowod w biedronce, czulam sie podobnie
ciesz sie tym jesli cie to bawi :)
Ale to chyba trochę inna sytuacja co?
Ale był prawiczkiem a tego nie ma w dowodzie.
sytuacja podobna, w sumie cieszy jak biora mnie za mlodsza niz jestem
w sumie wzbudzanie mieszanych uczuc w ludziach tez mnie bawi
nie zawsze celowo