#MgsJu
Mieszkam za granicą, pracuję w firmie, w której pracują też głównie inni młodzi Polacy. Oni przyjeżdżają i od poniedziałku do piątku wynajmują pokój, a na weekend zawsze zjeżdżają do domu. 8 na 10 żonatych mężczyzn nawet się nie kryje z tym, że chodzą na panienki, ba, jeden przed drugim się przechwala gdzie i z jaką to nie był. Ostatnio jeden wyszedł z panią z busa, w którym robili wiadomą czynność, a przy uchu trzymał telefon i rozmawiał z córeczką, która akurat zadzwoniła. Potrafią się w paru umawiać na wieczorne podboje, a za 5 minut rozmawiać o swoich żonach i dzieciach. Sprawdzam na Facebooku, jak one wyglądają i najczęściej to śliczne młode dziewczyny, nieświadome, co mężuś, zapewniający, jak bardzo tęskni, wyprawia.
Czy 5 dni to naprawdę tak długo, żeby nie wytrzymać bez kobiety? Wiem, że się ufa i każda myśli, że jej facet by tego nie zrobił, ale dziewczyny, nawet nie wiecie, ile z was się myli.
Już wiadomo skąd się biorą te dziady 40+ wypisujące do młodych lasek xD
Nie polecam wyjazdów integracyjnych, tam to się dopiero dzieje. U nas inżynier obracał panią z hr (oboje po ślubie, ale bynajmniej nie ze sobą), przy czym żona tegoż inżyniera, managerka, obracała w tym czasie jakiegoś typa z planningu, a jakościówka po dużej ilości tequilli postanowiła (chyba?) pobić jakiś rekord ilościowy. Wyjazd na 25 osób, a opisane sytuacje to tylko te pewne i te, o których wiedzą wszyscy. Co się działo po kątach, to pewnie kolejna niezła historia.
Plot twist: zdradzają żony bo żony im nie dają, bo ich zdradzają gdy są na wyjeździe xD