Ostatnio zatrudnili w mojej pracy nowego pracownika, sądząc po jego zachowaniu to prosto z dżungli. Mieszkam na zachodzie i tu zatrudnianie imigrantów jest normalne. Ale on przegiął - zaczął czyścić komputery z kurzu wodą. I to nie jakąś małą ilością, tylko zalał je doszczętnie i wycierał do sucha. Może z zewnątrz było OK, naprawdę były czyste, ale w środku dałoby się założyć akwarium.
Najgorsze w tym, że to nie był k.retyn po 2 klasach, tylko osoba, która w swoim kraiku skończyła... uwaga... studia informatyczne. I jest magistrem. I niestety naprawdę, mimo oczywistych myśli, że dokumenty są sfałszowane, to nie. Po zapytaniu wysłanym do jego kraju pochodzenia okazało się, że skończył studia, i to - uwaga - z wyróżnieniem!
Dodaj anonimowe wyznanie
Jako elektronik mogę napisać, że można myć komputery czy inną elektronikę wodą, ale z pewnymi uwagami:
- Wymontować baterie i odłączyć zasilanie.
- Wymontować dyski twarde, wyświetlacze, kineskopy, mechanikę precyzyjną.
- Wszystko starannie wysuszyć, przez podgrzanie do odpowiedniej temperatury. (Jeśli po prostu sobie poleży parę dni, będzie wyglądało na suche, ale woda zostanie tam, gdzie może spowodować największe szkody.)
Jak można wywnioskować z tego opisu, dużo z tym zachodu i nie opłaca się (choć dawniej zdarzało mi się myć w ten sposób płyty główne z telewizorów). Ale to wszystko przydaje się gdzie indziej: przy naprawie zalanej elektroniki.
@bkr
dokładnie tak!
Jakie to banalne. Co tydzień wymontowuję kineskop i myję swój telewizor.
bkr, nie wprowadzaj ludzi w błąd. Wodą to można myć, ale tylko i wyłącznie czystą, w sensie destylowaną. Po myciu wodą z kranu pozostanie osad który może powodować zwarcia ;)
Jaki kraj, taki "magister" ..
Im bardziej na zachód, tym bardziej ciemno.
Wszędzie jest ciemno.
Lepiej niech się rozwija jako magister informatyk, niż miałby być doktorem medycyny.
Kilka dobrych lat temu zepsuł mi się laptop i ze względu na studia, potrzebowałam kupić na szybko coś nowego, kasy nie miałam, więc znalazłam po taniości, jakiś koleś sprzedawał, mówił że nowa klawiatura i w ogóle wszystko super, sprawdziłam na miejscu, wszystko działało, kupiłam. Już następnego dnia coś zaczęło się psuć, niektóre klawisze nie działały, do tego szybko się nagrzewał i sam wyłączał. Mój tata rozkręcił laptopa i okazało się, że koleś przykleił klawiaturę klejem xD pod wpływem ciepła klej zaczął się topić i pozalewał co tam miał do pozalewania (nie znam się).
Mnie raz jeden zjeb pytał ile to jest metr, i wysunął miarke na jakieś 20 cm
Są takie miejsca, gdzie jak ktoś potrafi wypowiedzieć czterosylabowe słowo, to od razu mu dają profesurę.
Pani dr pewnego afrykańskiego państwa posiadająca dwa doktoraty i pracująca dla rządu jako doradca twierdzi że pioruny mają awersję do czarnych i są rasistowskie bo nigdy nie widziała jak piorun raził białego. To nie żart, na YT jest jej wypowiedź w języku angielskim. Wiec są miejsca na ziemi gdzie dyplom ukończenia studiów znaczy mniej niż świadectwa ukończenia szkoły.
Komputery można myć wodą, ale trzeba odłączyć zasilanie i wszystkie bateryjki, trzeba też chwilę odczekać aż wszystko się rozładuje. Wtedy możemy myć wodą i odczekać aż wszystko dokładnie wyschnie, inaczej powstaną zwarcia.
Pod żadnym pozorem nie można myć kineskopa, mogą być naładowane przez dziesiątki lat. Podejrzewam, że podobnie będzie z monitorami, ale tu akurat nie wiem, nigdy nie próbowałem zrobić akwarium w telewizorku.
A woda destylowana?
Tak samo z prawkiem tez w pewnym kraju na porzadku dziennnym mozesz kupic chodz dopiero jak zaczynasz prace wsiadasz pierwszy raz do ciezarowki