#YsQWG
Ostatnio staliśmy na korytarzu, czekając na rozpoczęcie pierwszej godziny. Wtedy do szkoły wpadła Ania. Od razu zaczęła opowiadać, jak na dworze jest zimno, jak opóźniają się autobusy, krótko mówiąc: dawka negatywnej energii z rana to dokładnie to, o czym wszyscy marzyliśmy!
Nagle dziewczyna zakończyła swój monolog słowami: „...i w dodatku spierzchły mi usta... Wiecie może, co najlepiej może mi je nawilżyć?”. Na co Damian, bez odrywania wzroku od telefonu, odparł obojętnie: „Moja mama zawsze mówiła, że salceson”.
Dziewczyna chyba jeszcze trochę pobędzie w tym friendzonie :D
To te słynne znaki, których chłopaki nie zauważają? :d
przynajmniej już wie jak sobie nawilżyć
Szczerze? Dobrze jej tak 😂
Haha, ten jej tekst wydaje mi sie byc zabawny a zarazem troche prostacki
Mam wrażenie, że Damian dostosował ton wypowiedzi do rozmówcy :D
Nie pomylił ze smalcem? :p
Nie zrozumiała żartu o kiełbasce ;d
Sigma male
Jeśli tak dalej pójdzie to gościu nigdy nie będzie miał dziewczyny :")
*twój nick*
Ale po co krzyczysz?