Jadę sobie dzisiaj SKM-ką. Nagle do pociągu wsiada starsza babcia, na oko 70 lat. Wyglądała na mocno upośledzoną umysłowo (jakby zatrzymała się w rozwoju w 6 roku życia), a nie było z nią żadnej opieki. Po chwili zastanowienia postanowiłem do niej zagadać i dowiedzieć się, czy nie potrzebuje pomocy. No więc zagaduję do niej i dowiaduję się czegoś na jej temat. A raczej chciałbym. Nasza rozmowa wyglądała tak:
- Przepraszam, czy mogę pani w czymś pomóc?
- Jak pomóc? Głowę mi potrzymasz?
Ten moment, gdy upośledzona 70-latka ma lepsze cięte riposty od ciebie.
PS. Dla ciekawskich – poinformowałem załogę pociągu ;D
Dodaj anonimowe wyznanie
Wsiadlam kiedyś wieczorem do auta, zanim włączyła m silnik i wybrałam godna piosenkę na rozpoczęcie jazdy zauważyłam jakiegoś pana z lekami w ręku. Myślałam że coś się stało. Uchylił am szybe żeby zapytać czy potrzebuje pomocy., Pan na to podszedł to mnie (widać było ze do końca równo pod sufitem nie mial) wsadził mi głowę przez okno i powiedział żebym go poglaskala..
Pogłaskałaś?
Może miała demencję starczą?
W mojej miejscowości jest kilka staruszek, które na to cierpią i ciągle opowiadają niestworzone historie. Oczywiście wszyscy to tolerują, bo starszy człowiek często ma swój świat.
Jedna opowiadało mojemu tacie, że przyjechali do niej "Cygany" i zostawili jej w domu małego czarnulka, jakieś 12 lat. Stoi w rogu jej pokoju i się z niej podśmiechuje, a w nocy śpi na strychu.
Może śmieszne, może straszne, ale tacy ludzie przede wszystkim potrzebują opieki.
I potrzymałeś? :D
A gdzie wartościowe przesłanie? Reagujcie, pomagajcie, nie bądźcie obojętni! Bez tego to wyznanie jest bezwartościowe, dalej będę bezdusznym zapatrzonym w telefon egoistą.
Zapomniałeś o "i wiecie co jest najgorsze? W autobusie poza mną było 40 osób i nikt tej Pani głowy nie potrzymał"
Niby jak wygląda dla ciebie ,, osoba mocno upośledzona umysłowo?