#Yn7hv
W każdym razie, ostatnio Monika BARDZO mnie zaskoczyła. Powiedziała, że przygotowała dla mnie niespodziankę z okazji mojej trzydziestki. Nie ukrywam, byłem bardzo podekscytowany, ale liczyłem jednak na coś bardziej klasycznego, typu wspólny wieczór przy świecach. Oczywiście moja dziewczyna wymyśliła całkowicie inny scenariusz.
Gdy wróciłem z pracy, w domu były zgaszone światła. Nagle zapaliły się i zza ścian powyskakiwali moi znajomi. Byłem miło zaskoczony i w pierwszym momencie uznałem, że jest to typowe przyjęcie niespodzianka, co mnie bardzo ucieszyło. Niestety, myliłem się. Po minucie zorientowałem się, co się właśnie rozgrywa.
W domu byli nie tylko moi znajomi, ale również bardzo szerokie grono artystów – bliższych i dalszych przyjaciół Moniki. Były również osoby z mojej pracy. Zebrało się łącznie jakieś 50 osób, więc naprawdę sporo jak na możliwości trzypokojowego mieszkania. Powiecie, że fajnie, dziewczyna miała gest, pomyślała, prawda?
Zapomniałem dodać, że na ścianach, WSZĘDZIE, wisiały wydrukowane i osadzone w ramach zdjęcia. Moje akty... To był taki urodzinowy performance, Monika przez ostatni miesiąc szykowała się do niego, robiąc mi zdjęcia gdy spałem. I w ramach prezentu zorganizowała taką właśnie wystawę, połączoną z żywą sztuką, którą miała być moja reakcja na te wszystkie fotografie. Przyznam, że każda była całkowicie inna, nie miałem pojęcia, że można na tyle sposób sfotografować moje "dobra".
W życiu się takiego wstydu nie najadłem. Od tamtej pory moja dziewczyna ma zakaz wykorzystywania mnie do swojej „sztuki”. Zastanawiam się tylko jak się jej odwdzięczyć, w końcu za miesiąc to ona obchodzi urodziny. Jakieś pomysły na słodką zemstę?
Zapomnieć o jej urodzinach.
To teraz pokazywanie zdjęć kutasa wszystkim znajomym to artystyczny performance?? Aha...
no sa tacy, co na zapoznanie wysylaja...
i mysla, ze to fajne, o zgrozo...
Ale wiesz że akty to nie tylko, a nawet głównie nie, zdjęcia kutasa? Wiesz, że akt to poprostu nagie ciało, jego fragment? I że wcale nie musi być dosłowny, a wręcz może być zdehumanizowany oparty na formie i bryle?
Sztuka sztuką, ale laska powinna znać też prawa przysługujące lub ograniczające artystów. Zamiast się mścić (co jest głupie i dziecinne) zaaranżuj spotkanie z prawnikiem, który wytłumaczy jej kwestię praw autorskich, w jednym z nich jest napisane, że jeżeli dzieło przedstawia jakąś osobę, to na publikacje zdjęć zgodę musi wyrazić autor dzieła, jak i osoba na nim przedstawiona. Publikowanie cudzych nagich zdjęć bez zgody tej osoby, co również miło tutaj miejsce (zamknięta wystawa) jest karalne.
Połączysz przyjemne z pożytecznym i unikniesz sytuacji, gdzie twoja laska wywinie jakiś tego typu numer obcym osobą, które wytoczą jej proces cywilny z odszkodowaniem.
Ps. Dla prawdziwych artystów oskarżenie o łamanie praw autorskich jest bardzo poważnym zarzutem i właściwie wilczym biletem.
@Fina Obcym OSOBOM, OM ja jestem osobĄ cierpliwą, ale hak widzę w tym zdaniu to aż mnie skręca. tak samo jak jestem matką, ale nie zaglądam innym matkom w ich sprawy. istnieją oba te słowa z ą i om i używajcie ich poprawnie
@izka8520 moją ulubioną książkĄ jest "x". Przyglądam się książkOM w bibliotece. Łapiecie już różnice?
"ą" do liczby pojedynczej, bo to jedna litera, "om" do mnogiej, bo dwie
Wiem, wiem! Też mnie to wkurza :( Kajam się i bardzo przepraszam. Telefon zrobil mi psikusa i niestety nie mogę edytować komentarza :(
Swoją dorgą fajny patent Agathe :)
@Fina Co innego autokorekta :-) Myślałam, że to nie przypadek. Co innego literówka, jak na przykład ja i mpj mąż a co innego mąsz
Dostałeś samolubny prezent. Jaka była z niego korzyść, przyjemność dla Ciebie?
Czytam komentarze i nie wierzę. Inne spojrzenie na nagość??? Nie wiedziała, bo to artystka? Idiotka, która nie umie uszanować prawa do prywatności i intymności we własnym domu. Nie mogłabym mieszkać z kims takim ani chwili dłużej. Moze kolejny performance będzie o sraniu? Bo to też modne i naturalne?
Ludzie chyba nie wiedzą, że artystom też nie wszystko wolno i mają swoje regulacje prawne. Zawarte są w nich nie tylko przywileje, ale bardzo dużo ograniczeń.
To, że ona ma „inne podejście do nagości” nie oznacza, że nie dotyczą jej te regulacje, kultura osobista, czy normy spoleczne.
Wg tego rozumowania mogę coś komuś ukraść, bo mam „inne podejscie do wlasności”?
Zerwać z nią? Już samo robienie zdjęć śpiącemu człowiekowi bez jego zgody jest przekroczeniem pewnej granicy, ale pokazywanie bez pozwolenia czyichś nagich zdjęć obcym ludziom to po prostu forma przemocy.
Może się po prostu nie mścij?
Chyba go na to nie stać. Jak ja nie lubię 'oko za oko' zwłaszcza w związku... potem ona się obrazi i coś wymyśli, on się znów odpłaci i tak w kółko...
Zależy, bo jeśli ona zdaje sobie sprawę że to było słabe co zrobiła to można jej odpuścić ale jak nie widzi swojej winy to jestem za zemsta
No właśnie ja też nie rozumiem pałania chęcią zemsty do osoby, z którą się jest, którą się kocha. Zwlaszcza, że pani artystka chyba nie do końca wiedziała, że robi źle (znaczy no ja bym jaja swojego męża chroniła przed okiem ciekawskich jak tylko mogę, ale nie oceniam innych i ich poglądów).
mhm..... a jej odpały będą eskalować. Co następnego wymyśli ? Nagra jak uprawiają seks i puści w internecie jako performance ? Jak kretynka nie zdaje sobie sprawy że coś źle zrobiła to trzeba z nią jak z dzieckiem - wychowywać. A co ? W sądzie jak się ktoś broni "Nie wiedziałem że źle robię" to też masz zamiar powiedzieć "A to spoko, nie ma sprawy" ?
@Gro9
Jako artystka ma zapewne inne podejście do nagości i nie chciała autora poniżyć. W wyznaniu nie napisano, czy autor z nią porozmawiał i wyjaśnił, że jemu się to nie podoba, więc skąd wiesz, co ona teraz o tym myśli? Autor dotychczas wspierał wszystkie jej wysiłki artystyczne, więc założyła, że to również mu się spodoba.
Zemsta nie jest konieczna. Konieczna jest rozmowa i ustalenie granic. Jeśli ona znów je przekroczy, wtedy autor powinien rozważyć zerwanie, bo najwyraźniej nie są dobrze dopasowani.
@ohlala bycie artysta nie rozgrzesza Cie ze wszystkiego. Tym bardziej, ze bedac jego dziewczyna napewno - jako ta bardziej duchowa i empatyczna - powinna wiedziec jak on sie bedzie z tym czul. Po prostu postanowila troche zadrwic z autor i go osmieszyc przy oczach ludzi z ktorymi przebywa, zeby potem udowadniac mu jacy oni to sa zacofani, i ze powinien byc jej wdzieczny. Osobiscie bym ja wystawil naga na rynku glownym i zobaczyl jaka to ona jest "awangardowa"
@PrawoLudzi
A ktoś mówi, że rozgrzesza? Nie, ale mszczenie się na kimś, kto nieświadomie zrobił coś nie tak jest bez sensu. Powtórzę jeszcze raz - autor cały czas wspierał ją we wszystkim, co robiła, więc wydawało jej się, że ma takie samo podejście do sztuki, jak ona. Twoje rozwiązanie jest idiotyczne, bo jako kara jest niewspółmierne do przewinienia - ona nie zrobiła tego wśród obcych, tylko wśród osób, które znają i lubią. W wyznaniu nie ma ani słowa o ich reakcji, więc chyba nie była negatywna, skoro autor nie uznał za konieczne wspomnieć o niej.
A tak swoją drogą, to mogłaby nie mieć nic przeciwko, jeśli widzi w nagości sztukę. Tylko policja by ją zgarnęła, bo paradowanie nago jest nielegalne.
@ohlala "W zyciu sie tyle wstydu nie najadlem", "ma zakaz wykorzystywania mnie do swojej `sztuki`" - czyli jednak autor nie byl wniebowziety. I to nie jest "nieswiadome" dzialanie jak to okreslilas. Niezaleznie czy jestes "artysta" czy "zwyklym szarym czlowiekiem" nawet bardzo niski poziom empatii pozwoliby Ci ogarnac ze taka akcja jest troche nie halo. I ide o zaklad o duze pieniadze ze nie bylaby taka wniebowzieta latajac nago po miescie. "artystka" zrobila sobie po prostu farse ze swojego chlopaka i chciala "zaszokowac" jego znajomych. Po co zapraszala jego ludzi z pracy? po co zapraszala swoich znajomych artystow? - po prostu zrobila sobie performance pod pretekstem prezentu dla chlopaka. ta impreza nie byla dla niego tylko dla niej. Dla niej i jej publiki. jak dla mnie burackie zachowanie wannabe artist girl.
Ohlala, niestety ale prawo dotyczy również artystów. Miala tu miesce publikacja zdjęć bez zgody modela oraz publikacja nagich zdjęć bez zgody autora wyznania.
Prawo ludzi ma rację, dziewczyna zrobila „wystawę” dla siebie, nie dla chłopaka. Prezent powinien sprawić radość osobie obdarowanej, a nie poczucie wstydu u jubilata i dumę autorki zdjęć
Weź jej wszystkie dzieła, zapakuj na najbardziej wiesniacki wozek/taczke, sam ubierz się jak najgorzej. Zaproś ja w jakieś miejsce gdzie jest dużo ludzi, tak żeby przyszła jak już tam będziesz i z okazji jej urodzin będziecie wspólnie rozdawać jej dzieła ludziom na ulicy żeby sami mogli zaznać trochę sztuki
Nie wymyślaj wydumanych wyznań. Naiwność ludzka ma swoje granice nawet na anonimowych.
Dzisiaj kazdy wariat z aparatem moze zostac "artysta".