#Yn41A
Rano. Tata miał w czymś pomóc mamie, a facet jak to facet - lubi czasem pospać :) Więc mamuśka wpada do sypialni i stara się go obudzić: "Marek, wstawaj... Marek! Marek, wstań wreszcie...". Jako że tata ma mocny sen, mama mogłaby tak stać nad nim cały dzień. W końcu nie wytrzymała i wrzasnęła: "CHORĄŻY XXX, BACZNOŚĆ!!!".
W życiu nie widziałam, żeby ktoś tak szybko się obudził i wyskoczył w wyra! :D
Omg. Znowu. Nie macie czego wykopywać tylko takie suchary?
Koń by się uśmiał.
Nie słyszałem żeby jakiegoś chorążego wzruszył taki tekst.
No skoro TY nie słyszałeś, to musi być nieprawda.