#Yn41A

Mój tata przez wiele lat był w wojsku - stopień starszy chorąży. W 2002 lub 2003 roku rozwiązano kilka jednostek wojskowych w całej Polsce, między innymi jednostkę, w której pracował tata. W związku z tym, że zwolnili wielu zawodowych żołnierzy, nie dla każdego znalazło się miejsce w innych, działających jednostkach. Mój tata nie miał szczęścia i wylądował na bezrobociu.

Rano. Tata miał w czymś pomóc mamie, a facet jak to facet - lubi czasem pospać :) Więc mamuśka wpada do sypialni i stara się go obudzić: "Marek, wstawaj... Marek! Marek, wstań wreszcie...". Jako że tata ma mocny sen, mama mogłaby tak stać nad nim cały dzień. W końcu nie wytrzymała i wrzasnęła: "CHORĄŻY XXX, BACZNOŚĆ!!!".

W życiu nie widziałam, żeby ktoś tak szybko się obudził i wyskoczył w wyra! :D
GrubyKotlet Odpowiedz

Omg. Znowu. Nie macie czego wykopywać tylko takie suchary?

AutorkaSyfiara Odpowiedz

Koń by się uśmiał.

Kurde26 Odpowiedz

Nie słyszałem żeby jakiegoś chorążego wzruszył taki tekst.

PaniPanda

No skoro TY nie słyszałeś, to musi być nieprawda.

Dodaj anonimowe wyznanie