#sWx1Y

To nie był zbyt dobry dzień, mimo że ranek był niesamowity, to humor zepsuła mi ta sytuacja, którą Wam chcę opowiedzieć.



Wracałem zmęczony ze szkoły, większością mojej drogi powrotnej była ruchliwa ulica. Natomiast moją uwagę przykuła pewna kobieta z trójką dzieci. Jedno, najmłodsze leżało w łóżeczku. Drugie kobieta trzymała na rękach, płakało i wrzeszczało wniebogłosy, cała jej uwaga była przykuta na uciszaniu dziecka. Trzecia dziewczynka, 3-4 latka spacerowała i wygłupiała się obok nóg rodzicielki. Widząc to włosy zjeżyły mi się na karku. Zacząłem wyobrażać sobie najgorsze sytuację.
Dziecko może wybiec na ulicę.

Widziałem już sporo filmików jak dzieci uciekają rodzicom i narażają bezpieczeństwo swoje i innych.


Przyspieszyłem kroku i zwiększyłem czujność. Nie chciałem matce prawić kazań. Co ja, zwykły uczeń, mogłem jej powiedzieć tak żeby wysłuchała?
Moje najgorsze wizję niestety się wydarzyły. Dziecko zaczęło biec w stronę ulicy. Panicznie rzuciłem się w jego stronę uniemożliwiając dalszy bieg. Zrobiłem to dość brutalnie, dziewczynka upadła rozwalając kolano i zaczęła płakać. Matka do mnie zaraz z pretensjami przyleciała, tak nagle przypomniała sobie o dziecku... Pokazywała mi co zrobiłem, krew na kolanie, rozwalone spodnie, ubłocone ręce. Dała mi do zrozumienia, że mam oddać pieniądze za umyślne zniszczenie ubrań. Oczywiście moje argumenty przekierowała na moją winę. Żadnego odszkodowania jej nie dałem. Sam byłem cały ubłocony, dresy miałem rozwalone na kolanie. Wściekły i z uczuciem bezradności wróciłem do domu.

Piszę to po paru latach od tego incydentu. Gdybym dziś miał taką sytuację, to zadzwoniłbym po służby. Żałuję, że wtedy tego nie zrobiłem. Wierzę, że matka po tej historii zaczęła bardziej uważać na dziecko. Mi jedynie została duma. Uratowałem ludzkie życie. Szkoda, że jednak nikt tego nie docenił.
CannabisWhisky Odpowiedz

Hmm... W łóżeczku? Jestes pewien?

IrisvonEverec

Znam parę, której dziecko spało w wózku przez pierwsze 4 miesiące, bo stwierdzili, że "łóżeczko mu nie potrzebne, skoro tu się mieści", więc... 😓 Warto dodać, że nie mają problemów finansowych, a łóżko dla dziecka da się kupić nawet za niewielkie pieniądze. Dla mnie to było to samo, jakby dorosły człowiek używał na codzień swojego samochodu jako łóżka: niby się da, ale na dłuższą metę, to trochę dziwne.

milA00

IrisvonEverec i co w tym złego, ze dziecko spało 4 miesiace w wózku? Przecież takiemu malenstwu wszystko jedno gdzie śpi przez pierwsze miesiące życia, ponieważ jak je polozysz tak sobie śpi, porusza jedynie główka z jednego boku na drugi, dopiero właśnie po 3 miesiącu podczas spania robi się bardziej ruchliwe, więc nie widzę w tym nic złego.

IrisvonEverec

Nie pisałam, że to złe, tylko dla mnie dziwne. Ja np., zostawiałam dziecko w wózku tylko po spacerze, gdy zasnęło. Źle bym się z tym czuła, gdybym odkładała córkę po wieczornym kąpaniu do wózka zamiast do łóżeczka, a sama kładła się w łóżku i fakt, że noworodek niewiele się przemieszcza podczas snu i tak by mnie nie przekonał. Po prostu jest to dla mnie bardzo dziwne i ja sama czułabym się z tym nieswojo.

micbea

Nie będziesz “madce” mówił, jak ma zabierać dzieci na spacer! Jak chce zabierać najmłodsze w łóżeczku to ma do tego prawo. Zastanawiam się tylko, jak ona to łóżeczko ze sobą taszczy? Może jest na kółeczkach, a ona ma sznureczek przywiązany i ciągnie za sobą?

PiraniaxD

Prędzej w wózku. No bo skoro rzecz działa się na ulicy, domyślam się że ,,madka " była na spacerze z dziećmi. Więc wątpię by było to łóżeczko.

majer Odpowiedz

I dresy poszły na marne.

Anonimus85

Co, nie? Trzeba było dać się dziecku zabić, miałaby matka za swoje.

Vampire7

No tak, bo mimo wszystko dresy ważniejsze niż życie :P A tak do Autora: uratowałeś dziecko, nie musisz za to słuchać pochwał, sam wiesz, że mimo wszystko zrobiłeś dobrze i to Ci powinno wystarczyć, ta satysfakcja. Niestety od idiotki nie ma co oczekiwać podziękowań...

Jamama Odpowiedz

Jako matka kilku dzieci byłabym ci wdzięczna. Oczywiście wpierw nie wiedziała bym pewnie co jest grane i miałabym mieszane uczucia ale gdybym zdała sobie sprawę ze dziecko pędził w stronę ulicy to podziekowalabym. I może dlatego nie zdecydowałam się na dzieci z mala różnica lat. Bo takie sytuacje mają miejsce a przecież nie rozdwoje lub nawet roztroje na spacerze gdzie idę sama.

SzukamFaceta Odpowiedz

Ja kiedyś jadąc rowerem zobaczyłam matkę z dwójką dzieci. Matka zaopatrzona w telefon, a dzieciaki biegają slalomem będąc raz na chodniku raz na drodze. Na wszelki wypadek zwolniłam i dobrze zrobiłam bo gówniak wbiegł na jezdnię centralnie przede mną. Matka podnosi larum, a ja mówię "a teraz niech sobie pani wyobrazi, że jadę nie rowerem, a samochodem" po czym odjechałam w swoją stronę.

ototo Odpowiedz

nie przejmuj się ta starą idiotką, jesteś bohaterem.

Dodaj anonimowe wyznanie