Co noc wychodzę na dwór, aby pobiegać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale znajomi nazywają mnie nocnym bohaterem. W pewną sobotnią noc kobieta przechodziła przez park, w którym grasował zboczeniec. Próbował ją zgwałcić. Gdy usłyszałem kobiecy pisk, pobiegłem w tamtym kierunku. Zanim dobiegłem, sama zachowała trzeźwy umysł, kopnęła go w kroczę i przewróciła przez ramię.
Tak oto mam najlepszą kobietę, która poradzi sobie w każdej sytuacji :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Ale dlaczego nazywają Cię nocnym bohaterem?
bo wali konia po ciemku
o cholera, ale to musi być staroć, poprzedni komentarz tutaj chyba napisałem kilka lat temu xD (aktualnie 29.3.2022)
Przez klatkę wentylacyjna Habs..damy rade przez klatkę :-)
Nocni bohaterowie ;)
Słodko. Ale chyba wolno biegasz
Maratończycy biegają wolniej niż sprinterzy, ale mają lepszą wytrzymałość. A przecież jeśli zareagowała to akcja rozegrała się w ciągu kilku sekund, z pewnością krzyk niesie się szybciej niż ktokolwiek potrafi biegać więc zupełnie nie rozumiem skąd ten komentarz...
Spryciarz. Kończysz to co on nieudolnie zaczął. Dobrze że nie wziela Cię za wspólnika, bo i Tobie by zrobiła jajecznicę.
Było już
Możliwe że było na niezweryfikowanych, bo też coś kojarzę :P
Nie przeglądałam tej zakładki, było już jakiś czas temu w poczekalni.
Wyznania wracają. Na pierwszej stronie znalazłam swój komentarz sprzed roku albo więcej. Miałam zły nawyk wchodzenia tutaj więc przestałam. Ostatnio weszłam żeby zobaczyć co nowego. No i nic xD
Chyba właśnie złamałem nogę. Trzymajcie za mnie kciuki
👍👍👍👍👍
Tez bys je pewnie zlamal trzymajac :p