#Yd79l

Wiem, że z początku może to zabrzmieć okropnie, ale cieszę się, że moja macocha poroniła.
Dlaczego? Do tego jest wiele powodów.

Głównym powodem jest sam ich wiek. Mój ojciec (alkoholik, który swoje idiotyzmy w życiu zrobił i na pewno zrobi) ma na karku już 50 lat, a jego niedługo przyszła żona - 42 lata. Kobieta nigdy nie rodziła wcześniej, ogółem bardzo fajna babka, czasem mogę z nią wytrzymać dłużej niż z własnym ojcem. Więc dlaczego się cieszę, że dziecka ni budiet?

Jak już wspomniałam, alkoholizm to ciężka choroba, powodująca u alkoholików zanik szarych komórek, po alkoholu u mojego ojca wszystkie zwoje mózgowe się wyprostowały. Kobiety w podobnym wieku co macocha mają nikłe szanse na urodzenie zdrowego dziecka (co nie znaczy, że zerowe, ale to pierwsze dziecko mimo wszystko), a mój ojciec "chorego dziecka mieć nie będzie". Co gdyby się takowe urodziło? Samotna kobieta po czterdziestce z upośledzonym dzieckiem.

Rozumne, że ojciec chciałby mieć też rodzinę z kolejną kobietą "jego życia", ale ma trójkę zdrowych, mądrych i wspaniałych córek (skromność overload), na które nie daje nawet złamanego grosza. Jego narzeczona zgodziła się dopłacać mojej mamie do alimentów, żeby nie tłuc się po sądach, ale od wizji posiadania dziecka - zero.

Wiem, że to okropne cieszyć się ze śmierci, ale nic według mnie pozytywnego w tym nie było. Może oprócz imienia.
Wybacz mi, Kostek.
ReginaF Odpowiedz

Jezu co to za głupoty. Co ma do rzeczy, że wcześniej nie rodziła i jakie nikłe szanse na zdrowe dziecko? Szansa na chore się zwiększa i jest to oczywiście ryzyko dla ciąży w tym wieku, ale możliwość chorego dziecka zwiększa się z promili na procenty. To że alkoholik to zły materiał na partnera i ojca to już w ogóle inna para kaloszy. Ale jakie nikłe szanse? Szokuje mnie brak podstawowej wiedzy na temat ciąży, rozrodu czy chorób. Z tymi mądrymi dziećmi to co najwyżej o rodzenstwie się chyba wypowiadalas?

bazienka

alkoholik to tez zly material genetyczny i zwieksza ryzyko zaburzen i chorob dziecka

Wiaderny

No z tego co mówią statystyki to z płodnością w tym kraju z wiekiem coraz gorzej i to w poważnej skali

GravityFalls

Po 35 ryzyko urodzenia chorego dziecka wzrasta gwałtownie

jankostanko33

GravityFalls Ale mimo to nie można mówić o nikłych szansach na urodzenie zdrowego dziecka.

bazienka Odpowiedz

a ja pomyslalam dokladnie o tym samym- o ryzyku chorob u dziecka oraz perspektywie zostania DDA...
niektorzy dzieci miec nie powinni

ad13

Popieram.

ohlala Odpowiedz

Opisane jest to średnio, ale ogólnie tak, dla dziecka lepiej, że się nie urodzi.

KrowkaMaja Odpowiedz

Ten fragment o "mądrych córkach" mi tutaj nie pasuje.

PiratTomi

Może pisała o siostrach.

Dragomir Odpowiedz

To nie wiek jest tu straszny, a ich uzależnienie. Koleś jest uzależniony od chlania, a ona go utrzymuje lub przynajmniej dokłada się do jego zobowiązań, czyli jest współuzależniona. To nie rokuje dobrze.

ad13 Odpowiedz

Ta jego laska to jakaś nienormalna jest? Wiązać się z alkusem to już poroniony pomysł, a jeszcze robić sobie z nim dziecko?? Już nawet abstra#ując od jej wieku, nie wiem jakim cudem miało by z tego cokolwiek pozytywnego wyniknąć...

ad13

miałoby*

HellBlazer Odpowiedz

A więc tak... Starsze kobiety mają MNIEJSZE szanse na urodzenie zdrowego dziecka, ale nadal duże (to są promile, a najwyżej nikły procent). Radzę się douczyć zanim zaczniesz się wypowiadać (plz ona ma 42 lata dopiero, a nie 60).
Według mnie używasz tego zakłamanego "faktu", żeby się usprawiedliwiać przed tym, że życzysz ojcu źle, bo jest złym tatą. Sorry, ale jeśli musisz dosłownie zwymyślać rzeczy, żeby publicznie coś wyznać to jest to podręcznikowy wręcz przypadek

MartyMcFly

Jeśli jest złym tatą, to dobrze, że nie miał okazji do skrzywdzenia kolejnego dziecka, więc i tak na dobre wyszło.

HellBlazer

Kocham te komentarze.
Oczywiście, że każdy ma prawo do negatywnych uczuć@Hvafaen.
Gdzie napisałem, że nie ma? Piszesz o tym, więc wskaż mi, do której części mojego komentarza pijesz. Nie ma takiej? Drzwi są po lewej.
Chodzi o to, że autorka okłamuje samą siebie, a jej prawdziwym tematem jest nienawiść do ojca. Tylko to. Nie dba o ewentualne dziecko tak jak myślicie. Chodzi o negatywne aspekty jej relacji z ojcem, a dziecko służy tylko pokazaniu tego (rozłożenie akcentów w wyznaniu dość jednoznacznie to pokazuje).
Dodatkowo to "miejsce publiczne" i nikt nie chce wypaść negatywnie (poza debilami od niektórych zmyślonych wyznań) stąd sposób przedstawienia.
Ewentualne dziecko to tylko narzędzie do opisania nienawiści do ojca i życzenia mu źle.

Malgorzatka1 Odpowiedz

Gadanie o szopenie. Kazde dziecko zasluguje na zycie, bez wzgledu na wybrana rodzine. Jak w ogole mozna pisac wyznanie z przewodnia mysla, ze "dobrze, ze dziecko umarlo"' Przeciez kazda smierc jest tragedia. Co sie z wami dzieje, ludzie.

bazienka

taaa i produkujmy rzesze nieszczesliwych ludzi rosnacych w patoli
ja bym to kastrowala

PillEater

Jak widać, dla niektórych nędzne życie jest lepsze niż jego brak.

HerbataZCynamonem

Czyżby malasarenka w nowym wcieleniu?

Dodaj anonimowe wyznanie