#YcUso

Na początek zaznaczę, że byłam wyczekanym dzieckiem, które na świecie pojawiło się dopiero po 11 latach starań i dlatego zawsze na mnie chuchano i dmuchano. Rodzice w wieku 7 lat nie pozwalali mi nawet iść do sklepu. Nie wiedziałam niczego co związane było z kupowaniem ani sprzedażą towarów. Według moich rodziców było to dobre, ale teraz z perspektywy czasu widzę, że jednak dla mnie skończyło się to marnie.

Byłam w pierwszej klasie podstawówki. Wszystkie dzieciaki już od pierwszego dnia zadowolone biegały z paczkami chipsów, ciasteczkami, lizakami i innymi zakazanymi teraz w sklepikach szkolnych pysznościami. Zastanawiałam się skąd oni to wszystko mają, więc spytałam kolegi skąd ma koleją paczkę chrupek. Ten odrzekł, że na samym dole jest sklepik, więc zaraz na następnej przerwie zerwałam się i pobiegłam uradowana, pierwszy raz w życiu, na zakupy. Podeszłam do lady. W oczy rzucił mi się baton Knoppers. 

Jako, że moja technika czytania była na poziomie -10, to chcąc o niego poprosić powiedziałam po prostu "Knap!". Sama się sobie dziwię w czym te nazwy są podobne, ale trudno. Pani ze zdziwieniem spojrzała na mnie i kazała powtórzyć. Wtedy krzyknęłam "Knap! Matko boska...". Pani sklepikarka chyba widziała, że jestem niedoświadczona więc kazała mi pokazać palcem, co chcę kupić. Podała mi nieszczęsnego batona i podała cenę. Ja stoję jak wryta.. mija 10 sekund, 15, 20, a ja nadal nic. Zażenowana pani spytała "Masz dziecko pieniądze?" a ja na to wielce zdziwionym głosem - "Nie?". Pani batona zabrała, a mnie w sklepiku nie widziano przez długie miesiące.
MyYoutubowiec Odpowiedz

Współczuje...Nie opiekowanie się dzieckiem jest złe ale nadopiekuńczość jeszcze gorsza.

Krakers Odpowiedz

nie martw się, też byłam w wielu rzeczach do tyłu :) komputer dostałam dopiero w gimnazjum, dostęp do internetu pod koniec 2klasy, a komputer na wyłączność (czyli, że mogłam sobie go włączyć kiedy miałam ochote i nie musiałam prosić rodziców żeby mi wpisali hasło do mojego komputera) dopiero gdy rekrutowałam się do technikum :')

mojmira

Mam 18 lat, do tej pory nie mam dostępu do komputera...

qwerty91

Ja internet dostałam w gimnazjum po spełnieniu warunku, że będę miała świadectwo z paskiem...

Katrina2712

komputer siostra z bratem za pieniądze z komunii kupili (oni chociaż wiedzą gdzie one są) kiedy byłam w podstawówce, ale to że późno internet i własny laptop miałam to nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, bo i tak jak na moich rodziców to dobrze (myślałam że będę miała dopiero jak się wyprowadzę)

zjemcikota Odpowiedz

Nie pojmuję rodziców, którzy robią ze swoich dzieci społeczne kaleki, myśląc, że tak jest dobrze. Przecież oni też kiedyś byli mali... Dobrze, że się ogarnęłaś, a ile jest takich co dalej nie umieją żyć w społeczeństwie dzięki takim "rodzicom".

domiiem Odpowiedz

Czy tylko ja to sobie wyobraziłam? ;o

Gwiazdka

Nie tylko ty :)

AnonimowyNick Odpowiedz

Knap! :D

Mary26 Odpowiedz

,,Rodzice w wieku 7 lat" Musieli być młodzi. :-) Kiedyś miałam podobną sytuację. ;-)

blackjack Odpowiedz

POPŁAKAŁAM SIĘ

Dodaj anonimowe wyznanie