#YapR2
Na zmianę była jedna osoba, bo mały sklep i więcej nie było trzeba. Gdy przyjeżdżała dostawa alkoholu, będący w sklepie "koneserzy piwa" pomagali mi wnieść klatki z piwem lub wynieść na sklep do rozłożenia na półki. Zbytnio nie protestowałam, bo miałam problemy z kręgosłupem, więc to było dla mnie znacznym ułatwieniem.
Z czasem zauważyłam, że jeden z nich pomaga mi jakoś szczególnie. Zawsze pierwszy do pomocy i próbujący mnie rozbawić. Nie ukrywam polubiłam go, nawet przystojny, zabawny i jednak miał coś w sobie.
Do czasu gdy byłam sama w sklepie i przyszedł on. Wkładałam alkohol do lodówki. Zaoferował, że pomoże mi odnieść klatki. Zgodziłam się.
Na zapleczu próbował mnie zgwałcić. Nie było kamer. Uratowała mnie starsza pani, która akurat weszła do sklepu. Niczego nie widziała, ale ten chyba wystraszył się i uciekł.
Minęło 10 lat, a ja nadal nie potrafię zaufać żadnemu mężczyźnie. Czuję obrzydzenie do swojego ciała. Nadal czuję na sobie jego łapy. Nigdy nigdzie tego nie zgłosiłam i nie mogę tego zrobić.
W tamtym czasie facet miał żonę i dziecko w drodze. Gdy się urodziło przychodził z nim do sklepu, posyłając mi znaczące spojrzenia. Niedługo po tym przestałam tam pracować. Nadal czasami go widuje i wszystko wraca.
A ja myślałam, że jeden zagaduje, a drugi będzie podkradał flaszeczki :)
serio ? koels probowal cie zgwalcic a ty nie chcesz niszczyc mu zycia, bo ma zone i dziecko?
moze go jeszcze przepros
wiktymizujesz sie wtornie, poszukaj dobrego psychologa/seksuolga
Wydaje mi się, że chodzi bardziej o to, że życie mogłaby "zrujnować" jego żonie i dziecku. Nie mówię, że to słuszne, ale rozumiem ten tok myślenia.
a co lepiej nie wiedziec? ze maz jest gwalcicielem? a dziecko ejsli jest dziewczynka tez moze byc narazone?
Z drugiej strony może nie chodzić o to, że nie chce jego zrujnować.. Może dlatego, że pracowała na czarno, nie poszła złożyć doniesienia bo znajoma miałaby duże problemy za nielegalne zatrudnianie pracownika..?
zaden argument, ja czasem rpzychodzilam pomoc kolezance w sklepie- kawka gadka i np. wyciaganie browarkow
serio uwazacie, ze donos do pip ( w co watpie by zwyrol-zul to zrobil) jest gorsze niz proba gwaltu?
moim zdaniem tym bardziej zona i CALE OTOCZENIE gnoja powinno sie o tym dowiedziec
wiktymizujecie ja drodzy anonimowi- nie mow, bo narobisz mu problemow. trzeba sie bylo nie dobierac do 16latki to by problemow nie mial. sam na nie zasluzyl.
szalomea odpowiadam tylko na komntarze
dla mnie kuriozalne jest to, z eon jej zrobil krzywde ( mimo ze nie zgwalcil) a ona nie chce niszczyc mu zycia... zasluzyl na to
i jak terapia sie powiedzie, to najprawdopodobniej bedzie miala prawidlowy obraz sytuacji :) nie ona jest winna nawet jak opowie o tym, winny jest on i tylko on.
nikt jej nie kaze na tej wiosce zostawac. po co? zeby codziennie spotykac tego czlowieka?
miala 16 lat... wiec teraz ma wiecej, jaki problem powiedziec o tym i wyjechac?
wyjazd jest tez dla jej dobra, obecnosc tylko eskaluje traume
To wszytsko jest w twojej głowie. Kłania sie psycholog albo zamkniecie tego rozdziału. Nie rób mojego błedu nie wmawiaj sobie ze to twoja wina. TO JEGO WINA a ty zyj dalej.
Do psychologa i to biegiem.
Nie klatki tylko kratki. Np. Krata browaru
Zgłoś faceta. Może krzywdzić inne dziewczyny, w tym swoją żonę i dziecko.
Co za idiotka, podobał się jej facet, który chlał tanie piwo i pewnie w ramach tej "pomocy" podprowadzał butelkę czy dwie... I w dodatku nie zgłosiła tego na policję. Idiotyzm do potęgi.
Dlaczego czujesz obrzydzenie do swojego ciała?
@MamaMuminka1234 nie jej wina, facet miał chorą głowę.