#YZjI9
Okazało się, że pod moją nieobecność postanowił umilić sobie czas filmem dla dorosłych, jednak zobaczył na ekranie komputera MNIE z jakimś gościem. Natychmiast kazałam mu pokazać ten filmik i... zobaczyłam tam siebie. Tego uczucia nie potrafię opisać.
Nie wiedziałam jak wytłumaczyć mojemu chłopakowi, że nigdy w życiu nic takiego nie zrobiłam, przecież sama widziałam, że to jestem ja. Ta historia ma tylko częściowy happy end. Mój chłopak na szczęście uwierzył, że to nie ja, ale ja od tamtej pory żyję w strachu, że ktoś znajomy natknie się na ten film i już nie wytłumaczę, że to mój sobowtór...
A może jakaś zaginiona siostra bliźniaczka. ;v
Tak słyszałam tylko ale każdy człowiek ma jakiegoś swojego klona
Ja słyszałam, że każdy ma siedem osób bardzo do niego podobnych.
@Frytek Raczej chodzi tylko o twarz ale i tak poprawiłaś/eś mi humor :D
@Frytek:
Z opisu wynika, że chyba jesteśmy sobowturami :D
Są pewne typy urody, które często się powtarzają.
Anonimowe pasztety odlicz.
1
U mnie jest podwójny pasztet to
2
Coś jak Phoebe i Ursula
Też o tym pomyślałam. ;)
Przyjaciele ciągle na czasie :)
Ostatnio dużo wyznań przypominających mi przyjaciół xd
A ja wyglądałam w dzieciństwie jak najmłodsza matka na świecie Xd :D
Rozwalasz! mbnie
A ja jak kurde tejlor swift
Fajny komentarz i fajny nick
Twój chłopak tak Cię kocha że nawet jak szuka pornola to aktorka w nim musi być podobna do Ciebie 😜
Daj link to zobaczymy czy to ty :)
Miałam to samo... To było jeszcze za czasów kafejek internetowych. Mój chłopak i cała banda jego kolegów... Do dziś niektórzy są święcie przekonani że to byłam ja.
Zapytaj gdzies na forum znawcow porno co to za aktorka, albo sama wyszukaj ja jakos. Chyba ze to amatorskie porno to juz gorzej.
Jak amatorskie to może to ona, tylko że lunatykuje :)
Żart oczywiście.
o boże niedawno miałam podobna sytuację. mój facet natknął sie na zdjęcia aktorki porno i tez był pewien że to jestem ja, co śmieszniejsze laska ma kolczyki w tych samych miejscach, kręcone włosy tatuaż na tej samej stopie i bliznę na łuku brwiowym... kiedy pokazałam zdjęcia mojej mamie nie chciała mi uwierzyć że to nie ja jestem na zdjęciach, pokazywałam zdjęcia również całej mojej rodzinie z zapytaniem kto jest na fotkach, każdy stwierdzał że to ja.... uczucie obrzydliwe kiedy patrzy sie na osobę aż tak podobną w takich scenach ....
Po co pokazywałaś to rodzinie?
Z ludzkiej potrzeby weryfikacji? Obiektywniejszego obrazu sytuacji? Przecież pokazała zdjęcie tej dziewczyny, nie film.
Porozmawiaj z rodzicami czt nie jesteś adoptowana. Być może masz bliźniaczkę...
Cóż można napisać... Współczuję.
Mega orginalny komentarz
Mogłabym napisać "Przejebana sytuacja, bo tak naprawdę nic nie możesz z tym zrobić. Jedynie mieć nadzieję, że nikt znajomy się na to nie natknie. Współczuję, nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji." Oba komentarze wnoszą dokładnie taką samą treść, ale oczywiście do tego pierwszego już się ktoś przyczepi, bo jest krótki i nie ma w nim lania wody, ani pisania oczywistych rzeczy.
no właśnie pierwszy komentarz jest bardzo oczywisty, sytuacja autorki nie jest zbyt fajna, więc współczucie jest czymś normalnym, co myślę że odczuwa większość osób, więc pisanie takich komentarzy jest tak samo bez sensu, jak pisanie "nie wiem co napisać"
Domyślam się, że autorzy cieszą się, gdy ktoś okazuje im zrozumienie i wsparcie w komentarzach, więc nie. Takie komentarze nie są bez sensu.