#YYGNs
O konsekwencjach braku tej cechy dowiedziałam się po przyjściu do nowej klasy. Poznałam tam pewnego chłopaka. Szybko złapaliśmy wspólny język i spędzaliśmy razem ze sobą mnóstwo czasu. Już na tym etapie była to znajomość bardzo toksyczna. Często mnie wyzywał i poniżał w obecności innych ludzi. Ale mimo tego dalej był dla mnie ważny i nie uznawałam tego za wyraźny powód do skończenia relacji (czego bardzo dziś żałuję). Po upływie kilku miesięcy chłopak wyznał mi "miłość" i wymagał, abym weszła w związek z nim. Ja nie byłam przekonana do tego pomysłu, mimo że był dla mnie bardzo ważny i zdarzało się, że zachowywaliśmy się jak para. Jednak po prostu to zignorowałam.
Pewnego dnia zaprosił mnie do siebie, na oglądanie jakiegoś filmu. Od początku widać było, że chce skrócić dystans, czego ja nie kwestionowałam w żaden sposób. Można powiedzieć, że na tym etapie zaczęłam powoli odwzajemniać to uczucie. Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, on przesuwał granice coraz dalej. Gdy przekroczyła ona przytulanie się, zaczęłam czuć się już bardzo niekomfortowo. Gdy nie chciałam czegoś zrobić, obrażał się na mnie i zaczynał wyzywać od najgorszych. Ulegałam. Wiem, że dla wielu może to być absurdalne, ale z perspektywy czasu wiem, że to była jedyna reakcja, której mnie nauczono. Ostatni raz kiedy się widzieliśmy siłą dotykał mnie, mimo że odpychałam jego dłonie. Ostatecznie zostałam zmuszona szantażem emocjonalnym do seksu oralnego. Czułam się okropnie, ale tak bardzo bałam się, że mnie odrzuci jak tego nie zrobię, że się przemogłam.
Jakiś czas po tym postanowił skończyć naszą relację, za argument podając to, że zrobiłam się jakaś smutna i kiedyś byłam lepsza. Warto dodać, że po wszystkim zaczął odwracać przeciwko mnie moich znajomych z klasy i dowiedziałam się, że wszystkie nasze spotkania opisywał mojemu koledze (który wówczas żywił do mnie dość mocne uczucia, o czym ten drugi dobrze wiedział), żeby poczuł się źle.
Nauczcie swoje dzieci podejmować decyzje i oszczędźcie im takich doświadczeń. Mimo że minął ponad rok od tych wydarzeń, nadal czuję się fatalnie i jestem poniżana przez niego i jego kolegów.
Szkoła minie, a lekcja zostanie. Przez tę sytuację wiesz już, jak ważne jest wyrażanie swojego zdania. Rób to kochana, głośno i wyraźnie!
@GrubyKotlet !einźaryw i onśołg ,anahcok ot bóR .ainadz ogejows einażaryw tsej enżaw kaj ,żuj zseiw ęjcautys ęt zezrP .einatsoz ajckel a ,einim ałokzS.
OdTyłu Nie jesteś zabawny, tylko wnerwiasz. Spieprzaj.
Rok to mało na oczyszczenie swojej głowy z tego co się wydarzyło. Zwłaszcza, że cały czas masz kontakt z tym chłopakiem, a on nie pozwala ci o sobie zapomnieć. Pamiętaj, że to nie twoja wina. Jeśli masz na tyle odwagi, spróbuj porozmawiać z jakimś psychologiem szkolnym albo coś takiego. Jeśli się tego boisz, co nie byłoby dziwne przy takim wychowaniu, poczytaj jakieś blogi albo książki psychologiczne poruszające ten i podobne tematy. Powodzenia 💪
Szkolny psycholog ma obowiązek powiadamiać rodziców kiedy ich dziecko zwierzy się z czegoś poważnego (nie każdy to zrobi, bo wielu rozumie że to tylko pogorszy sytuację, ale tak tylko ostrzegam).
@Lunathiel
A to nie wiedziałam, przepraszam.
Myślałam, że psycholog jest po to, żeby pomagać, a nie jeszcze robić większy problem. No ale cóż, jak widać prawo nie zawsze jest mądre.
@mayme 💪 ainezdowoP .ytamet enbodop i net ecąjazsurop enzcigolohcysp ikżąisk obla igolb śeikaj jatyzcop ,uinawohcyw mikat yzrp enwizd ybołyb ein oc ,zsiob oget ęis ilśeJ .ogeikat śoc obla mynlokzs meigolohcysp śmikaj z ćaiwamzorop jubórps ,igawdo elyt an zsam ilśeJ .aniw ajowt ein ot eż ,jatęimaP .ćeinmopaz eibos o ic alawzop ein no a ,meikapołhc myt z tkatnok zsam sazc yłac eż ,azczsałwZ .ołyzradyw ęis oc oget z ywołg jejows einezczsyzco na ołam ot koR.
Przede wszystkim zacznij od nauki asertywności. Jest taka książka ponoć bardzo dobra Maria Król-Fijewska: "Stanowczo, łagodnie, bez lęku".
Spróbuj się z nią zapoznać. Być może będzie ci łatwiej. Jest dostępna w internecie.
nauczcie dzieci, ze mozna odmowic, tylko wtedy beda ialy szanse odmowic np. pedofilowi
albo toksykowi
daj sobie czas, najlepiej w ogole z nim nie gadaj- a jesli jestes odwazna, to powiedz, ze on ci grozil i ublizal bylebys tylko to zrobila (jesli sie wydalo, to nie masz nic do stracenia), niech to bedzie ostrzezeniem dla innych dziewczyn
koles jest j*banym gwalcicielem
to nie twoja wina
przytulam cie mocno :)
Zapomnij, masa zakompleksionych, yebnietych rodziców i dziadków(babć) nie odmówi sobie możliwości posiadania osobistego kmiotka, który wykona każde, nawet durne, polecenie, bo tak.
Dla niektórych to jedyna szansa na to, by ktokolwiek liczył się z ich żałosną osobą, więc wychowują dzieci tak, by były im uległe i nie zadawały pytań, tylko posłusznie wykonywały polecenia. Tacy ludzie nie powinni mieć prawa do reprodukcji, bo niszczą małego człowieka, którego powinni chronić.
@PiratTomi w 100% się zgadzam
Też byłam tak "wychowywana" , bardzo długo trwało, bym mogła być sobą -ale pozostałości są cały czas :(
polecam mocno psychoterapie jak juz sie usamodzielnisz
Najlepiej jak zerwiesz relacje z toksycznym ojcem. Zniszczył Ci życie i to celowo. Uciekaj