#YYGNs

Ważne w tej historii jest to, że od zawsze moje wychowanie było czystym autorytaryzmem. Zawsze musiałam się podporządkowywać ojcu w sprawach światopoglądowych, religijnych, a nawet tego, jak wyglądam i się zachowuję. Rzadko miałam okazję podejmować własne decyzje i miałam praktycznie zerową kontrolę nad swoim życiem. Mój ojciec był bardzo dumny z tego jak mnie wychowuje i nie liczył się z moimi emocjami. Do dzisiaj nie wie, jak bardzo mnie tym skrzywdził. Takie wychowanie skutkowało zerową asertywnością i nieumiejętnością podejmowania decyzji z mojej strony.

O konsekwencjach braku tej cechy dowiedziałam się po przyjściu do nowej klasy. Poznałam tam pewnego chłopaka. Szybko złapaliśmy wspólny język i spędzaliśmy razem ze sobą mnóstwo czasu. Już na tym etapie była to znajomość bardzo toksyczna. Często mnie wyzywał i poniżał w obecności innych ludzi. Ale mimo tego dalej był dla mnie ważny i nie uznawałam tego za wyraźny powód do skończenia relacji (czego bardzo dziś żałuję). Po upływie kilku miesięcy chłopak wyznał mi "miłość" i wymagał, abym weszła w związek z nim. Ja nie byłam przekonana do tego pomysłu, mimo że był dla mnie bardzo ważny i zdarzało się, że zachowywaliśmy się jak para. Jednak po prostu to zignorowałam.

Pewnego dnia zaprosił mnie do siebie, na oglądanie jakiegoś filmu. Od początku widać było, że chce skrócić dystans, czego ja nie kwestionowałam w żaden sposób. Można powiedzieć, że na tym etapie zaczęłam powoli odwzajemniać to uczucie. Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, on przesuwał granice coraz dalej. Gdy przekroczyła ona przytulanie się, zaczęłam czuć się już bardzo niekomfortowo. Gdy nie chciałam czegoś zrobić, obrażał się na mnie i zaczynał wyzywać od najgorszych. Ulegałam. Wiem, że dla wielu może to być absurdalne, ale z perspektywy czasu wiem, że to była jedyna reakcja, której mnie nauczono. Ostatni raz kiedy się widzieliśmy siłą dotykał mnie, mimo że odpychałam jego dłonie. Ostatecznie zostałam zmuszona szantażem emocjonalnym do seksu oralnego. Czułam się okropnie, ale tak bardzo bałam się, że mnie odrzuci jak tego nie zrobię, że się przemogłam.

Jakiś czas po tym postanowił skończyć naszą relację, za argument podając to, że zrobiłam się jakaś smutna i kiedyś byłam lepsza. Warto dodać, że po wszystkim zaczął odwracać przeciwko mnie moich znajomych z klasy i dowiedziałam się, że wszystkie nasze spotkania opisywał mojemu koledze (który wówczas żywił do mnie dość mocne uczucia, o czym ten drugi dobrze wiedział), żeby poczuł się źle.

Nauczcie swoje dzieci podejmować decyzje i oszczędźcie im takich doświadczeń. Mimo że minął ponad rok od tych wydarzeń, nadal czuję się fatalnie i jestem poniżana przez niego i jego kolegów.
GrubyKotlet Odpowiedz

Szkoła minie, a lekcja zostanie. Przez tę sytuację wiesz już, jak ważne jest wyrażanie swojego zdania. Rób to kochana, głośno i wyraźnie!

OdTylu

@GrubyKotlet !einźaryw i onśołg ,anahcok ot bóR .ainadz ogejows einażaryw tsej enżaw kaj ,żuj zseiw ęjcautys ęt zezrP .einatsoz ajckel a ,einim ałokzS.

AutorkaSyfiara

OdTyłu Nie jesteś zabawny, tylko wnerwiasz. Spieprzaj.

mayme Odpowiedz

Rok to mało na oczyszczenie swojej głowy z tego co się wydarzyło. Zwłaszcza, że cały czas masz kontakt z tym chłopakiem, a on nie pozwala ci o sobie zapomnieć. Pamiętaj, że to nie twoja wina. Jeśli masz na tyle odwagi, spróbuj porozmawiać z jakimś psychologiem szkolnym albo coś takiego. Jeśli się tego boisz, co nie byłoby dziwne przy takim wychowaniu, poczytaj jakieś blogi albo książki psychologiczne poruszające ten i podobne tematy. Powodzenia 💪

Lunathiel

Szkolny psycholog ma obowiązek powiadamiać rodziców kiedy ich dziecko zwierzy się z czegoś poważnego (nie każdy to zrobi, bo wielu rozumie że to tylko pogorszy sytuację, ale tak tylko ostrzegam).

mayme

@Lunathiel
A to nie wiedziałam, przepraszam.
Myślałam, że psycholog jest po to, żeby pomagać, a nie jeszcze robić większy problem. No ale cóż, jak widać prawo nie zawsze jest mądre.

OdTylu

@mayme 💪 ainezdowoP .ytamet enbodop i net ecąjazsurop enzcigolohcysp ikżąisk obla igolb śeikaj jatyzcop ,uinawohcyw mikat yzrp enwizd ybołyb ein oc ,zsiob oget ęis ilśeJ .ogeikat śoc obla mynlokzs meigolohcysp śmikaj z ćaiwamzorop jubórps ,igawdo elyt an zsam ilśeJ .aniw ajowt ein ot eż ,jatęimaP .ćeinmopaz eibos o ic alawzop ein no a ,meikapołhc myt z tkatnok zsam sazc yłac eż ,azczsałwZ .ołyzradyw ęis oc oget z ywołg jejows einezczsyzco na ołam ot koR.

Smutnabula Odpowiedz

Przede wszystkim zacznij od nauki asertywności. Jest taka książka ponoć bardzo dobra Maria Król-Fijewska: "Stanowczo, łagodnie, bez lęku".
Spróbuj się z nią zapoznać. Być może będzie ci łatwiej. Jest dostępna w internecie.

bazienka Odpowiedz

nauczcie dzieci, ze mozna odmowic, tylko wtedy beda ialy szanse odmowic np. pedofilowi
albo toksykowi
daj sobie czas, najlepiej w ogole z nim nie gadaj- a jesli jestes odwazna, to powiedz, ze on ci grozil i ublizal bylebys tylko to zrobila (jesli sie wydalo, to nie masz nic do stracenia), niech to bedzie ostrzezeniem dla innych dziewczyn
koles jest j*banym gwalcicielem

to nie twoja wina
przytulam cie mocno :)

PiratTomi

Zapomnij, masa zakompleksionych, yebnietych rodziców i dziadków(babć) nie odmówi sobie możliwości posiadania osobistego kmiotka, który wykona każde, nawet durne, polecenie, bo tak.
Dla niektórych to jedyna szansa na to, by ktokolwiek liczył się z ich żałosną osobą, więc wychowują dzieci tak, by były im uległe i nie zadawały pytań, tylko posłusznie wykonywały polecenia. Tacy ludzie nie powinni mieć prawa do reprodukcji, bo niszczą małego człowieka, którego powinni chronić.

Cook

@PiratTomi w 100% się zgadzam

honey100 Odpowiedz

Też byłam tak "wychowywana" , bardzo długo trwało, bym mogła być sobą -ale pozostałości są cały czas :(

bazienka Odpowiedz

polecam mocno psychoterapie jak juz sie usamodzielnisz

jprdl Odpowiedz

Najlepiej jak zerwiesz relacje z toksycznym ojcem. Zniszczył Ci życie i to celowo. Uciekaj

Dodaj anonimowe wyznanie