#YXCRc

Byłem dwa razy zaręczony i dwa razy zostałem zdradzony. Te dwie historie są do siebie tak podobne, że śmiałbym się z tego, gdyby to nie było tak bolesne.

Wychowałem się w szanującej się rodzinie, z domu wyniosłem szacunek do innych i siebie. Zawsze miałem grono znajomych, koleżanki mówiły, że jestem "do tańca i do różańca". W jednej z nich zakochałem się pod koniec liceum. Stworzyliśmy świetną parę, razem poszliśmy na studia, razem szukaliśmy pierwszej pracy. Wydawało mi się, że to był dobry związek, oparty na szacunku i zaufaniu. Mimo młodego wieku byłem pewien, że to z nią chcę spędzić resztę życia. Oświadczyłem się, gdy mieliśmy 22 lata, przyjęła to łzami wzruszenia.
Ślub był już zaplanowany, gdy pewnego dnia wyznała mi, że mnie zdradziła. Żałowała tego i miała nadzieję, że jej to wybaczę, ale ja po prostu nie mogłem. Rozstaliśmy się, a ona jeszcze długo prosiła o drugą szansę, co jedynie przysparzało mi bólu.
Przez kilka lat nie byłem w stanie stworzyć nowego związku, aż wreszcie poznałem ją, mój ideał. Zakochałem się na zabój. Ona była po trudnym związku i ze łzami w oczach mówiła, że ze mną jest cudownie i bezpiecznie. Dla mnie ten związek był wspaniały: pełen miłości, bez kłótni, mieliśmy wspólne zainteresowania, ale też odrębne przestrzenie na własne hobby i znajomych. Wspieraliśmy się nawzajem w trudnych chwilach, ramię w ramię szliśmy przez życie, ja dbałem o nią, a ona o mnie. Opowiedziałem jej o moich bolesnych doświadczeniach ze zdradą. Była oburzona, że poprzednia narzeczona mogła mnie tak potraktować.
Po trzech latach oświadczyłem się i planowaliśmy ślub. Zbliżałem się do trzydziestki i powoli zaczynałem marzyć o domu wypełnionym śmiechem dzieci, narzeczona marzyła o tym samym.
Pewnego dnia spotkałem dawno niewidzianego kolegę z podstawówki, okazało się, że pracuje w tej samej firmie, co moja narzeczona. Gdy wymieniłem jej nazwisko, zaczął się dziwnie zachowywać i szybko się pożegnał. Potem zadzwonił, przepraszał, powiedział, że nie wiedział, że jest zajęta. W pracy flirtował z nią, podobała mu się, a na służbowym wyjeździe po kilku drinkach wylądowali w łóżku. Gdy spytałem o to narzeczoną, zaczęła płakać i potwierdziła. Bardzo tego żałowała, nie chciała mi mówić, bo wiedziała, że nie będę tego umiał wybaczyć. Świat mi się zawalił. Pytałem ją dlaczego, co zrobiłem nie tak, ale mówiła, że wszystko było cudownie. To czemu zdradziła? Nie umiała odpowiedzieć. Wiele razy prosiła o drugą szansę, ale moje zaufanie było zdruzgotane i nie umiałbym z nią już być.
Minęło sporo czasu. Nie ufam kobietom, nie umiem stworzyć związku. Jestem już dobrze po trzydziestce i zazdroszczę znajomym, którzy mają rodziny i dzieci. Jednocześnie mam poczucie, że szkoda zachodu na zaczynanie czegoś nowego. Z jednej strony marzę o dobrym związku i rodzinie, a z drugiej boję się kolejnej zdrady. Czuję się jak stary, zgorzkniały dziad.
Ifyoulikeme Odpowiedz

Ciężko powiedzieć jak tam było, bo znamy relacje tylko z twojej strony, ale skoro obie kobiety potem chciały drugiej szansy, to chyba faktycznie w związku z tobą było im dobrze. Wiadomo, że mogło brakować jakiegoś ognia i dreszczyku, ale tak to zwykle jest po kilku latach. Tobie też pewnie brakowało, a jakoś nie leciałeś szukać nowych wrażeń. Nie ma więc sensu szukać winy w sobie i zastanawiać się co zrobiłeś źle. Wiem, że łatwo mówić, ale może załóż sobie że do trzech razy sztuka, i spróbuj jeszcze raz. Tylko nie na siłę, nie z desperacji. Na pewno jest tam taka kobieta, która Ci nie zdradzi, gorąco w to wierzę i trzymam kciuki.

budyn4

Może było im bezpiecznie i stabilnie. Generalnie chciały czegoś takiego, ale może nie teraz. Albo nie nigdy. W sumie nie wiedziały czego chcą, ale akurat stołówka serwuje schabowy. Dobry jest. A potem pierogi. A one nie jadły pierogów i już mają żyć bez pierogów?
Przypomina mi się przykład znajomych, gdzie kobieta chciała odejść by "nadrobić młodość" z zamiar w powrotu. Wtedy to nie jest zdrada, czyż nie? Ale partner się nie zgodził, powiedział, że wóz albo przewóz. Została. Ona może nie zdradziła (kto wie), ale nie każdy zapyta, niektóry zrobi.

Ekoniks

Brak ognia i dreszczyku nie usprawiedliwia zdrady. A skoro to drugi taki przypadek to może takie wybiera?

3timeilosepassword

W sumie gdyby się zgodził, to to by nie była zdrada. Niektóre pary mają pod tym względem luźniejsze "zasady"

Koteczkowe Odpowiedz

Zostałam zdradzona przez trzech partnerów, ale nie skreśliłam wszystkich facetów tylko przez to, że miałam pecha i trafiłam na kretynów. Dlaczego kretynów? Jeden z nich chcąc usprawiedliwić swoją zdradę powiedział, że zrobił to ostatni raz, żeby sobie udowodnić, że mnie kocha :P każdy, czy to potencjalny partner, przyjaciel, koleżanka czy przyjaciółka zaczyna u mnie z czystą kartą. Jak coś spieprzy, skłamie, albo zdradzi - auf wiedersehen i już. Skreślone na amen, nie da się naprawić. Dzięki takiemu podejściu trafiłam w końcu na właściwą osobę :)

rutabo Odpowiedz

"Ciało puszczone raz, rucha się cały czas". Dobrze ze nie dałes drugiej szansy trzeba sie szanowac i zasady ktore wyniosłeś z domu. Miałes po prostu pecha. Nie ma co sie nabierac na kobiece łzy i prosby bo po jakims czasie miałbyś powtórke z rozrywki, a ajeszcze jakby urodziło sie dziecko to rozwód i płaciłbyś alimenty bo sad zawsze przyzna dziecko puszczalskiej matce.

Mocne słowa, ale co do zdrady, też tak to widzę. Jeśli ktoś zdradził, choć teoretycznie wszystko było ok, i nie jest w stanie powiedzieć dlaczego, to skąd można mieć pewność, że znowu się to nie powtórzy. Ehh.

bazienka

boruta to etatowy tutaj incel alkoholik, nie bralabym jego slow na powaznie

bazienka

nie no tez bym nie wybaczyla, nie zasluguje na paranoje i leki za kazdym razem jak facet wychodzi do pracy ( byly potrafil wciskac, ze idzie do "pracy"- mial elastyczny grafik- i ladowac o jakiejs baby)
i to ejst prosta opcja zdradzasz=wypieralasz
ale nie mozna z perspektywy tego leku postrzegac kazdego, kogo spotkasz
terapie polecam mocno

Imaginarium

Z jednym tylko się zgodzę - nie ma co ufac osobie, która raz już zdradziła.

rutabo

@PrecelZMakiem Nigdy nie poznasz człowieka na 100%. Sama zdrada tez moze miec kilka odcieni, niektórzy potrafią wybaczyć jednorazowy wyskok. Ale w tym przypadku zdrada była na zimno, zaplanowana, typowe oszustwo nie jednorazowa słabość. Dla takiego czegos nie ma przebaczenia. Pozostaje jedynie miec nadzieje.

@bazienka. Jak tam wigilia u tatusia? Znowy zgrzyt i musisz wylewac swoje frustracje?

bazienka

boruta, dalej zadna cie nie chce? xd

rutabo

@bazienka Opowidz co tam u taty słychac, mną sie nie martw, ale na grubasa i tak się nie zdecyduje wiec nie rób sobie nadzieji.

Dragomir

Ty chyba grubasa nie widziałeś...

Slivkaa

Skąd Wy się znacie, że tu są takie jazdy w komentarzach?

Dragomir

Boruta strzela ślepakami, a Bazienka jest taka w sam raz. Żaden wieszak, normalna kobitka. Taka nawet skowyrna :)

Odpowiedz

Ale mówiła, że wszystko było cudownie. To czemu mnie zdradziła??? Nie umiała odpowiedzieć. Wiele, wiele razy prosiła o drugą szansę, ale moje zaufanie było zdruzgotane i nie miałbym z nią już być. Minęło już wiele czasu. Nie mam zaufania do kobiet, nie umiem stworzyć związku. Jestem już dobrze po trzydziestce i zazdroszczę znajomym, którzy mają rodziny i dzieci. Jednocześnie mam poczucie, jakby mi było szkoda zachodu na zaczynanie czegoś nowego, co i tak zostanie rozbite. Przez to, że zdarzyło się tak dwa razy z rzędu, zacząłem szukać winy w sobie. Wiadomo, nikt nie jest ideałem, ale naprawdę wkładałem serce w te związki i moje narzeczone twierdziły, że niczego im nie brakowało, a jednocześnie nie zatracałem siebie, miałem przestrzeń na moje hobby i przyjaciół. Nie wiem co zrobiłem nie tak, a może to nie moja wina? Byłbym wdzięczny, gdyby mógł wypowiedzieć się ktoś z podobnymi doświadczeniami. Z jednej strony marzę o dobrym związku i rodzinie, a z drugiej bardzo bije się kolejnej zdrady. Czy jest sens znowu się wiązać? Jak uniknąć kolejnej kobiety, która będzie ze mną szczęśliwa, a zdradzi mnie przy pierwszej lepszej sposobności? Czuję się jak stary zgorzkniały dziad.

VaianaMar

Myślę, że nie chodziło o to czy było dobrze, czy nie dobrze. Ludzie po prostu czasem zdradzają. Nie musi być w tym Twojej winy.
Nie wiem może przegapiłam, ale nie piszesz w wyznaniu nic o seksie. Może po prostu znalazłeś dwie kobiety, które były do Ciebie niedopasowane seksualnie i choć było im z Tobą dobrze, to czegoś im brakowało (co nie usprawiedliwia, bo wtedy się odchodzi a nie zdradza, ale to może być przyczyna).

bazienka

a czesc historii powtarzasz w komentarzu, bo...?

DioBrando

Bo może

Końcówka wyznania nie mieściła się i dodałem w komentarzu. Potem ktoś to wyznanie zedytował i dokleił końcówkę, więc komentarz stracił sens faktycznie, ale już nie mogę go usunąć.

Dragomir

Możesz do końca życia zaspakajać się "na własną rękę" albo żerować na takich, które szukają pocieszenia tkwiąc w kiepskich związkach robiąc to samo, co zrobili kolesie z którymi zdradziły Cię Twoje narzeczone. Możesz też próbować żyć mimo to i szukać dalej, próbować. Nie rób tylko z siebie cierpiętnika, bo to Ty sam wybierasz może nie efekt, ale przynajmniej drogę którą idziesz.

Baaba

PrecelZMakiem zdrada jest zdradą i boli zawsze. Ja w związku jestem od ponad 12 lat. Też zostałam zdradzona, choć skali zdrady nigdy nie poznałam, ale to w sumie nie ma znaczenia. Ja zostałam i próbujemy poukładać świat na nowo. Można wybaczyć, ale budowanie utraconego zaufania trwa bardzo długo i jest bardziej bolesne niż sama zdrada. Są dni, że żałuję swojej decyzji, są też takie, kiedy cieszę się ze swojego wyboru. Nic nie jest czarno-białe. Nie warto zamykać się na ludzi i miłość, bo w ten sposób najbardziej krzywdzisz siebie. Spotkaj się z psychologiem. Rozmowa o twoich lękach i obawach naprawdę może ci pomóc poukładać sobie wszystko na nowo. Nie szukaj winy w sobie, to niszczy, a i tak obwiniając się niczego konstruktywnego nie wymyślisz. Czas po zdradzie to trochę jak żałoba. Musisz pozwolić sobie na żal i smutek, masz do tego prawo. Ale z czasem trzeba zacząć żyć, a nie wegetować. Życie masz jedno i nie warto go marnować na rozpamiętywanie przeszłości. Poproś o pomoc, potrzebujesz jej. Człowiek słaby utonie w swoim żalu, człowiek silny wesprze się na pomocnej dłoni i powstanie. Wstań i walcz o siebie i swoje szczęście. Uwierz, jeszcze będzie pięknie☺️

bazienka Odpowiedz

jako kobieta zdradzana powiem ci, ze
po 1 zastanow sie, dlaczego takie przyciagasz, moze to jakis wdruk, schemat
2. slabo tak karaz innych za cudze bledy
bylam tam, przezylam to, mam koszulke
bylam z facetem 6 lat, zdradzal mnie minimum pol zwiazku, ale nie zamierzam byc stara panna z wyboru, bo trafilam na debila

rutabo

Jak schudniesz to moze nie będa się gzic po kątach.

Karo Odpowiedz

Eh, chętnie bym Cie poznała:) marzę o takim związku.

Karo

@niemaszans :D :D :D

worop

Ja też marzę, ale niestety trudno znaleźć zainteresowaną kobietę...

Dragomir

Worop, bo pewnie kobietę trzeba kochać za wnętrze nie patrząc na wygląd, a Ty jesteś zapewne zapuszczonym krasnalem z niewyjściową facjatą ;)
Taki tam tylko żart ze standardów niektórych osób.

kwasnezelki Odpowiedz

Zawsze warto próbować. Jeśli takich prób zaniechasz, to tym bardziej nikogo nie znajdziesz. Nie można się poddawać :) Wydajesz się bardzo fajnym i przyzwoitym facetem i gdyby nie to, że dzieci nie figurują w moich planach, to chętnie bym Cię poznała. Postaraj się nie zniechęcać i nie oceniać kolejnych znajomości przez pryzmat przeszłości. Powodzenia :)

Ultraviolett

O to to wlasnie.

Martynozaur Odpowiedz

Jedyne co mogę powiedzieć, to chyba to, że miałeś po prostu pecha. Wydaje mi się, że jesteś też perfekcjonistą. Mam nadzieję że wszystko ci się ułoży.

Pokrzyk Odpowiedz

Nie ma po co pielęgnować w sobie uczucia krzywdy i niesprawiedliwosci

michal1 Odpowiedz

Mam podobne doświadczenia ze zdradą jak autor. Też nie ufam kobietom. Uważam, że zbytnie zaufanie prowadzi w ogóle do zdrady. Swoją historię i wnioski spisałem na blogu https://antyzdrada.blogspot.com/2021/03/zaufanie-prowadzi-do-zdrady.html

eremita

Ciekawe przemyślenia, ma to sens, ale nie każdy będzie akceptował bycie kontrolowanym (wysyłanie lokalizacji GPS brzmi troche niepokojąco :)), niekoniecznie dlatego, że zdradza.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie