#YWgxD
Powiem tyle, nie pamiętam co mi się śniło, ale około 4:00 nad ranem obudziło mnie jeb**ęcie gipsowej ściany znajdującej się tuż nad moim łożem w moją głowę i sypiące się jej kawałki po mnie i pokoju. Pewnie myślicie, że się zawaliła. Nie, to ja w nią skoczyłem. Przez sen. Wyskoczyłem przed siebie w górę i zrobiłem głową dziurę wielkości piłki od nogi głęboką na 10-15 cm i wylądowałem na podłodze pełnej gruzu, ale nic mnie nie bolało! Bylem zdezorientowany do granic możliwości, w całym pokoju i na łóżku leżały białe odłamki mojego poddasza. Po strzepnięciu gruzu położyłem się spać, rano mając nadzieję, że to był sen. Niestety po spojrzeniu w górę okazało się, że naprawdę to zrobiłem.
Ciekawe co sobie myślą rodzice, powiedziałem co pamiętam.
Ej słuchaj bo ja mam remont w domu i ściane trzeba wyburzyć może się skusisz?
No to chyba... masz mocną głowę :D
Jedź do lekarza, mogłeś coś sobie zrobić.
Główka pracuje :)
Mocna głowa. Możesz pić ile wlezie. :D
Też chciałem to pisać
Masz mocną czaszkę