#YU1r7
Otóż mój syn razem z trójką kolegów postanowili rozkręcić "mafię cukrową". Złożyli się po 150 złotych każdy i kupili zapasy. Zaczęli to rozprowadzać. A będąc głową tej organizacji mój syn popełnił dwa błędy:
- Wymusił od jednego 9 latka oddanie pieniędzy, które miał na wycieczkę szkolną, bo mu nie płacił za batony.
- Nie podzielił się z kolegami zyskiem, którego pod koniec wyszło w sumie około 850 złotych.
Teraz nie wiem czy się cieszyć, że mam przedsiębiorczego syna czy martwić, że okantował kolegów.
Historia idealnie pokazuje co sie dzieje od czasu wprowadzenia tej ustawy, ktora dla mnie nie ma najmniejszego sensu. :D
Dokładnie, nie ma sensu... Ale tego można było się spodziewać. ^^
Podobno w jakimś liceum trzeba mieć ukończone 18 lat aby móc kupić batona, colę itd. To, co nasz kochany rząd wymyśla jest chore.
-Poproszę pączka
-A dowodzik jest?
:D
No właśnie bezsensowne ale mnie to niepokoi, dlatego że rząd daje często takie rzeczy żeby był szum i jak się nikt nie interesuje rządem to tam są przegłosowywane różne dziwne ustawy z przekrętami.
Z tego co wiem, to w większości liceów trzeba mieć ukończone 18 lat, żeby móc kupić "zakazany owoc" ?
Biznes podobno dopiero się rozkręcał. 550 złotych zarobili w ostatni tydzień, bo informacje dopiero się rozchodziły. Według jego wyliczeń ww okolicach marca miało wychodzić 1700 na czysto na miesiąc.
Ooo kurde, no powiem Ci że twój syn to ma głowę do interesów. Ale proponowała bym porozmawiać poważnie o tym oszukaniu kolegów ;) Ale ja bym nie potępiała jego interesów, bardziej pokazała błędy które popełnił i starała się wymyślić alternatywne rozwiązania.
Ale ja nie znam się na wychowaniu dzieci, sama jestem w wieku gimnazjalnym i byłabym wielce ucieszona gdyby tak zareagował mój rodzic.
Bo nie warto zabijać w dzieciach kreatywności :)
Pozdrawiam
850zł zysku w pierwszy miesiąc?
Jakby sie podzielili to dałoby to 280zł na łeb co z kolei stanowi 180% wkładu w niecały miesiąc: mistrz :D
Chętnie zainwestuję w tą "cukrową mafię..
Jakby tylko lepiej to rozegrał....
*na czterech to da 212 co odpowiada 140% zysku co znaczy że, do końca roku mieliby ponad 3 tysiące do podziału ;)
Czy tylko ja tego nie rozumiem? :')
Co tam dopalacze, teraz przemycamy batoniki ^^
Młody przestępca :D
Kantując kolegów daleko w przyszłości nie zajdzie, bo w końcu okantują jego :P
Ach,to jest piękne. Batoniki są fe,ble i niezdrowe,ale jak uczniowie wychodzą na przrewach do sklepów często przechodząc(przebiegając,żeby zdążyć na lekcję) przez ruchliwe ulice to jest dobrze? Nah,mamy takie wspaniałe prawo <3
Kawy kupić nie można, soli i cukru nie wolno, nawet zupa musi być bez śmietany. Nie widzę najmniejszego sensu tej ustawy ;-;
Szczerze? Też myślałem o takim biznesie.
W mojej szkole owa ustawa spowodowała jedynie to, że po słodycze idzie się do sklepu poza terenem szkoły, a w sąsiedniej szkole ponadgimnazjalnej są sprzedawane po okazaniu dowodu.