#1WjMD
W tym roku poznaliśmy fajnego barmana, Dana. Od słowa do słowa dogadaliśmy się o wspólny wyjazd do parku rozrywki i jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy. Po powrocie towarzystwo się rozeszło, a my zostaliśmy w samochodzie, totalny chillout z polską muzyką w tle. Gadka-szmatka zaczęła obracać się wokół ulubionego typu muzyki. Było już koło północy, kiedy Dan zupełnie zrelaksowany powiedział rozmarzonym głosem: "I'm obssessed with you two."
Zamarłyśmy na moment, wytrzeszczyłyśmy na siebie gały w nadziei, że obie się przesłyszałyśmy. Uciekać, czy najpierw przywalić i dopiero uciekać? Po chwili całkowitej ciszy Dan zorientował się, że coś jest nie tak i szybko poderwał się z fotela machając rękoma.
Okazało się, że jego obsesja obejmowała zespół muzyczny U2, a nie nas. Biedny chłopak nadal się tłumaczył, gdy my turlałyśmy się ze śmiechu.
Wiedzialam ?
Od razu wiedziamam, że chodzi o U2 :D
Też tak przypuszczałam ?
Angielski :P
Chłopak ma dobry gust ?
A moze tak sie tylko wytlumaczyl, gdy zauwazyl, ze nie zareagowalyscie pozytywnie na jego ?
wyznanie
Dan czy Danny? XD
Nie orientuje sie w zagranicznych imionach, ale myslalam, ze Danny to zdrobinienie od Dan
I', obssessed with U2 too. Dobry ma gust :D