#YRzHJ
Zacząłem szukać, lecz nie pomogło wywrócenie do góry nogami zarówno domu, jak i samochodu w garażu. W momencie podjąłem decyzję o podróży do marketu, gdyż przypomniałem sobie, że w chwili płacenia odebrałem ważny telefon, który pochłonął moją uwagę do tego stopnia, że zostawiłem portfel przy kasie, wziąwszy tylko zakupy. Wpół do dwunastej, noc. Dziewczyna wykładająca towar wymieniała ze mną wiadomości na zasadzie przykładania telefonów do szyby. Zaprosiła z tyłu budynku, tam miałem spotkać się z ochroną, którą obiecała poinformować. Na nic. Minęła ciężka noc i długi poranek, bo dopadła bezdenność. Ponownie godzina spędzona w markecie, ponownie na nic.
Bank - nie zastrzegą mi dowodu, bo nie mam czym się wylegitymować przy stanowisku... Urząd Miasta - w kolejce do referatu dowodów by wnioskować o nowy zadzwoniłem zastrzec karty do konta. Następnym krokiem miał być wydział komunikacji i wniosek o duplikat prawa jazdy. Tam jednak nie dotarłem. Zaraz po zastrzeżeniu karty dowiedziałem się o wizycie policjantów w domu. Przynieśli portfel, zaczekali, aż przyjadę. Było wszystko. I wszystkie pieniądze, co do złotówki. Ochrona danych osobowych zabrania podawania kontaktu do osoby przekazującej znalezisko policji. Dobry człowieku, dziękuję Ci. Za pół godziny idę ofiarować Ci Mszę świętą.
Miło, ze są jeszcze dobrzy ludzie, którzy nie są egoistami i nie przywłaszczaja sobie rzeczy znalezionych :)
Ja też niedawno zgubiłam/ukradziono mi portfel. Mili policjanci odwieźli go do domu- niestety, bez stówy w środku.
PS Zły system mamy- widać to właśnie w przypadku zgubienia wszystkich dokumentów
Wiara w ludzkość +4
Czemu akurat 4?? XD
Albowiem taka wola autora komentarza była.
Pamiętaj, że jeśli złożyłeś wniosek o nowy dowód, to stary już jest nieważny. Zwracam na to uwagę, bo miałam praktyki w USC i były sytuacje, że dowód się znalazł, a np. w banku okazywało się, że dowód jest nieważny, bo został złożony wniosek o nowy i unieważnienie starego dowodu z powodu kradzieży. I przychodzili potem do USC robić aferę...
Dobrze. Ze tak sie skonczylo. Ja kiedyś zostawiłam portfel w kartonie z chipsami w biedronce. Rozmawialam przez telefon i zapomniałam o tym, ze na chwile go tam położyłam. Zorientowałam sie w aucie. Ale na szczęście też ktos go odniósł do kasy. Niczego nie brakowało. Są jeszcze porządni ludzie! 😊
Przestańcie z tymi komentarzami "Po co ta msza? Kasę można było przeznaczyć na chore pieski itd." Wasze pieniądze? Nie. Więc nie zaglądajcie autorowi do portfela.
hahaha kłamiesz, bo jak mi biletomat wciągnął kartę płatniczą, to zastrzegłam ją na infolinii :)
Kilka miesięcy temu także zgubiłam portfel, jednak nie musiałam osobiście stawiać się w banku, by zastrzec dowód, a załatwiłam to telefonicznie bez żadnych problemów i komplikacji.
msza święta pomoże tylko księdzu który na tym zarobi :/
Pomoże księdzu, który wyda to na ogrzewanie kościoła, lub jakiś remont.(oczywiście, że są księża, którzy wykorzystają te pieniądze w inny, mniej ważny sposób,ale nie traćmy wiary w ludzkość :D)
Jeśli ktoś wierzy, to nie tylko księdzu. Poza tym nie każdy ksiądz wydaje takie pieniądze na siebie :)
Z tą mszą to lekka przesada chyba...