Normalni ludzie jak ktoś kichnie, to mówią "na zdrowie".
Nie ja. Ja jakimś cudem mam inny odruch i automatycznie mówię "dobranoc".
Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale przynajmniej kichający są rozbawieni.
ja gdy się zaczynałam uczyć języka mojego chłopaka to na początku ciągle myliłam "smacznego" z "dobranoc", teraz on czasem specjalnie zamienia te dwa słowa gdy mówi po polsku:p
No cóż, mój szwagier mówi "smacznego"...
Pozdrów go, też tak mam 😎
Też tak mówię xd
I ja :D
A ja mowie ch*j ci w d.upe
Moja koleżanka mówi "smacznego" do każdego kto wciąga gluty zamiast wysmarkać ;)
A ja czasami sama sobie mówię "smacznego"
Ach, ten brak przyjaciół 😂
Mój znajomy kiedyś powiedział: "A żeby Ci ryja nie urwało"... :D
ej to w sumie wydaje się urocze :D
ja i moje współlokatorki na dobranoc sobie zawsze mówimy smacznego, bo raz jedna się pomyliła i już tak zostało xD
"Tak się kicha na kielicha!" :D
A mój teść 'na szczęście, że Ci ryja nie rozerwało' -.-
Chyba się kiedyś spotkaliśmy :D
Prawie zawsze, zaraz przed zaśnięciem kicham, raz.
ja gdy się zaczynałam uczyć języka mojego chłopaka to na początku ciągle myliłam "smacznego" z "dobranoc", teraz on czasem specjalnie zamienia te dwa słowa gdy mówi po polsku:p
Mi się zdarza mówić często dziękuję na do widzenia i nie tylko.
My dobrym znajomym mówimy:" na szczęście...że ci ryja nie urwało" :-)