#YKHt5
Wchodząc w korytarz, kulturalnie zapytałam, który numerek wszedł właśnie do gabinetu. Jedna z pań, około 70 lat, miło mi odpowiedziała, na co druga (na oko z 50 lat) zaczęła jej szeptać (według niej szeptać, bo słychać to było wszędzie) "mogłaś jej nie mówić, młoda kurwa jest, dopiero przyszła, to mogła czekać do końca. My byśmy szybciej weszły".
A podobno to młode pokolenie jest niemiłe i zepsute :)
każde pokolenie ma niemiłe i zepsute jednostki ;p
*Każde pokolenie ma własny czas, każde pokolenie lalala*
Irytują już mnie te minusy dawane bez powodu. Daeria nic złego nie napisała. Tutaj trzeba nieźle uważać na to, ci się pisze, bo inaczej zostaniemy zminusowani.
Jak widzą kilka minusów to dokładają jeszcze swój.
@BardzoPuchataOwca minusy to nic tylko wyrażenie opini, jak ktoś się z jakiegokolwiek powodu z kimś nie zgadza, daje minusa, nie ma co płakać o "minusy bez powodu"
Każde pokoleeenie chce zmieniić świaat
A nasze - nie...
To chyba lepiej wyrazić swoją opinię w odpowiedzi. Wtedy wiadomo by było, dlaczego komentarz się komuś nie podoba.
mi sie to zdarza uslyszec wlasnie od starych babsk i dziadow, moze z 5% tego typu odzywek od mlodych ludzi
@BardzoPuchataOwca i co ci się stanie? Pójdziesz się zabić, bo zminusowali ci komentarz na anonimowych?
U mnie zawsze jest ta sama odpowiedz
Mam wizytę na 11:30, przychodzę 11:25 i pytam kto teraz wchodzi. Zazwyczaj się odzywa starsza pani Wiec pytam na która jest godzinę. Najczęstsza odpowiedz na ta co jest teraz, albo godziny nie obowiązują... No chyba jednak nie
Ale zwykle godziny nie obowiązują. Tylko numerki albo kto pierwszy przyszedł. Przynajmniej u mnie u lekarza tak jest
Dla mnie logiczne jest to ze godziny stają się numerkami. To znaczy mamy opóźnienie i jest 11:30. W takim razie wchodzi najwcześniejsza godzina na przykład 10:50, później 11:00 itd.
igusia669 to zmien lekarza
po to sie zapisuje na godzine zeby przyjsc 5 minut wczensije a nie sleczec w przychodni 3 godziny
Czasem wychodzę z założenia, że ci starsi i na oko bardziej wychowani oraz porządni ludzie, tak właściwie są mniej "na miejscu", niż młodzi, na których przezywają i narzekają na każdym kroku
Wczoraj czekając w kolejce do lekarza miałam podobną sytuację. Babka koło 70 lat najpierw ochrzaniła mnie, że nie pilnuję kolejki, a przecież ona wchodzi po mnie, a jak przyszła moja kolej to siłą wepchnęła się przede mnie krzycząc, że teraz jej kolej i inna pani potwierdzi, że była przede mną. No niestety kulejąca 19latka nie dała rady prześcignąć starszej baby w pełni sił w walce o drzwi.
te wyznania sie robia nudne
pozdr
O poczekalnia u lekarza w niedziele o 18:52, i jeszcze te dwie stare babcie. Ciekawe
:)
A zdajesz sobie sprawe, że to wyzwanie bylo wcześniej w "niezweryfikowanych" mądralo?
To idiota