Rok temu wracałam ze szkoły pociągiem do domu, do przedziału wsiadł starszy pan, wyglądał na schorowanego, ale był przemiły. Zaraz po nim wsiadł chłopak i usiadł obok mnie. Starszy pan zaczął swoją przemowę, jak to byśmy byli piękna parą, że ja taka ładna, a chłopak przystojny, że będziemy do siebie pasować i że powinniśmy się wymienić numerami telefonów itp.
Gdy pan wyszedł, my zaczęliśmy się śmiać z tego fajnego pana i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. W końcu wymienialiśmy się numerami i pisaliśmy długi czas.
Dzięki temu jestem z moim ukochanym już pół roku :)
Może nie jest to aż tak anonimowe, ale chciałam pokazać, jak zwykły mężczyzna i przypadek mogą połączyć dwie osoby :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Amor sie zestarzał i zmienił metody...xd
W sumie goły bobas ze skrzydłami w pampersie mógłby być w tych czasach złe odbierany 😂 Kupidyn zmienił taktykę
Goły dzieciak, który ubrał skrzydła w pampers. Intrygujące..
Ale jedno się pewnie nie zmieniło - wciąż nosi pieluchy xd
Ooo ja, ale fajna historia. Bardzo miły Pan, miałaś szczęście, że na niego trafiłaś.
No dobra od tej pory zaczynam jeździć pociągiem zamiast jechać gdzieś samochodem. Jak zobaczycie kolesia średniego wzrostu, w garniturze, z brodą, z nieodłączną torbą na laptopa to możecie podbijać :D
Zapomniałeś wspomnieć o rurkach, "drwalu" xD
Ze mnie to taki bardziej chłop śląski, w dupie szeroki, a w barach wąski ;)
Mówisz mamy wypatrywac dzwonu? ;)
Wypatruj obrazu nędzy i rozpaczy ubranej w garnitur i z torbą na laptopa ;)
Podobno przypadki nie istnieją :)
Przypadek to losowość, nasza rzeczywistość powstaje losowo, tak jak nieskończenie wiele innych rzeczywistości. Wszystko co możecie sobie wyobrazić jest prawdziwe, tyle że w innym świecie.
Miałam podobną historię, tyle że na stoku narciarskim ☺ byłam 6 lat temu na wycieczce szkolnej i z racji tego, że (wtedy jeszcze ze znajomym) tylko we dwójkę radziliśmy sobie na nartach to tak zjezdzaliśmy nie patrząc na reszte. To wtedy miły, starszy pan- strażnik wyciągu zaczął opowiadać że pasowalibysmy do siebie. Śmialiśmy się z tego, ale tak wyszło że wróciliśmy jako para 😊 i tak już od 6 lat
Czyli w ten sposób poznałaś dziadka swojego chłopaka :D
Jaka urocza historia <3 Jeśli spotkasz tego pana jeszcze raz życz mu zdrowia od Anonimowych.pl :D
Nie ma sprawy :D
Szczęściarze... Pozaliście ojca wróżbity Macieja.
Wiele razy pisano, że ktoś się do kogoś w autobusie, pociągu, parku itd., się uśmiechnął, ktoś się do kogoś ma i nic z tym nie zrobi. Patrzy, smutnieje i żałuje. Marzy, wymyśla plany, że zagada - a tu nic, bo wstyd, bo coś tam. A odezwanie się do siebie - pierwszy kroczek -
daje początek i szansę, oto jeden z fajnych przykładów.
To proste, zagadać. ;)
a ja nie lubie takich starych dziadow wpieprzajacych sie w cudze zycie i konsternujacych mnie przy obcych
Gdyby nie ten 'dziad', siedziałabym teraz sama w domu całymi dniami :)