#4cLeR

Rok temu wracałam ze szkoły pociągiem do domu, do przedziału wsiadł starszy pan, wyglądał na schorowanego, ale był przemiły. Zaraz po nim wsiadł chłopak i usiadł obok mnie. Starszy pan zaczął swoją przemowę, jak to byśmy byli piękna parą, że ja taka ładna, a chłopak przystojny, że będziemy do siebie pasować i że powinniśmy się wymienić numerami telefonów itp.

Gdy pan wyszedł, my zaczęliśmy się śmiać z tego fajnego pana i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. W końcu wymienialiśmy się numerami i pisaliśmy długi czas.
Dzięki temu jestem z moim ukochanym już pół roku :)

Może nie jest to aż tak anonimowe, ale chciałam pokazać, jak zwykły mężczyzna i przypadek mogą połączyć dwie osoby :)
Wierszykant Odpowiedz

Amor sie zestarzał i zmienił metody...xd

Regina

W sumie goły bobas ze skrzydłami w pampersie mógłby być w tych czasach złe odbierany 😂 Kupidyn zmienił taktykę

Angeel

Goły dzieciak, który ubrał skrzydła w pampers. Intrygujące..

Tempydzban

Ale jedno się pewnie nie zmieniło - wciąż nosi pieluchy xd

cnotkaniewydymka Odpowiedz

Ooo ja, ale fajna historia. Bardzo miły Pan, miałaś szczęście, że na niego trafiłaś.

mamyczas Odpowiedz

No dobra od tej pory zaczynam jeździć pociągiem zamiast jechać gdzieś samochodem. Jak zobaczycie kolesia średniego wzrostu, w garniturze, z brodą, z nieodłączną torbą na laptopa to możecie podbijać :D

Angeel

Zapomniałeś wspomnieć o rurkach, "drwalu" xD

mamyczas

Ze mnie to taki bardziej chłop śląski, w dupie szeroki, a w barach wąski ;)

Theo666

Mówisz mamy wypatrywac dzwonu? ;)

mamyczas

Wypatruj obrazu nędzy i rozpaczy ubranej w garnitur i z torbą na laptopa ;)

Adkalopatka Odpowiedz

Podobno przypadki nie istnieją :)

Nihill

Przypadek to losowość, nasza rzeczywistość powstaje losowo, tak jak nieskończenie wiele innych rzeczywistości. Wszystko co możecie sobie wyobrazić jest prawdziwe, tyle że w innym świecie.

fluffymix Odpowiedz

Miałam podobną historię, tyle że na stoku narciarskim ☺ byłam 6 lat temu na wycieczce szkolnej i z racji tego, że (wtedy jeszcze ze znajomym) tylko we dwójkę radziliśmy sobie na nartach to tak zjezdzaliśmy nie patrząc na reszte. To wtedy miły, starszy pan- strażnik wyciągu zaczął opowiadać że pasowalibysmy do siebie. Śmialiśmy się z tego, ale tak wyszło że wróciliśmy jako para 😊 i tak już od 6 lat

Shido Odpowiedz

Czyli w ten sposób poznałaś dziadka swojego chłopaka :D

RainbowPawsFogz Odpowiedz

Jaka urocza historia <3 Jeśli spotkasz tego pana jeszcze raz życz mu zdrowia od Anonimowych.pl :D

Nie ma sprawy :D

KhalDrogo Odpowiedz

Szczęściarze... Pozaliście ojca wróżbity Macieja.

BlachazRdza Odpowiedz

Wiele razy pisano, że ktoś się do kogoś w autobusie, pociągu, parku itd., się uśmiechnął, ktoś się do kogoś ma i nic z tym nie zrobi. Patrzy, smutnieje i żałuje. Marzy, wymyśla plany, że zagada - a tu nic, bo wstyd, bo coś tam. A odezwanie się do siebie - pierwszy kroczek -
daje początek i szansę, oto jeden z fajnych przykładów.
To proste, zagadać. ;)

bazienka Odpowiedz

a ja nie lubie takich starych dziadow wpieprzajacych sie w cudze zycie i konsternujacych mnie przy obcych

Gdyby nie ten 'dziad', siedziałabym teraz sama w domu całymi dniami :)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie