#YJS64
Kiedyś chciałam mu zrobić obiad. Jedyna bułka tarta jaka była, to z dodatkiem w postaci małych czarnych mieszkańców. Gdy powiedziałam o tym dziadkowi, stwierdził, że usmażą się na patelni. Kiedyś zjadłam u niego jajecznicę. Okazało się, że jajka są z lipca... a jajecznicę jadłam w styczniu. W końcu stwierdziłam, że zjem u dziadka tylko to co sama kupię wcześniej.
Jakiś czas temu mój dziadziuś siedział sobie przed telewizorem zajadając ser pleśniowy. Zdziwiłam się bo dziadek nie kupuje takich wynalazków. Okazało się, że to był serek topiony. Pleśń wyrosła sama.
O rany :/
Starsi ludzie tak mają, jako pozostałość z ciężkich czasów. Nie wyrzucają jedzenia, żeby go nie zabrakło.
Ach ta "oszczędność" A po za tym fu:( dziwne że się nie zatruł
Jest różnica między byciem oszczędnym, a byciem sknerą :/
zadziwiające jak ludzie przekładają pieniądze nad własne zdrowie...
Paleta, mają dużo bo oszczędzają.
Jezu... oszczędzać ok, ale bez przesady.. jeść 7 miesięczne jajka?
Ohyda.. xD Ale historia dobra. :3 Plusik ode mnie. :))
Kuźniar I
obrzydiwe... To tak jak babcia co smażyła myszy psu ''Co by były cieplejsze''
Ważne że smakowało! ^^