#YCZYY

Jestem facetem przed trzydziestką. Nie czuję się staro, młodo też nie. Myślałem, że osiągnąłem już taki wiek, że nic innego mi w głowie jak tylko bycie normalnym, odpowiedzialnym facetem. Prawda okazała się brutalna. 

Jakiś czas temu poznałem dziewczynę. Dobrze się domyślacie - przez internet. Była ode mnie młodsza kilka lat, ale nie przeszkadzało mi to. Wpadła mi w oko i tak się spotykaliśmy. Ona mimo młodego wieku wiele przeżyła, coś mi wspominała, ale nie była wylewna. Nie lubiła się nad sobą użalać, to pewne. 

Spotykaliśmy się kilka mięsiecy. Nigdy się nie pokłóciliśmy. Gdy mówiłem, że muszę wyskoczyć do kumpla mówiła, że mam rację, bo kumpli zaniedbywać nie można. Spędzaliśmy czas, było super, ale w pewnym momencie "odwidziała" mi się. Uznałem, że ten związek nie ma przyszłości. Zacząłem pisać i dzwonić mniej, aż w końcu ja, starszy kilka lat, rzuciłem ją... przez sms. Jak jakiś szczeniak. Odpisała mi tylko "Wiedziałam" i więcej się nie odezwała. Żadnego proszę wróć, czy cokolwiek. 

Mijały miesiące, a ja nic nie wiedziałem co u niej, jak sobie radzi, czy jest zdrowa. Parę tygodni temu zobaczyłem ją pod parasolami, wyglądała na bardzo szczęśliwą. Szczęśliwa, w towarzystwie mężczyzny, beze mnie. To mnie zabolało. Zacząłem myśleć o niej, częściej i częściej. Myślę, skoro zabolało, to czuję coś nadal, ale ona już kogoś ma, co robić... Tydzień później spotkałem ją na zakupach. Stanąłem jak debil przepraszając i prosząc o spotkanie. Ona spojrzała na mnie tymi swoimi pięknymi oczkami, uśmiechnęła się i powiedziała "Wiedziałam", po czym odeszła.

Nie popełniajcie moich błędów. Karma jest zołzą.
blondynakaryna Odpowiedz

Bardzo dobrze zrobila, po co miala marnowac czas i starac sie o goscia, ktoremu sie 'odwidziala'? Jestes dorosly, a zachowales sie jak 5-letnie dziecko - znudzila mi sie zabawka, wiec rzucilem ja w kat, ale przyszlo inne dziecko i zaczelo sie nia bawic, wiec z powrotem ja chce, bo jednak nie jest taka zla... Slabe

Dodaj anonimowe wyznanie