#Y8Emd

#KKW1
W ostatnim czasie moje drogi z ukochaną rozeszły się w stosunkowo niemiły sposób. Awantura, wrzaski, kłótnie i wyzwiska...
Ani ja, ani ona nie mieliśmy czystej karty kończąc nasz wieloletni związek i dobrze o tym wiedzieliśmy. Od dłuższego czasu chcieliśmy zrobić sobie przerwę od siebie na normalnych warunkach, ale ani ja, ani ona nie mieliśmy na tyle odwagi by jasno zakończyć nasz związek. Do czasu...

Od samego początku naszego związku wiedziałem, że coś jest nie tak w naszych sprawach łóżkowych. Wiedziałem i widziałem, że była ciekawa zbliżeń, doznań i ogólnie mnie samego, ale zawsze trzymały ją jakieś opory.
Podczas naszych początków łóżkowych zacząłem ją wypytywać, czy wszystko w porządku, czy coś jest nie tak i ogólnie jakie ma w tym doświadczenie - kręciła, motała i zatajała. Pytając ją po naszym pierwszym stosunku, (tak wiem, palant ze mnie że zapytałem po, nie przed) czy to był jej pierwszy raz odpowiedziała mi krótkie "nie do końca". Mówiła tylko, że ją tylko trochę boli - i tak przyjąłem to do świadomości.
Starałem się być delikatniejszy, w końcu mogłem być jej drugim partnerem seksualnym w życiu (nie wiem nie znam się).
Ogólnie nie chciała mi nic mówić otwarcie o swoich przygodach z młodszych lat i to szanowałem.

W nocy zawsze się zrywała i coś majaczyła. Rozmawiała przez sen, tak jakby była w pełni obudzona i świadoma tego co mówi. Stety lub niestety, tak nie było.
Przez sen zaczęła mi opowiadać o swoich 18 urodzinach. Że była na imprezie w klubie i do drinka ktoś jej coś dorzucił. Temat zwykle tutaj się kończył bo szła spać dalej.
Trwało to miesiącami, aż usłyszałem pełną historię. Pierwsze przez sen wypytując o kolejne fragmenty (z dużą ilością niedopowiedzeń), a niedawno szczerze i na jawie.

Akcja działa się w klubie. Rozmowa 2 facetów usłyszana przez moją byłą:
- Ale nie masz z tym problemu?
- Nie, a czemu?
- To twoja kuzynka. Nie będzie Ci to przeszkadzało?
- Nie, baw się dobrze.

Chwila zabawy i świadomość odcięta...
Dziewczyna budzi się naga, w pokoju nad klubem przez faceta który stara się wsadzić jej penisa w usta. Wytrzeźwiała. Zabrała wszystkie swoje ciuchy i wybiegła stamtąd.
Pod prysznicem płakała przez blisko 6h. Obolała, ze spuchniętymi całymi wargami sromowymi...

Przez ponad rok, dopowiadałem sobie fragmenty tej historii. Szukając szczegółów i prawdy. Niedawno dowiedziałem się prawie całej historii. Dalej ma w sobie wiele niejasności...

Nie jestem w stanie sobie z tym wszystkim poradzić. Psychicznie nie wytrzymuje.
1. Z powodu że coś takiego doświadczyła bliska mi osoba.
2. Że ostatnio byłem na ślubie jej kuzyna, na którym świadkiem był ten drugi pan z rozmowy.
Wiedziałem, że to on. Zachowywał się dziwnie do mnie. Ale nie wiedziałem jak ta historia wyglądała. Nie znałem jej tak jak dzisiaj.
Ona wybaczyła oprawcy.

Ja nie potrafię.
PrzezSamoH Odpowiedz

Nie wybaczyła (serio, w ogóle można wybaczyć coś takiego?) Tylko wyparła to wszystko, zamiast uporać się z krzywdą. W sumie to nawet się nie dziwię.

CytrynianMagnezuKKW

Po wszystkim powiedziała mi, że obawiała się tego wesela. Bo on tam będzie.
Jednak mi dziękowała, że starałem się z nią dobrze tam bawić i dobrze zapamięta mnie jej rodzina z tej imprezy.
A typa pierwszy raz wtedy na oczy widziałem i nie wiedziałem do końca czy to on.

Po wszystkim powiedziała mi, że widziała jego strach w oczach. Lęk, że po tylu latach zniszczy mu życie prywatne, rodzinę, przyszłość. Dlatego też (nie wiem do końca) pewnie odpuściła.

PrzezSamoH

Należy mu się zniszczenie życia, ale to powinna zrobić ta dziewczyna. Szkoda, że większość osób nie ma w sobie tyle siły.

Anwute

Skąd wiesz, ze nie wybaczyła ? Nie jesteś nią, nawet jej nie znasz.

Eureenergie Odpowiedz

Co za skurviel. Jak czytam takie historie, to aż mi czasem wstyd, że jestem facetem. Trzeba mu było jakoś dać znać, że wiesz, gość srałby w majty na Twój widok.

CytrynianMagnezuKKW

Srał i to na prawdę.
Jednak tak jak pisałem w innych komentarzach, nie byłem pewien czy to on. Nigdy nie widziałem go na oczy, a nie chciałem podbijać do obcego typa w tej sprawie. Do dnia dzisiejszego jako jedyny znam tą historię i nie wiem czy dobrze byłoby ją na nowo roztrząsać...

bazienka Odpowiedz

i takim powinno sie odcinac penisy, serio
a jej goraco polec psychoterapie, bo to nieprzerobione moze rozwalic kazdy kolejny jej zwiazek

nowyrokNOWAJA

Odcinać po plasterku zalewając spirytusem bądź posypujac solą i odpowiednio wcześnie zaprzestać aby z takim defektem dożył ostatnich dni.

CytrynianMagnezuKKW

Za dużo już tutaj nie zdziałam. Nasza relacja w pewnym momencie zaczęła wyglądać na prawdę dziwnie. Bezgraniczne zaufanie było tylko i wyłącznie w jedną stronę. Bo jak to mówiła "Niepełna prawda, to dalej prawda", a dla mnie to były już kłamstwa i zatajanie wszystkiego co tylko możliwe. Przez tą "niepełną prawdę" dopiero po 3 latach w związku dowiedziałem się o jej poprzednim facecie. Przypadkiem. Bo wygadała się w jakiejś bzdurnej sprawie.
Wierzysz lasce we wszystko co robi i mówi, a po prawie 3 latach dowiadujesz się o takich dziwnych rzeczach.
I jak tu mieć ochotę na pomaganie jej jeszcze?

Vito857 Odpowiedz

Trzeba było dać mu w mordę. Nie myl wybaczenia z próbą wyparcia.

pozbawiony Odpowiedz

Wybaczenie to potężna broń. Naprawdę niewielu jest w stanie ją podnieść. Ale jeżeli się to naprawdę uda, to nie ma nic lepszego, co można by zrobić dla samego siebie.
Wybaczyć, nie znaczy zapomnieć. Wybaczyć znaczy przestać się ciągle karać złymi myślami za nie swoje winy.

Czaroit

fiu fiu...
pięknie powiedziane! :)

Jawiem1210

Ten komentarz powinien stać w powszechnie znanym cytatem.

HellBlazer Odpowiedz

Świetnie. Każdy współczuje Tobie oraz dziewczynie. Naprawdę, ale...
Czy Ty właśnie udostępniasz CZYJĄŚ osobistą tragedię, bo TY nie możesz sobie z nią poradzić? Wybacz, ale czy to nie jest trochę nie fair? Rozumiem powagę, ale :
A. Czy opisanie tego i czytanie komentarzy obcych ludzi nie znających nikogo z tej historii pomoże?
B. Czemu nie pozwolisz jej się z tym uporać z Twoją pomocą lub też bez niej?
C. Piszesz, że historia ma wiele niejasności, ale ją opisujesz i zamierzasz czytać komentarze budując w sobie (być może) błędne schematy?
D. Czy nie uważasz, że upublicznianie osobistych rzeczy z egoistycznych (Tak-próba pomocy sobie jest egoistyczna jeśli porówna się obie strony i nic tego nie zmieni choćby nie wiem jak byście mili byli).
Będziecie się bulwersować, bo tamten facet rzeczywiście jest śmieciem (jeśli historia jest prawdziwa) i nic tego nie zmieni, ale autor też ma nieźle nasrane w główce widzę. Nie ma co porównywać tu "większego i mniejszego zła", bo zło to zło i Fakt, że jeden jest mniejszym chu#jem nie oznacza, że jest spoko, bo drugi jest gorszy.
Ona wie o tym wyznaniu? Powiecie, że to anonimowe, ale to gó#no prawda, bo coś może być anonimowe dla nas, ale nie jest już anonimowe dla tej dziewczyny, a chyba jej zdanie liczy się bardziej w tej sytuacji, nie?

Dragomir Odpowiedz

Nie kochałeś jej naprawdę, nie wspierałeś w tym wszystkim.

Przynajmniej Odpowiedz

Czego jej nie potrafisz wybaczyć???

Toniejanabank Odpowiedz

#KKW1

Chyba niepełny kod wyznania

SwinkaEwa

Szkoda.

JordanFieldsII Odpowiedz

Zgłoś to. Oni mogą przecież krzywdzić inne dziewczyny.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie