Parę lat temu, mieszkając jeszcze z rodzicami, pojechałam z moim ojcem na świąteczne zakupy. Każdy wie, jak wygląda okres przed Bożym Narodzeniem. Ludzi w sklepach tłumy i kilometrowe kolejki do kas. Rozdzieliliśmy się, aby zaoszczędzić na czasie. Święta są takim okresem, że zawsze kupujemy "lepsze" produkty, których na co dzień używamy z tych tańszych, np. podróbka coli na co dzień - cola oryginalna na święta itp.
Tata udał się alejkę obok, a ja miałam wziąć papier toaletowy... Przyciskając się z wózkiem pomiędzy papierem a ręcznikami zapytałam: "Tato, wziąć zwykły papier?", a mój tatuś (swoja drogą niezły śmieszek z niego) odpowiedział mi na to: "Nieee, weź Velvet, niech dupa też poczuje, że są święta".
Miny osób, które to usłyszały były bezcenne. :D
Dodaj anonimowe wyznanie
A co, dupie odmówisz?
Jeszcze w odwecie zdradzi...
i wtedy będziesz mieć przesra*e
Co za różnica: zwykły, velvet - oba są do dupy.
Podobnie z jedzeniem- i tak gówno z tego będzie ;)
Ale jedzenie to Ty szanuj!
@Kuudere dosłownie i w przenośni
Według mnie ten biały z biedry jest delikatniejszy od velvet.
A ja kiedyś zagranicą kupiłam spory zapas alkoholu, a później brzdąkając butelkami, poszłam po spory zapas tabletek na migrenę. Boki zrywać. ^^''
Z dupa lepiej żyć w zgodzie. Nigdy nie wiadomo co niespodziewanego moze jej wypaść.
A śmiechom nie było końca.
Ojciec-śmieszek
Trzeba dogodzić dupce, żeby Cię nie oszukała ( , )