#aBnBs
Interes ten prowadziła pani Gienia – kawał wrednego babska, które miało w zwyczaju rozpoczynać biznesy ze swoimi klientami od pytania „Czego?”. Ponadto notorycznie źle wydawała resztę (oczywiście - na swoją korzyść) i do przesady wręcz nienawidziła dzieci. A my dzieciakami byliśmy i za każdym razem, gdy kupowaliśmy w tym kiosku wafelek „Kukuruku” narażeni byliśmy na pełne pogardy spojrzenia i wyburkiwane pod nosem złośliwości.
Pewnego razu, po jednej z dostaw, w asortymencie babiszcza pojawiły się kłódki na kod, z takim pokrętłem, jak od sejfu. Każda z nich miała przypisane do siebie cztery cyfry, za pomocą których otwierało się zamek. Kiedy wracaliśmy z kumplem ze szkoły w naszych głowach narodził się pomysł godny jedynie prawdziwego geniusza zła.
- Kłódkę poproszę. - rzekłem do naburmuszonej kobiety, której mina wskazywała oburzenie faktem, że oderwaliśmy ją od rozwiązywania krzyżówek panoramicznych.
- Osiempiesiąt… - mruknęła baba rzucając nam przed nos pudełko.
Kolega zaczął grzebać w kieszeni, a ja szybko wyjąłem kłódkę z opakowania i założyłem ją na skobelek, którym kioskarka zamykała co wieczór swój „lokal”.
- Wie pani co? Jednak podziękuje za tę kłódeczkę. Powiesiłem ją pani tutaj przy drzwiczkach... Kod to kombinacja cyfr 3,6,1 i 9. Musi pani pokombinować. Ma pani tylko 256 możliwości! - krzyknąłem na odchodne.
Upiorne babiszcze zostało uwięzione w swej grocie, a my z ukrycia obserwowaliśmy, jak przez resztę popołudnia jej mąż trzymając w dłoni notesik usiłował rozgryźć kod. W końcu dał sobie spokój, bo pani zachciało się pilnie iść do ubikacji, więc w ruch poszedł jakiś stary brzeszczot, którym facet przeciął kłódkę.
Dziś bym takiego numeru nie powtórzył, ale chyba trochę jest prawdy w tym, że dzieci często wykazują iście psychopatyczne skłonności...
W zasadzie to ledwo 24 kombinacje. Jeśli jest to czterocyfrowa i jest kombinacją 1 3 6 i 9, to zakładam, że w kodzie zadna z tych cyfr się nie powtarza. Więc zamiast 4^4 można obliczyć 4! (czyli 1x2x3x4) i mamy wynik. Losowanie bez zwracania.
Zgaduję, że pani Genia nie zapamiętała cyfr, gdy autor je wykrzyczal.
@bobylon89
Wtedy kombinacji jest 10 000.
Tak. Dlatego zajęło im tyle czasu na rozpracowanie kodu.
Hahahha mi tam się podoba! A dowiedziałeś się lezy okazji, gdzie robi siku pani z kiosku?
Czyli jednak w kioskach nie mają łazienek :D Jak byłam dzieckiem, zawsze mnie to zastanawiało
Zło tego świata :o
Rozumiem,że byliście dziećmi ale to było mega wredne i powinniście się wstydzić. Niezależnie jakim człowiekiem była ta kobieta to za taką akcje powinna was nieźle przeczołgać.